Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Rodzynki (z) wykładowców - WAT to jednostka SI?

50 179  
9   16  
Tutaj lepiej nie klikaj!Czy WAT to jednostka układu SI? Na to pytanie na pewno znają odpowiedź studenci Wojskowej Akademii Technicznej z Warszawy. A to właśnie u nich gościmy dziś z wizytą i na pewno dowiemy się czy krowę da się scałkować, skąd się bierze Kolargol oraz jak się ma krzywa Gaussa do życia.

Wykład z podstaw fizyki ciała stałego:
Doktor L. mówiąc o sposobie tłumaczenia trudnych do zrozumienia rzeczy.
- Wam to się tłumaczy jak krowa daje mleko, mniej więcej w ten sposób, że bierzecie strumień trawy i całkujecie po krowie.

Podst. fiz. ciała stałego dr L.:
Narysował krzywą Gaussa, jakąś tam sigmę zaznaczył i mówi:
- (pokazując na przedział największego prawdopodobieństwa) To są ludzie którzy na codzień oglądają TV i jedzą kanapki posmarowane margaryną Rama, (pokazując na fragment wykresu poza przedziałem +sigma po prawo) a tutaj są ludzie za których tokiem myślenia nie nadążamy, staramy się tylko zrozumieć o co im chodziło, a tutaj (pokazuje na przedział po lewo za -sigma) są ludzie którym zawsze brakuje 20gr do wina...

Fizyka, prof. Antoni R.:
Zwykła opowieść z nutką nauki:
- Byłem ostatnio u rodziny na wsi. W sobotę poszedłem na spacer i co słyszę - zabawa w jakimś klubie. Proszę sobie wyobrazić, że grali tak głośno, że fala elektromagnetyczna poruszała moją koszulką z odległości około 50 metrów.

Egz. z fizyki na I roku chemii:
Zakres egzaminu obejmował materiał kilku działów fizyki. Prof. do egzaminowanego:
- Może Pan sam wybrać sobie temat i omówić go, ale wtedy ma Pan jedną ocenę niżej. Albo ja wybiorę Panu temat i wtedy jest jedna ocena wyżej. Proszę niech Pan decyduje.
Student:
- To może niech Pan prof. wybierze...
Prof.:
- Dobry tok myślenia... to już ma Pan 3... bo 2 + jedna wyżej to trzy... walczy Pan dalej ?

Bezpieczeństwo publiczne, dr Z.:
Maj, ciepło, za oknem zielona trawka. Dr Z wchodzi do sali na ćwiczenia i mówi:
- Kochani, dzisiejsze zajęcia możecie zaplanować Wy według własnego schematu - po pauzie - tylko proszę nie zadepczcie mnie w drzwiach.

Chemia prof. C.:
Wykład z właściwości litowców i berylowców, omawia temat twardej wody, metody zmiękczania i na koniec:
- No to już teraz wiecie, skąd się ten Kolargol bierze...

Maszynoznawstwo, mjr dr inż. B.:
Podczas wykładu omawia wydajność pracy robotnika w stosunku do wydajności maszyny. Pokazując na wykres:
- Do drugiego śniadania to robotnik zapieprza co ja cię mogę. Ale przyjmie dwa zamulacze i piździec...

Prof. J. , fizyka:
Matematyka - Dr M.:
Na ćwiczeniach profesor dał banalny przykład do rozwiązania. Dla jaj ktoś na sali zapytał:
- A jak ten przykład rozwiązać?
Profesor zwiesił się na jakieś 10 minut poczym odpowiedział:
- Nie wiem, nie pamiętam wzoru. To wycieramy ten przykład.

Dr R. W-R:
Wchodząc na drugie w roku laboratoria z informatyki powiedział:
- O! Przyszliście :(

Fizyka ppłk dr inż. J.O.:
I rok zaocznej elektroniki (sami faceci część w wieku wykładowcy). Po wykładzie a przed końcem zajęć dr O. usiadł na pierwszej ławce przed nami i kiwając nóżkami wypalił :
- K*wa, a wiecie Panowie że na Bemowie wszyscy już wiedzą że przeklinam na zajęciach co za p*ni poj*ńcy tu mieszkają? Czas się stąd wynieść...

Fizyka, prof. Antoni R.:
Podczas wykładu profesor zboczył na chwilę z tematu i podsumował w ten oto sposób różnorakość ludzkich upodobań:
- Jeden lubi grać na skrzypcach, inny jak skarpetki śmierdzą...

Prof. Henio K., matematyka:
Profesor omawia sposób przeprowadzenia egzaminu:
- Najpierw będzie część pisemna. Potem dostaniecie jakieś pół godziny przerwy. Następnie będzie egzamin ustny w formie pisemnej.

* * * * *

No to nawet nie ruszając się od zeszłego tygodnia ze stolicy zaliczyliśmy kolejną uczelnie warszawską. Czy za tydzień ruszymy w inne krańce Polski? To zależy tylko od Was.

Macie jakieś ciekawe rodzynki od Was z uczelni – nie krępujcie się – wrzucajcie. My na pewno wybierzemy te najlepsze, abyście za tydzień znowu mogli rozbawiać całą Polskę.

I na koniec dowcip specjalnie dla weteranów Joe Monstera… Wy będziecie wiedzieli z czego się w nim śmiać :)

Nasz wykładowca ma w zwyczaju opowiadać dowcipy w celu przebudzenia słuchaczy w poniedziałkowe przedpołudnie. Dziś było podobnie. Prof. opowiada pierwszy dowcip. Ktoś z auli:
- Było!
Drugi dowcip... Znów ten sam ktoś:
- Było!
Trzeci dowcip:
- Było!
Prof.:
- A Pan przypadkiem roku to nie powtarza?!


Oglądany: 50179x | Komentarzy: 16 | Okejek: 9 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

21.02

20.02

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało