Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Wielopak weekendowy CXLV

44 085  
8  
W ten mroźny zimowy poranek ekipa JM wita Was gorąco i zaprasza na kolejny odcinek Kla... tfu... Wielopaka weekendowego. A dziś w programie: będzie słów kilka o sztuce uwodzenia, następnie poznacie kwiat inteligencji w wojskowości oraz przytoczymy Wam jedną małą niewinną definicję encyklopedyczną. Niestety, podróż w krainę dowcipu rozpoczniemy nieco smętnie, bo w zakładzie pogrzebowym:

Praktykant w zakładzie pogrzebowym dostaje zadanie przekazania pewnej wdowie urny z prochami jej męża. Udaje się on w drogę na rowerze, a jako że jest ślisko, staje się co się stać musi: upadek, urna uderza o ziemię, otwiera się, proch zostaje rozwiany przez wiatr.
Nie stanowi to jednak większego problemu dla sprytnego praktykanta, po krótkim zastanowieniu napełnia on ponownie urnę zawartością najbliższego śmietnika.
Przy przekazaniu urny wdowa otwiera przykrywkę i wzdycha ciężko widząc zawartość:
- Cały Antoś, cały on! I po śmierci pozostał sobą: cztery pety, dwa zużyte kondomy i ta bateria co ją połknął po pijaku w 1969...

by sharkis

* * * * *

Kłótnia małżeńska w Hameryce. Zdesperowana żona krzyczy do męża:
- A tak w ogóle to John nie jest Twoim synem!
- Domyśliłem się, jak zobaczyłem, że jest czarny...

by krzys444

* * * * *

Nowobogacki Rosjanin kupił sobie ROLS-ROYCE. Nie byle co, a oryginalny wyrób, wprost z Anglii.
I wszystko byłoby w należytym porządku, a jednak - zawsze jak chciał splunąć przez okno to w żonę trafiał.

by skaut22

* * * * *

Staś telefonuje ze swoją nową, niedawno poznaną „miłością”.
- Uwielbiam czerwone wino... – szepcze „miłość” do słuchawki.
- Mam pełną piwnicę czerwonego wina... - dostraja się Stasiu.
- Mogę cały dzień słuchać Stevie Wondera... – kontynuuje dziewczyna.
Staś nie pozostaje dłużny:
- Mam całą górną półkę jego płyt...!
Głos laski przechodzi w szept:
- Uwielbiam się kochać na zwierzęcych futrach...
- Wytłukę wszystkie swoje chomiki!!!

by sharkis

* * * * *

- Jak było na podwórku, Zosiu?
- Super, mamo! Bawiliśmy się ze Stasiem.
- A w co?
- Staś wymyślił zabawę z pacynką.
- O! To miło. A skąd mieliście pacynkę?
- Nie mieliśmy, ja byłam pacynką...

by Rupertt

* * * * *

Sztab Generalny Sił Zbrojnych IV RP. Do gabinetu majora Ostaszki wchodzi pułkownik Nowak i widzi majora pochylonego nad papierzyskami:
- Co piszecie majorze?
- Dysertację – odpowiada służbiście zrywając się z krzesła oficer.
- Aha! Interesujące. Jaki temat?
- Obieg wody w pisuarze.
- Jakoś tak mało ciekawie brzmi.
- A jak pan pułkownik by proponował? – „podlizująco” pyta major
- Na przykład: „ Możliwości transportu dwuwodorotlenku w naczyniach o powierzchni słabo perforowanej”
- Świetny tytuł panie pułkowniku – krzyczy prawdziwie uradowany major Ostaszko – Taki tytuł będzie widniał na mojej rozprawie. Dziękuję za radę.
Po wyjściu pułkownika major Ostaszko biegnie na pierwsze piętro do swojego przyjaciela kapitana Kabury, żeby pochwalić się nowymi ustaleniami.
- Cześć co piszesz? – pyta, wpadając jak wicher do pokoju Kabury.
- Dysertację.
- Ooo!! Na jaki temat?
- „Możliwość zastąpienia instrumentów muzycznych w kościele garnizonowym walorami głosowymi duchowieństwa.”
- Widzę, że odwiedził cię pułkownik Nowak – domyśla się major Ostaszko.
- Tak, poradził mi zmienić tytuł mojej rozprawy naukowej.
- A jak ten tytuł brzmiał wcześniej?
- „ Po ch*j kapelanowi akordeon?”

by w_irek

* * * * *

- Panie poruczniku, co to jest ‘logika’?
- Widzicie tam, za oknem dwa kubły na śmieci? Jeden jest zielony, drugi jest drewniany. I takie jest nasze życie: rodzimy się, żyjemy i umieramy. Logiczne? Logiczne!

by skaut

* * * * *

- Więc widzieliście, jak oskarżony dusi waszą teściową?
- Tak, Wysoki Sądzie.
- To czemu nie pospieszyliście z pomocą?
- Chciałem, ale jak podszedłem bliżej, to zorientowałem się, że sam sobie da radę.

by Peppone

* * * * *

- Panie dyrektorze, dzisiaj nie przyjdę do pracy, wypadło mi coś - dzwoni do pracy sekretarka
- Hmm szkoda - mówi rozczarowany szef - ale trudno, potrące pani dwie stówki z wypłaty...
- Jak to?! Panie dyrektorze, ja nie dostaję takiej dniówki!
- Wiem, wiem... ale teraz to ja muszę iść do "Czerwonego Kapturka", a tam tyle biorą za numerek...

by Rupertt

* * * * *


Konopie - są bardzo pożyteczną rośliną, służą one do wyrobu wielu przedmiotów codziennego użytku, do produkcji odzieży, zwykłej i ochronnej, ma zastosowanie w budownictwie, farmacji i najważniejsze do wyrobu sznurka, dużej ilości sznurków i sznurów, takich długich, długich sznurków, takich sznurków sznurkowych, takich śmiesznych długich sznurkowych sznurków ze sznurka...

by skaut22

* * * * *

- Dokąd idziesz?
- Do lekarza.
- A co tam niesiesz?
- Mocz do analizy. A ty gdzie idziesz?
- Też do lekarza.
- A co niesiesz?
- Koniak.

Pytanie: którego szybciej wyleczy lekarz?

by skaut

Szybko podejrzymy jeszcze, co działo się w Wielopaku równo sto odcinków temu:

Facet wrócił z nocnego lokalu ze striptizem tak naładowany, że już w przedpokoju wyskoczył z ciuchów, wpadł do sypialni, szczupakiem do łóżka... Gdy skończył, pić mu się naturalną koleją rzeczy z wyczerpania zachciało, idzie do kuchni, a tam żona czyta "Przyjaciółkę"...
Facet z obłędem w oczach w tył zwrot, wpada do sypialni, zapala światło, a tam teściowa w łóżku...
- To ja przed chwilą tu z mamusią?! - jąka się facet.
- Owszem - odpowiada mamuśka z zadowoloną miną poprawiając fryzurę.
- TO DLACZEGO MAMA NIC NIE MÓWIŁA?!
- Przecież ze sobą nie rozmawiamy.

by nicku

* * * * *

Do pewnego małżeństwa przyszedł w odwiedziny znajomy. Młodzi rodzice chcieli się pochwalić swoją córeczką. Zawołali więc ją, a ich gość próbował z dzieckiem porozmawiać.
- Jak masz na imię?
Dziewczynka milczy.
- A ile masz lat?
Dalej nic.
- Naprawdę nie wiesz, ile masz lat?
W tym momencie dziecko podniosło do góry dłoń z wyprostowanymi czterema palcami.
- A nie umiesz mówić? - zapytał facet.
- A ty nie umiesz liczyć? - odpowiedziała dziewczynka.

by Tokkebi

I to już wszystko na dziś. Za mało? Tu znajdziesz 144 poprzednie odcinki Wielopaka Weekendowego . Miłej zabawy! ;)

Znasz świetny i nowy dowcip? To wrzuć go na nasze forum "Kawałki mięsne". Ale radzimy najpierw poczytać obszerne archiwa forum i strony głównej oraz korzystać z wyszukiwarki przed wrzuceniem czegokolwiek, sprawdzając czy nie jest to tzw. gwóźdź czyli coś, co już tutaj czytaliśmy. A wtedy być może to właśnie Ty za tydzień rozbawisz tysiące czytelników kolejnego Wielopaka weekendowego!

Oglądany: 44085x | Okejek: 8 osób


Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

22.01

21.01

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało