Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Elon Musk zabrał głos w sprawie tajemniczego wypadku Tesli - Co nowego w technologii?

58 290  
245   84  
W dzisiejszym odcinku ułatwimy życie osobom niskorosłym, umówimy się na szybką randkę wideo, a na końcu zbadamy niezwykle tajemniczy wypadek Tesli.

#1. Wyciekły dane ponad 20 tys. funkcjonariuszy służb publicznych


Kolejny tydzień, kolejny wyciek. Tym razem dotyczy on jednak pracowników organów państwowych. Chodzi konkretnie m.in. o strażaków, policjantów itp. Ta sprawa jednak nie jest taka jak wszystkie inne, bowiem za wyciek nie odpowiadają hackerzy, a… Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (ci od alertów RCB).

Jak informuje Niebezpiecznik dane ponad 20 tys. funkcjonariuszy znajdowały się w arkuszu kalkulacyjnym, który przez jakiś czas widniał w serwisie ArcGIS i każdy chętny mógł go sobie pobrać. Warto dodać, iż dokument został udostępniony przez pracownika Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. W pliku znajdowały się m.in.: imię i nazwisko, adres mailowy, numer telefonu, numer PESEL itd.




Na szczęście nie było tam prywatnych adresów zamieszkania oraz numerów dowodów tożsamości.

Na chwilę obecną pliku nie ma już w bazie.

#2. InPost chce ułatwić życie osobom o niskim wzroście


Już niejednokrotnie można było wyczytać w internecie na wpół zabawne (a na wpół smutne) historie osób o niskim wzroście, które skarżyły się na Paczkomaty od Inpostu. Chodzi o sytuacje, w których ich przesyłki umieszczane były po prostu za wysoko. Trzeba przyznać, że rozmiary Paczkomatów imponują, a najwyższe skrytki znajdują się naprawdę wysoko…

Inpost poinformował jednak niedawno, iż jest świadom istnienia problemu i stara się jakoś temu zaradzić. Jak poinformował Wojciech Kądziołka z biura prasowego Inpost:

Będzie możliwość wyboru skrzynki w górnej lub dolnej części paczkomatu. To jednak wymaga szerokiej zmiany infrastruktury IT. Pracujemy nad tym. Firma zauważyła problem i chce go rozwiązać.

Pozostaje więc tylko czekać.

#3. Facebook z nową aplikacją do szybkich randek


Pandemia spowodowana przez koronawirusa całkowicie odmieniła rzeczywistość, w jakiej żyjemy. Większość rzeczy załatwiamy zdalnie i przez internet, więc nikogo nie powinna chyba dziwić nowa aplikacja od Facebooka. Mowa o Sparked – czyli szybkich randkach wideo.

Nie chodzi tu oczywiście o Facebook Dating, które dostępne jest już nawet w Polsce. Sparked to aplikacja tworzona wprawdzie przez tych samych ludzi, jednak jej zasada działania jest nieco inna. Chodzi tutaj o szybkie randki. Na początku mamy możliwość pogadania z potencjalnym partnerem przez 4 minuty. W tym czasie będziemy mogli zorientować się, czy warto dać tej osobie kolejną szansę, którą jest 10-minutowa rozmowa wideo.


Dopiero po przejściu kolejnego etapu i obopólnej akceptacji randkowicze otrzymają możliwość wymiany swoich danych kontaktowych.

Sparked dostępny jest na razie tylko dla niewielkiej grupy użytkowników, a sama aplikacja jest wciąż w fazie testowej.

#4. Ingenuity odbył historyczny lot na Marsie


19 kwietnia 2021 roku ludzkość dokonała kolejnej niesamowitej rzeczy. Udało się wykonać pierwszy w historii lot pojazdem mechanicznym na obcej planecie. Chodzi oczywiście o śmigłowiec Ingenuity, który został wysłany na powierzchnię Czerwonej Planety wraz z łazikiem Perseverance.


Ingenuity wzniósł się na wysokość ok. 3 m ponad ziemię, a sam lot trwał około 40 sekund. Była to pierwsza z pięciu prób. Kolejne loty będą oczywiście dłuższe. Na razie NASA chciała tylko określić, czy śmigłowiec ma na tyle mocy, aby przeciwstawić się marsjańskiej grawitacji.

#5. Tesla uległa tajemniczemu wypadkowi – nikogo nie było za kierownicą



W mieście Spring w Teksasie doszło do tajemniczego wypadku z udziałem samochodu Tesla model S. Auto uderzyło w drzewo i natychmiast stanęło w płomieniach. Pojazd wypadł z zakrętu i rozbił się o przydrożne drzewo. W środku znaleziono ciała dwóch ofiar (59- i 69-letniego mężczyzny). Najdziwniejsze w tym wszystkim jest jednak to, że… żaden z nich nie siedział za kierownicą. Jeden z nich znajdował się na miejscu dla pasażera z przodu, a drugi z tyłu.

Dodatkowo strażacy mieli poważne problemy z ugaszeniem wraku. Zużyto na to podobno 121 tys. litrów wody (wszystko oczywiście przez akumulatory).

Dlaczego jednak nikt nie kierował pojazdem? Skoro to była Tesla, to pierwszym, co przychodzi na myśl, jest to, że pojazd poruszał się na tzw. autopilocie. Tutaj jednak pojawiają się pewne nieścisłości w całej historii.



Niedługo po tragedii sam Elon Musk opublikował tweeta, z którego wynikało, iż Tesla model S nie tylko miała wyłączonego autopilota, to jeszcze nie posiadała wykupionego systemu Full Self-Driving (niezbędnego do autonomicznej jazdy).

Cała sprawa jest bardzo dziwna, a śledztwo jest obecnie w toku.

W poprzednim odcinku: Ryszard Petru po raz kolejny udowadnia, jak bardzo politycy oderwani są od rzeczywistości

3

Oglądany: 58290x | Komentarzy: 84 | Okejek: 245 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

15.05

14.05

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało