Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Mieszkanie w średniowiecznym zamku niekoniecznie jest takie, jak wam się może wydawać

52 981  
132   36  
Kiedy myślimy o zamkach, zwykle nie przychodzą nam do głowy budynki przeznaczone do zamieszkania. W dzisiejszych czasach większość zamków to ruiny lub muzea. Czasem jednak zdarza się, że zamki są dzisiaj zamieszkiwane. Doskonałym przykładem jest budowla z 1482 roku, która stoi w Niemczech. W tej budowli o powierzchni 600 metrów kwadratowych mieszka Yulia, Rosjanka, która postanowiła podzielić się z internautami swoją historią.

#1. Julia jest fotografem i miłośniczką kotów, która zamarzyła sobie, że zamieszka w średniowiecznym zamku

Julia urodziła się w Rosji, jednak dorastała w Niemczech. Jest kobietą o wielu zainteresowaniach. Studiowała, została panią inżynier, stworzyła własny targ fair-trade, a przed wybuchem pandemii zajmowała się obsługą ślubów i wesel. Obecnie mieszka w Hiszpanii, gdzie pracuje nad kilkoma projektami i fotografuje, co się da.

#2. Życie w średniowiecznym zamku to nie bajka

Julia zamieszkiwała zamek przez dwa lata. Nie była oczywiście jego właścicielką, a jedyne zajmowała się budynkiem w zamian za to, że mogła w nim żyć. Wprowadziła się tam wraz z mężem i swoimi kotami. Cały czas para miała ręce pełne roboty, bo mimo iż zamek był wyremontowany w 1972 roku, to wymagał jednak pewnej modernizacji.

Mimo przystosowania zamku do warunków mieszkalnych, wiele rzeczy pozostało w nim jednak takimi, jak w oryginalnym zamyśle. Na przykład w środku nie było bieżącej wody, a ciepło trzeba było sobie zapewnić, paląc drewnem w kominkach.

Mimo upływu wielu setek lat zamek zachował się w niemal idealnym stanie. Przetrwał nie tylko lokalne konflikty, ale również pierwszą i drugą wojnę światową.

#3. W zamku oprócz pary ludzi mieszkało również sześć kotów

Koty miały z Julią iście królewskie życie. Kiedy chciały, szły na polowanie na rozległych, dzikich terenach wokół zamku. Kiedy jednak nie miały ochotę, Julia zapewniała im jedzenie.

#4. Modernizacja zamku zaczęła się od kuchni

Pierwsze próby modernizacji zamku podjęto w kuchni, gdzie zainstalowano piec i zlew. Zlewu nie dało się używać, ponieważ nie było bieżącej wody, a kuchenka elektryczna też często szwankowała, więc nawyki żywieniowe Julii i jej męża były - jak to sama określiła - iście średniowieczne.

Kobieta przyznała również, że prawdziwym celem pary nigdy nie było całkowite zmodernizowanie zamku i przystosowanie go do panujących obecnie standardów. Raczej mieli naprawić to i owo i uczynić mieszkanie tam nieco bardziej znośnym.

#5. A tu mamy szersze spojrzenie na kuchnię

Julia niestety nie miała wystarczająco dużo czasu, aby dokończyć wszystkie swoje projekty i zrealizować swoją wizję. Dwa lata to za mało. I nie chodzi tylko i wyłącznie o samą pracę fizyczną. Chodzi też o wszelkiego rodzaju pozwolenia, zgody od podmiotu zarządzającego zabytkami itp. Obecnie część mieszkalna zamku funkcjonuje jako hotel dla osób pracujących zdalnie (tak, jest tam Wi-Fi).

#6. Ze względu na to, że kuchenka czasem nie działała, para musiała gotować w średniowiecznym stylu

#7. Julia potrafiła nie tylko złowić sobie rybę, ale również przygotować ją od początku do końca

#8. Wszystkie meble zostały zrobione przez Julię. Włącznie z tą uroczą szafką kuchenną

#9. Łóżko również zostało zrobione przez Julię

Meble wydają się trochę za mało krzykliwe, jak na zamek? I o to właśnie chodziło Julii. Dziewczyna chciała, aby pomieszczenia posiadały minimalistyczny charakter. Sama twierdzi, że to właśnie ten styl życia skłonił ją do zamieszkania w zamku.

#10. Front kominka to jedyne miejsce, gdzie koty przesiadywały zimą

Zimy w tamtym rejonie bywały bardzo mroźne, a jedynym źródłem ciepła w całym zamku był duży piec, wokół którego gromadziły się nie tylko koty, ale i domownicy. Temperatura wewnątrz budynku spadała czasem nawet do 8 stopni Celsjusza, więc piec pracował niemal całą dobę. W tydzień zbierało się więc około 60 litrów popiołu.

Latem wcale nie było lepiej, tylko tym bywało za gorąco. Temperatura wewnątrz dochodziła nawet do 40 stopni Celsjusza. Julia twierdzi, że było to jedno z największych wyzwań, jeśli chodzi o mieszkanie w średniowiecznym zamku. A dodam tylko, że nie było tam bieżącej wody.

#11.

#12. Toaletę spłukiwało się za pomocą wody stojącej w wiadrze obok

#13. Kolejną ciekawą częścią zamku jest ogromny, przeszklony balkon, z którego rozpościerał się przepiękny widok na las

#14. Pod balkonem z kolej znajdowała się szklarnia, której wnętrze wyglądało tak

#15. Kiedy zapytano Julię, która część podobała jej się najbardziej, dziewczyna nie mogła się zdecydować

#16. Julia twierdzi, że wszystko było magiczne. Mogła przecież mieszkać w pieprzonym zamku

#17. Dziewczyna często ubierała się tak, jakby sama urwała się z tamtych czasów

#18. Choinki na święta ścinane były zawsze w lesie należącym do zamku

#19. Julia przed zamieszkaniem w zamku miała sporo problemów z samą sobą

I tutaj mała rada od niej dla wszystkich, którzy też borykają się ze swoimi demonami. Opuśćcie na chwilę cywilizację, spróbujcie żyć prościej, poświęcajcie więcej czasu samym sobie. Nie dajcie się wciągnąć w błędne koło pracy "na spokojną emeryturę". Jej zdaniem jest to łatwiejsze, niż niektórym się wydaje. Przecież do życia tak naprawdę wystarczą jedzenie, woda, dach nad głową, miłość i jakiś cel. Można to osiągnąć bardzo łatwo i może to być mocnym fundamentem do doskonalenia się w dowolnym kierunku.
72

Oglądany: 52981x | Komentarzy: 36 | Okejek: 132 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

15.04

14.04

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało