Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Aktor z filmów o Harrym Potterze skarży się, że jest kojarzony tylko z tą rolą - Filmoteka Joe Monstera

43 843  
112   45  
W dzisiejszym odcinku poznamy filmy nominowane do polskich antynagród, dowiemy się, co wkurza filmowego Nevilla oraz przekonamy się, ile razy można obejrzeć jeden film.

#1. Mortal Kombat opóźniony


Nowy Mortal Kombat miał zadebiutować na HBO Max i w kinach już 16 kwietnia. Niestety premiera filmu została opóźniona z nieznanych przyczyn. Sprawy do tej pory nie skomentował nikt, kto stoi za produkcją.

Według jednej z teorii, może chodzić po prostu o chęć większego zysku. Dla nas to wprawdzie na chwilę obecną dość odległa przyszłość, jednak w niektórych stanach w USA już teraz otwierają się kina, a wkrótce dołączą do nich kolejne obiekty. Twórcy „Mortal Kombat” mogą więc czekać po prostu na większy rozruch branży, aby sam film na wielkim ekranie mogło obejrzeć jeszcze więcej osób.

Nową datą premiery filmu jest 23 kwietnia, a więc tydzień później, niż pierwotnie zakładano. Czy te 7 dni wystarczy, aby film mógł nieco więcej zarobić? Zobaczymy.

#2. Aktor z filmów o Harrym Potterze skarży się, że jest kojarzony tylko z tą rolą


Matthew Lewis – odtwórca roli Neville'a Longbottoma w serii filmów o Harrym Potterze – udzielił ostatnio wywiadu Michaelowi Rosenbaumowi. Aktor wziął udział w jego podcaście „Inside of You”, gdzie mówił o życiu, aktorstwie i tym, co go frustruje. A frustruje go postać, która do niego przylgnęła na całe życie. Jest to oczywiście Neville Longbottom.

https://youtu.be/ME5D4xPJ8TI
Lewis ma pretensje, że niektórzy nie kojarzą go nawet z imienia i nazwiska, a wszyscy mówią „o, to ten z Harry’ego Pottera”:

Nadal czuję się czasami sfrustrowany, kiedy ludzie mówią „O, to on” - na przykład w tej chwili udzielam tego wywiadu. Już widzę, jak wiele nagłówków będzie brzmiało: „On już nie jest Neville'em Longbottomem”. Tak, nie jestem nim od 10 lat. Robiłem rzeczy, które były tak szalenie różne. Na przykład grałem w produkcjach, które zdobywały nagrody BAFTA i nie przechwalam się. Zrobiłem to wszystko i 10 lat później ludzie wciąż twierdzą, że w pewnym sensie przeskoczyłem do tego miejsca, w którym jestem z „Harry'ego Pottera”, całkowicie ignorując podróż, którą przebyłem, aby się w nie dostać. To może być frustrujące - nie to, że frustruję się czymkolwiek, co ma związek z „Harrym Potterem” - ale to tak, jakbyś miał w głowie ten głos, który mówi: „Hej, wiesz o całej pracy, którą wykonałeś przez ostatnie 10 lat. Nikt tego, ku**a nie zauważył. Nikogo to nie obchodzi”. Ludzie nadal uważają, że to, co robię obecnie to pierwsza rzecz, nad którą pracuję od czasów „Harry'ego Pottera”.

Z jednej strony jest to wina mediów, które cały czas nazywają go „aktorem z Harry’ego Pottera”, ale z drugiej strony stał się on po prostu ofiarą swojego własnego sukcesu, albo może raczej ogromnego sukcesu serii filmów o młodym czarodzieju. Czego się więc spodziewał? Tak jak Macaulay Culkin zawsze będzie Kevinem, który jest sam w domu, Daniel Radcliffe zawsze będzie Harrym Potterem, tak Matthew Lewis będzie Nevillem Longbottomem.

#3. Powstanie film o księciu Harrym i Meghan Markle


Zachęceni ogromnym sukcesem serialu „The Crown”, pracownicy stacji Lifetime wpadli na pomysł, aby stworzyć aktorski film o księciu Harrym i jego małżonce Meghan Markle. Produkcja ma nosić tytuł „Harry & Meghan: Escaping the Palace” i ma opowiadać – jak sama nazwa wskazuje – o ich odejściu z pałacu Buckingham.

Film powstanie dla amerykańskiej stacji Lifetime, która wcześniej wyprodukowała już dwa fabularne filmy o królewskiej rodzinie: „Książę Harry i Meghan: Miłość wbrew regułom” oraz „Książę Harry i Meghan: Królewski mezalians”.

Dzieło oparte będzie oczywiście na prawdziwych wydarzeniach z życia pary i opowie zasadniczo o wszystkim tym, o czym Harry i Meghan opowiedzieli już w wywiadzie udzielonym dla Oprah Winfrey.

#4. Oto ile wynosi oficjalny rekord oglądania filmu „Avengers: Koniec gry”


Nie od dziś wiadomo, że fani Marvela i wszystkiego, co związane z uniwersum superbohaterów, lubią robić rzeczy nietypowe. Ci sami ludzie lubią również oglądać swoje ulubione filmy dziesiątki razy, aby analizować każdy szczegół produkcji i by przypadkiem nic im nie umknęło. Co jednak, gdyby połączyć te dwie rzeczy… na to zdecydował się pewien fan Avengersów, ustanawiając absolutny rekord pełnych seansów filmu „Avengers: Koniec gry”.

Pewien mieszkaniec Florydy i wielki fan Marvela – Agustin Alanis – obejrzał film „Avengers: Koniec gry” aż 191 razy. Chłopakowi oficjalnie przyznano jego kategorię w Księdze rekordów Guinnessa i nic nie wskazuje na to, aby ktoś w najbliższym czasie mógł go pobić.


Czas trwania hitu Marvela to dokładnie 181 minut. Nie trzeba być profesorem matematyki, aby obliczyć, że na oglądanie tylko jednego filmu Agustin poświęcił aż 34 571 minut, co w przeliczeniu daje nam 576 godzin i 18 minut, a to z kolei daje nam równe 24 pełne dni.

#5. Poznaliśmy tytuły filmów nominowanych do Węży 2021


Być może wielu z was o tym nie wie, ale wcale nie jesteśmy gorsi i też mamy swoje Złote Maliny. W ramach krótkiego przypomnienia dodam, że Złote Maliny to swego rodzaju przeciwieństwo Oscarów (antynagrody branży filmowej). W Polsce natomiast mamy swoje Węże i obdarowujemy nimi najgorsze polskie produkcje minionego roku. Niedawno z kolei poznaliśmy listę nominacji. A oto one:

Wielki Wąż
  • „365 dni” – za skok libido w dół, którego nie powstydziłby się najlepszy spadochroniarz świata, Felix Baumgartner.
  • „Pętla” – za idiotyczny obraz nawrócenia epatujący zbędnym seksem, słowem „Thais” XXI wieku.
  • „Bad Boy” – za zamroczony impotencją najgorszy piłkarski spektakl od czasu przegranej Reprezentacji Polski z Armenią w 2007 roku.
  • „Swingersi” – za zmarnowanie atrakcyjnego tematu i nudną, jałową komedię pełną czerstwych sucharów.
  • „Mayday” – za utrwalanie stereotypów i kompletny brak poczucia humoru, co w przypadku farsy jest szczególnie dotkliwe
Reżyseria
  • Barbara Białowąs i Tomasz Mandes – „365 dni”
  • Patryk Vega – „Pętla”
  • Patryk Vega – „Bad Boy”
  • Andrejs Ekis – „Swingersi”
  • Michał Kondrat – „Czyściec”
Scenariusz
  • „365 dni”
  • „Bad Boy”
  • „Pętla”
  • „Swingersi”
  • „Mayday”
Rola męska
  • Michał Koterski – „Swingersi”
  • Maciej Stuhr – „Bad Boy”
  • Antoni Królikowski – „Pętla”
  • Michele Morrone – „365 dni”
  • Krzysztof Czeczot – „Zenek”
Rola żeńska
  • Anna Maria Sieklucka – „365 dni”
  • Joanna Liszowska – „Swingersi”
  • Katarzyna Warnke – „Pętla”
  • Katarzyna Zawadzka – „Bad Boy”
  • Małgorzata Kożuchowska – „Czyściec”
Duet na ekranie
  • Anna Maria Sieklucka i Michele Morrone – „365 dni”
  • Joanna Liszowska i Michał Koterski – „Swingersi”
  • Katarzyna Zawadzka i Maciej Stuhr – „Bad Boy”
  • Katarzyna Warnke i Antoni Królikowski – „Pętla”
  • Małgorzata Kożuchowska i Andrzej Grabowski – „Bad Boy”
Występ poniżej talentu
  • Maciej Stuhr – „Bad Boy”
  • Grażyna Szapołowska – „365 dni”
  • Andrzej Grabowski – „Bad Boy”
  • Eryk Lubos – „Wyzwanie”
  • Daniel Olbrychski – „Raz, jeszcze raz”
Żenująca scena
  • „Dokąd idziesz?” na jachcie (Anna Maria Sieklucka i Michele Morrone) – „365 dni”
  • „Wygrzmocę was wszystkich” (Michał Koterski) – „Swingersi”
  • Masturbacja (Maciej Stuhr) – „Bad Boy”
  • Gwałt (Katarzyna Zawadzka i Maciej Stuhr) – „Bad Boy”
  • Wypadnięcie implantów – „Pętla”
Efekt Specjalnej Troski
  • poród – „Pętla”
  • boskie światło – „Czyściec”
  • zmiana Zenka na starszego – „Zenek”
  • odmłodzenie bohaterów – „Raz, jeszcze raz”
  • rozmazanie Henryka Talara – „Pętla”
Teledysk okołofilmowy
  • Michele Morone – Feel it. – „365 dni”
  • Książe Kapota x Avi LeLeLe – „Asymetria”
  • Kobranocka – Raz, jeszcze raz – „Raz, jeszcze raz”
  • O.S.T.R. & Sebastian Fabijański – „Psy. W imię zasad” – Psy 3
  • Marcin Maciejczak – Jeśli powiem – „Tarapaty 2”
Najgorszy plakat
  • „Zenek”
  • „Bad Boy”
  • „Czyściec”
  • „Swingersi”
  • „Banksterzy"
Najgorszy przekład tytułu zagranicznego
  • „Kwiat szczęścia” – „Little Joe”
  • „Tyler Rake: Ocalenie” – „Extraction”
  • „Pojedynek na głosy” – „Military Wives”
  • „Poznajmy się jeszcze raz” – „La Belle Epoque”
  • „Obraz pożądania” – „The Burnt Orange Heresy”

W poprzednim odcinku: Oto jak Netflix postanowił walczyć ze współdzieleniem kont

6

Oglądany: 43843x | Komentarzy: 45 | Okejek: 112 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

19.10

18.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało