Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Wielopak weekendowy CLVII

71 356  
4  
I tak nie trafisz dzisiaj tych 12 000 000 PLN, a większe prawdopodobieństwo trafienia w ciebie ma nawet piorun, więc na poprawę humoru poczytaj sobie kilka dowcipów...
 
- Dzień dobry! Chciałbym nazwać syna imieniem Mariusz
- Przepraszam, lecz to imię już zajęte, spróbujcie inne jakieś. Wolne, na przykład: Mariusz 23, Mariusz 2006, Mar- iusz, _mariusz_...

by skaut22

* * * * *

Rozmawia dwóch pijaczków:
- A właściwie to dlaczego ciebie przezywają "Azbest"?
- Bo jestem rakotwórczy.
- Jak to?!
- Wszystkie moje dzieci są spod znaku Raka

by s-andre

* * * * *

Mały chłopczyk prosi tatę:
- Tatusiu - opowiedz mi bajkę.
Tata, pomyślawszy, zaczyna (cichym głosem):
- No, to słuchaj... Jutro... tata przyjdzie do domu wcześnie... trzeźwy... kupi mamie kwiaty, a tobie - trzykołowy rowerek...

by skaut22

* * * * *

Starsza pani rozmawia przez telefon:
- Wszystko będzie w porządku, kochanie.
....
- Tak! Jak wrócę, wystawię cię na słońce!
....
- Dobrze! Teraz daj mi filodendrona!

by wersenian

* * * * *

Deszczowy dzień.
Za karawanem w drodze na cmentarz jadą dwa maluchy.
Jadą wolno z zaparowanymi szybami, ponieważ w środku, każdego z nich, upchane po dziesięć osób.
Stojący na poboczu mężczyzna, widzi idącą w kondukcie pod parasolem swoją znajomą i pyta...
- Kto jedzie w tych dwóch maluchach ?
- W pierwszym najbliższa rodzina, a w drugim ścisłe grono przyjaciół.

by Samorodek

* * * * *

Do reprezentacji Polski trafił nowy Murzyn. Na pierwszej odprawie przed treningiem Paweł Janas narysował na tablicy wielki prostokąt i zaczął uderzać w niego piłką.
- Piłka, rozumiesz? Bramka, tu, prostokąt. Bramka, piłka do bramki to dobrze, rozumiesz?
Wstał nasz nowy Murzyn, lekko poszarzały i odzywa się do trenera Janasa:
- Panie trenerze, ja od kilkunastu lat mieszkam w Polsce, mam tu żonę,
dzieci, a studiowałem filologię polską i mówię w tym języku lepiej niż niejeden Polak!
Paweł Janas popatrzył na niego ze zdumieniem i powiedział:
- Siadaj synu, ja mówię do Rasiaka.

by papa

* * * * *

Kontrola drogowa:
- Tutaj jest ograniczenie prędkości do 40km/h, a wy jechaliście 80km/h! Ciekawe gdzie się tak spieszycie?
- 100 zł panu przywieźć...

by lary

* * * * *

Holandia. Polacy na emigracji zarobkowej.
Podchodzi Czesław do dwóch facetów. Jednego - Stefana zna od lat drugiego widzi po raz pierwszy.
- Witaj Stefan słyszałem że zmieniłeś stan cywilny. Ponoć twoja żona to romantyczka? Wszyscy znajomi ci zazdroszczą. Gratuluję!
Na co kolega Stefana reaguje delikatnym pąsem na twarzy i z nieskrywaną radością zapytuje:
- Stefanie, cóż to za przemiły człowiek?
- Aaa to Czesiek, kolega z wojska...
- Stefciu, pozwolisz że sam się przedstawię.
Po czym wyciąga dłoń do Czesława i rzecze:
- Niezmiernie mi miło pana poznać, Roman Tyczka jestem!

by loo79

* * * * *

"Rzecznik policji drogowej podaje:
Wczoraj na centralnym, stołecznym skrzyżowaniu doszło do poważnej kraksy kilku samochodów. W wypadku zderzyły się Mercedes rocznik 2006, Ferrari rocznik 2006, BMW rocznik 2005, Porsche rocznik 2006. Jest jedna ofiara śmiertelna, kierowca parkującego nieopodal Trabanta rocznik ’79. Ofiara zmarła ze śmiechu i radości"

by Cieciu

* * * * *

Wnuczka rozmawia z babcią...
- Babciu! - powiedz mi skąd się biorą dzieci?
- Widzisz wnusiu - zastanawia się babcia - może zacznę tak...
- Tylko sobie daruj opowieści o pszczółkach i motylkach - przerywa wnuczka.
- To może o ptaszkach? - ponawia babcia.
- Dobra! - tylko może zacznij od tego... jakie fi i długości się trafiają?

by Samorodek

* * * * *

Zenek i Franek w jednej wsi mieszkali. Franka szanowano a z Zenka się śmiali. Niby podobni byli a jednak coś ich różniło.
Z wieczora naszło chłopów na r*chanie. Jeden i drugi wylazł przed chałupę.
- Klotyldooo! - zakrzyknął Franek
- Matyldooo - zawołał Zenek
Poskrobali się po łbach.
- Gdzież ta znowu polazła? - zainteresował się Franek
- Gdzie ty jesteś stara k**wo? - zastanowił się Zenek
- Pora dojenia, pewnie poszła do obory - pomyślał Franek
- Pora dojenia, pewnie poszła do obory - pomyślał Zenek
A obora jedna. O, tak - niby podobni a jednak inni.

by Rupertt

* * * * *

Jak to każdego wieczora, po dobrze wypełnionej pracy zasiedli do stołu Roman, Andrzej i Jarek. Whiskacze się leją, pogaduchy trwają, no ale ile można jeździć po PO. Zaczęło się robić coraz bardziej niemrawo. Z inicjatywą wyskoczył Jarek:
- Chłopaki jadę po dziewuchy!! Roman, jaka dla Ciebie, blondynka czy brunetka?
- Blondynka - odpowiedział Roman, po czym beknął głośno i dosadnie na potwierdzenie swojego wyboru.
- Andrew, jaka dla Ciebie?
- Co? - wyartykułował posiadacz Złotej Karty w co drugim polskim solarium.
- No co Ci przywieźć?
- Wieśmaca...

by krzys444

* * * * *

Wraca facet z pracy do domu a tu żona podaje mu kapcie, przy fotelu przygotowana ulubiona gazeta, na stoliczku stoi flaszeczka koniaku i kieliszek.
Facet spogląda na żonę, przygląda się chwilę i mówi:
- No dobra, to kiedy przyjeżdża Twoja matka i na jak długo?

by Makiawel

* * * * *

Koleżanka blondynki dostała od niej fax. Za chwilę otrzymuje go po raz drugi, potem trzeci... Po 20 kopiach zdenerwowana dzwoni do niej na komórkę:
- Po kiego wysyłasz mi wciąż ten sam fax?
- Bo mi ku**a ciągle dołem wraca...

by lukas321



A 100 wielopaków temu, czyli prawie 2 lata temu, bawiło nas to:

Pewna kobitka miała problem z mężem - strasznie bidulek chrapał, co nie pozwalało jej się w nocy wyspać. Chodzili po lekarzach, specjalistach...nic. Pewnego dni spotkała sąsiadkę i gdy jej opowiedziała o problemie, ta zaproponowała jej wizytę u pewnej znachorki, która ponoć wszystkie przypadłości leczyć umie. Kobita leci pod wskazany adres, przedstawia sytuację, ta chwilę się zastanawia i mówi:
- Jak stary zacznie chrapać, to niech paniusia mu nogi rozszerzy.
Kobita się wqr..., opieprzyła znachorkę, że naiwnych ludzi tylko naciągać umie i że złamanego grosza jej nie da i poleciała do chaty. W nocy ta sama historia...stary piłuje już drugą godzinę... kobitka myśli sobie: "Ehh...spróbuję tak zrobić, jak znachorka mówiła..".
Rozszerza staremu nogi i... cisza...
Następnego dnia leci z samego rana do znachorki...przeprosiny...bombonierka...podwójne honorarium...Oczywiście ciekawość nie dawała jej spokoju więc pyta:
- Pani...ale na czym polega ten trick z tymi nogami??
Znachorka:
- Moja droga...zasada jest prosta - rozszerza Pani nogi, worek spada na dziurę i cugu ni ma...

by _Bartek_

* * * * *

W Detroit zainstalowali na dworcu kolejowym "Inteligentny automat do sprzedaży biletów American Railroad".
Podchodzi John Brown, wrzuca ćwierć dolara i z automatu wypada kartka i rozlega się głos:
"Pan John Brown, wiek 48 lat, jedzie pan do Cincinatti i bilet w pierwszej klasie będzie pana kosztował 8,5 $. Do odjazdu ma pan jeszcze 10 minut czasu."

John - (ma opad szczeny) nie może zrozumieć skąd ta maszyna zna jego imię, nazwisko i wiek, oraz dokąd jedzie. Chwyta więc pod pachę stojącego obok indianera, ciągnie go do maszyny, wrzuca ćwierć dolca. Znów wypada kartka a maszyna nadaje:
"Wojownik Orle Pióro ze szczepu Kiowa, wiek 37 lat. Jedziesz do Memphis. Twój pociąg odjeżdża za 40 minut, a bilet pierwszej klasy będzie pana kosztować 6,8 $."

John tego nie może zrozumieć...
Pożycza od Indiańca ubranie i pióropusz , wrzuca ćwierć dolca. Z automatu wypada karteczka i maszyna mówi:
"John!! Jesteś 48-letnim niedowiarkiem. Chciałeś jechać do Cincinatti, ale przez to, że robisz tu z siebie głupka odjechał twój pociąg. Zaoszczędziłeś 8,5 $ na bilecie !!!!"

by Paskud

* * * * *

- Halo. Czy to Stacja Krwiodawstwa?
- Nie . Izba Skarbowa.
- A to przepraszam, pomyłka.
- Nie szkodzi. Dużo się pani nie pomyliła.

by Petrela


A jeśli wciąż ci mało, to tutaj znajdziesz 
156 poprzednich odcinków Wielopaka Weekendowego Miłej zabawy! ;)

Znasz świetny i nowy dowcip? To wrzuć go na nasze forum "Kawałki mięsne". Ale radzimy najpierw poczytać obszerne archiwa forum i strony głównej oraz korzystać z wyszukiwarki przed wrzuceniem czegokolwiek, sprawdzając czy nie jest to tzw. gwóźdź czyli coś, co już tutaj czytaliśmy. A wtedy być może to właśnie Ty za tydzień rozbawisz tysiące czytelników kolejnego Wielopaka weekendowego!

Oglądany: 71356x | Okejek: 4 osób


Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

12.05

11.05

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało