Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Czy krzesło Busby'ego jest niebezpieczne? - najbardziej śmiercionośny mebel na świecie

38 325  
170   11  
Na świecie jest wiele rzeczy, wokół których unosi się aura tajemniczości, podsycana przerażającymi historiami. Lustra przynoszące nieszczęście, obrazy wywołujące pożary, klejnoty rodzinne obarczone przekleństwem. Ale żaden przedmiot nie był powiązany z tyloma ofiarami śmiertelnymi, co zwykłe drewniane krzesło, które przez długi czas było przechowywane w jednym z pubów w małym brytyjskim miasteczku Crickby.
Kliknij i zobacz więcej!

Historia "Fotela Busby'ego" zaczyna się w odległym XVII wieku, wraz z pojawieniem się nowego mieszkańca w spokojnej prowincjonalnej miejscowości Crickby - Daniela Autiego. Niebiedny przybysz kupił duże gospodarstwo na przedmieściach, zbudował tam nowy, duży dom i zaczął żyć życiem zwykłego właściciela ziemskiego. Ale to wszystko było tylko przykrywką, ponieważ Autie był doświadczonym fałszerzem, który potrzebował spokojnego miejsca, by prowadzić swój lukratywny i niebezpieczny biznes.

W piwnicy domu Daniela znajdował się cały warsztat, który nocą produkował dźwięczne suwereny i gwinee. Wszystko szło dobrze, dopóki Daniel nie przyjął do spółki właściciela oberży, Thomasa Busby'ego. Thomas dobrze wykonywał swoją pracę u Daniela, ale zakochał się w córce Autiego, Elizabeth. Ojciec dziewczyny nie był zadowolony z potencjalnego zięcia, ponieważ Thomas był nie tylko przestępcą, jak i sam Daniel, ale także zadeklarowanym pijakiem i awanturnikiem.

Kliknij i zobacz więcej!

Ciągłe konflikty między wspólnikami doprowadziły do tego, że podczas jednego ze sporów Busby zabił młotkiem ojca swojej ukochanej i wkrótce został aresztowany. To, że Autie okazał się przestępcą, nie stało się okolicznością łagodzącą, ale fakt, że sam Busby był zamieszany w fałszowanie pieniędzy, był okolicznością obciążającą. Zgodnie z prawem królestwa, Thomasa należałoby powiesić dwukrotnie, ale ograniczono się do jednej procedury, na którą to miejscowy sąd skazał mordercę. W dniu egzekucji Busby'ego tradycyjnie zapytano o jego ostatnie życzenie, a oskarżony, który uwielbiał pić, poprosił o możliwość wypicia szklanki whisky w jego ulubionym pubie. Życzenie zostało spełnione i Thomas zajął swoje ulubione krzesło w lokalu, gdzie spędzał wesołe wieczory z kumplami od kielicha.

Po wypiciu ostatniego kieliszka Busby, zgodnie z miejską legendą, miał wykrzyknąć: „Teraz umrę i już tu nie wrócę! Ale niechaj umrze ten, kto zdecyduje się usiąść na moim miejscu!”. Zaprowadzono go na rynek i bez zbędnej zwłoki powieszono na szubienicy.

Kliknij i zobacz więcej!

Na krześle Busby'ego nikt nie odważył się usiąść przez ponad 10 lat, aż przypadkowo usadowił się na nim kominiarz, który nie wiedział o klątwie fałszerza. Zaledwie dzień później spadł z dachu i poniósł śmierć na miejscu, potwierdzając diabelskie właściwości niefortunnego krzesła. Biedak stał się pierwszą ofiarą klątwy, która zabijała lekkomyślnych gości pubu przez trzy stulecia.
W pubie „Busby Stoop” prowadzono smutne statystyki, rejestrując przypadki, na które udało im się natrafić. Na przestrzeni wieków krzesło pokarało wielu gości, którzy chcieli przetestować jego działanie. Pomimo tego, że krzesło zostało odstawione i odgrodzone, bez problemu zbierało swoje straszne żniwo. Od połowy XX wieku znanych jest wiele zgonów związanych z tym meblem. W 1967 roku zginęły trzy osoby. Dwóch pilotów, którzy po przycupnięciu na krześle Busby'ego zginęli wkrótce w jednym wypadku drogowym. Potem zginął sierżant marynarki, chcący się upewnić, że to cholerne krzesło to tylko miejska legenda. Marynarz zmarł na pewną chorobę, ale tak szybko wpędziła go do grobu, że zwolennicy legendy Toma Busby'ego nie mieli wątpliwości.

Kliknij i zobacz więcej!

W 1973 roku na krześle usiadł pracownik budowlany delegowany do Crickby. Zaledwie trzy godziny później powtórzył los pierwszej ofiary klątwy i spadł z dachu. Niedługo po nim zmarła niejaka Ann Conelatter, turystka ze Stanów Zjednoczonych, która pofatygowała się i przemierzyła Atlantyk, by dowieść, że klątwa to wielka lipa. Kobieta nie wróciła już do domu, ponieważ po powrocie z baru do hotelu doszło do śmiertelnego wypadku z jej udziałem. Kobieta zginęła, gdyż winda, którą jechała, uległa zerwaniu.
Wśród ofiar odnotowano także młodego dostawcę pizzy, który przechwalał się przed pijanymi przyjaciółmi w pubie i demonstracyjnie siadał na feralnym krześle wisielca. Następnego dnia został śmiertelnie potrącony przez ciężarówkę, która wjechała z dużą prędkością na chodnik. Kierowca ciężarówki nie potrafił wyjaśnić, jak doszło do wypadku, i twierdził, że na kilka sekund całkowicie stracił kontrolę nad swoim samochodem. Z powodu krzesła ginęli również pracownicy pubu. Dokładnie wiadomo o jednym przypadku takiej śmierci - sprzątaczka, porządkując rzeczy w holu, przypadkowo usiadła na skraju przeklętego krzesła. Zaledwie kilka tygodni później kobieta zmarła z powodu złośliwego guza mózgu. Należy zauważyć, że odnotowano tylko zgony, które miały miejsce wkrótce po kontakcie z krzesłem Busby'ego, od pół godziny do miesiąca. Jeśli weźmiemy pod uwagę wpływ mebla w dłuższej perspektywie, to sytuacja może być jeszcze bardziej przygnębiająca, ale zwiększa się też margines błędu.

Kliknij i zobacz więcej!

Pozostaje zadać oczywiste pytanie - dlaczego przeklęty fotel, który zabił tylu ludzi, po prostu nie został zniszczony? Wszyscy właściciele pubu jednogłośnie przekonywali, że nie mają moralnego prawa do szkodzenia relikwii ściśle związanej z historią Crickby. Ich zdaniem, jeśli miłośnik ryzyka zostanie ostrzeżony przed konsekwencjami, to czy usiądzie na krześle czy nie, jest jego osobistym wyborem. Ale dla wszystkich jest jasne, że nie chodziło o zachowanie wartości historycznej, ale o zysk, jaki słynne krzesło przynosiło pubowi od początku XVIII wieku. Zabytków w Crickby jest jak kot napłakał, a krzesło co roku przyciągało wielu turystów. Szyld „Busby Stoop” przedstawiał tajemnicze krzesło, aby nikt nie przegapił takiej atrakcji miasteczka. Miejscowy ksiądz Joseph Mainwaying-Taylor kilkakrotnie pokropił krzesło wodą święconą, ale liczba ofiar ciągle rosła.

Aby zmniejszyć liczbę wypadków, właściciel baru Tony Earnshaw postanowił odgrodzić sznurem niefortunny obiekt.

Kliknij i zobacz więcej!

Pewnego dnia amerykańska studentka Melissa Doloney obchodziła swoje urodziny z przyjaciółmi w pubie. Korzystając z tego, że kelner był zajęty, przeskoczyła przez sznur odgradzający krzesło i usiadła na nim z butelką piwa.
„Była po prostu Amerykanką, która nie przywiązywała wagi do opowieści o tym całym mistycyzmie, takim jak zabójcze krzesła, duchy i potwory, uważając to wszystko za głupie. Świętowaliśmy osiemnaste urodziny Melissy. Najprawdopodobniej alkohol dodawał jej odwagi. Powiedziała, że pluje na Toma Busby'ego i jego krzesło. Następną rzeczą, którą wszyscy widzieliśmy, była roześmiana Melissa, która otworzyła kolejną butelkę piwa, siedząc na tym cholernym krześle”.
Tak opowiadała o tym zdarzeniu przyjaciółka Melissy, Gaila Gunby. Po zabawnej imprezie pijana jubilatka została pogryziona przez bezpańskie psy zaledwie dwie przecznice od pechowego baru.

Nie chcąc dalej kusić losu, właściciel pubu postanowił zamknąć „krzesło umarlaka w piwnicy budynku.

Wydawało się, że w końcu wszyscy są bezpieczni, ale w 1978 roku dostawca zaopatrujący dawny lokal Busby'ego przysiadł na chwilę na zakurzonym, stojącym w kącie piwnicy krześle. Wchodząc na górę, spytał nawet Earnshawa, dlaczego schował głęboko w ciemnicy tak wygodne i dobrze wyglądające krzesło...

Tego samego dnia dostawca zginął potrącony przez samochód, a właściciel pubu podjął decyzję o oddaniu śmiercionośnego krzesła do muzeum w Thirsk. Krzesło zostało zawieszone tuż przy suficie Muzeum Thirsk, aby uniemożliwić turystom siadanie na nim.
Jest przymocowane do ściany, na wysokości 1,5 metra nad podłogą, a obok niego znajduje się szczegółowy opis legendy, lista ofiar i ostrzeżenie o klątwie szubienicy. Niesławne „krzesło śmierci” z Yorkshire w Anglii wysłało na tamten świat co najmniej 65 osób.

Kliknij i zobacz więcej!

Co można powiedzieć o tej klątwie z punktu widzenia człowieka współczesnego, nieobciążonego uprzedzeniami? Odrzucając wersję, że przeklęty fotel Busby'ego faktycznie prowadził do nagłej śmierci. Najprawdopodobniej w tym przypadku obowiązuje prawo wielkich liczb. Po pierwszej śmierci w 1702 r., kiedy to kominiarz usiadł na krześle, bar odwiedziło tysiące ludzi, którzy pod wpływem alkoholu chcieli spróbować szczęścia lub pokazać się przed przyjaciółmi. Prawdopodobnie 60 lub 70 z nich zmarło wkrótce potem, z różnych nietypowych powodów. Jak widać, najczęściej ludzie ginęli w wypadkach zaraz po opuszczeniu „Busby Stoop”. Nic dziwnego, że kominiarz skacowany spadł z komina, piloci, którzy nadużyli alkoholu, mieli wypadek, a pijaną studentkę zagryzły w nocy na pustej parceli bezpańskie psy, niezbyt lubiące opary alkoholu. Niestety statystyki krzesła Busby'ego zawierają tylko informacje o śmierci gości pubu, ale nie wspominają o tych, którzy siedzieli na nim i szczęśliwie ruszyli dalej. Pod tym względem nieszczęsne krzesło przypomina Trójkąt Bermudzki, znajdujący się w jednym z najbardziej ruchliwych rejonów żeglugi na świecie. Tysiące jachtów, tankowców i parowców przekracza jego granice co roku, ale miłośnicy tajemniczych historii znają na pamięć tylko kilkanaście historii statków, które zatonęły w tym rejonie w ciągu ostatnich 200 lat. Nawiasem mówiąc, istnieje również opinia, że owo krzesło umarlaka jest po prostu fałszywe i nie ma nic wspólnego z historią powieszonego mordercy. Historyk sztuki zbadał krzesło i stwierdził, że ma wrzeciona toczone maszynowo, podczas gdy XVIII-wieczne krzesła były wykonywane na tokarce słupowej. Datował krzesło na około 1840 rok, 138 lat po egzekucji Busby'ego.

Kliknij i zobacz więcej!
7

Oglądany: 38325x | Komentarzy: 11 | Okejek: 170 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

26.10

25.10

24.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało