Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Wielopak weekendowy CXXXIII

46 121  
5  
Tadam... tadam... Sto trzydziesty trzeci wielopak weekendowy czas zacząć. Dziś przeniesiemy się w czasy komuny, a następnie udamy się odwiedzić pewnego przemiłego kowboja na Dzikim Zachodzie. Nie obejdzie się także bez wizyty w Starożytnym Egipcie. Rozpoczniemy zaś słowami wieszcza:

Wczesny ranek, jezioro spowite mgłą... niezmąconą taflę wody przecina łódka.
Na łódce wieszcze: Adam Mickiewicz i Aleksander Puszkin recytują wymyślone na poczekaniu fraszki. Wtem ich oczom ukazuje się druga łódka, w której siedzą dwie przepiękne białogłowy. Puszkin widząc tę piękną scenę wypowiada te słowa:
- Cud nad cudami, dziw nad dziwami, łódka płynie choć jest z dwiema dziurami.
Na to wieszcz Adam:
- Hola, hola mości panie, są dwa kołki na zatkanie.

by atitta

* * * * *

- Henryku, co byś zrobił, gdybym ci powiedziała, że cię zdradziłam?
- Powiedziałbym, że zdradziłem cię wiele razy...
- Ja żartowałam!!
- Cóż, ja też ponury do łóżka nie chodziłem...

by Rupertt

* * * * *

Wczoraj spotkałem koleżankę i mówię:
- Jak ci opowiem kawał, to ci piersi opadną!
Kiedy popatrzyłem na nią - szybko dodałem:
- Coś z moją pamięcią jest nie tak - przecież tobie już go mówiłem.

by Samorodek

* * * * *

Do miasteczka na Dzikim Zachodzie zajechał wędrowiec. Jedzie, patrzy, a miasto całe puste. Nikogusieńkiego. W końcu spotkał żula, nawalonego jak stodoła.
- Gdzie wszyscy?
- Pojechali wieszać Papierowego Joe?
- A kto to taki Papierowy Joe?
- A taki kolo w papierowym kapeluszu, w papierowym ubraniu, w papierowych spodniach, w papierowej koszuli, na papierowym koniu i z papierowymi pistoletami.
- A po co go wieszać?
- Bo ch*j, non stop szeleścił!

by skaut

* * * * *

Jasio idzie polną drogą. Niesie kij i piłkę do bejzbola. Nagle krzyczy:
- Jestem najlepszym pałkarzem świata!
Podrzuca piłkę, bierze zamach... i nie trafia.
- Pierwszy strike (czyt. strajk)
Idzie dalej, lecz zatrzymuje się i znowu krzyczy:
- Jestem najlepszym pałkarzem świata!
Podrzuca piłkę lecz znów chybił
- Drugi strike - oznajmia - ostatnia szansa dla pałkarza
Podrzuca piłkę... i znów nie trafia.
- Ha! Jestem najlepszym miotaczem świata!

by PigBenis

* * * * *

Młoda pankówa kupuje w sklepie ciuchy. I pyta:
- A czy mogę je przyjść wymienić, gdyby się spodobały starym?

by sharkis

* * * * *

Spotyka się dwóch sąsiadów w bloku, jeden zagaduje:
- Panie sąsiad, a co pan taki jakiś zbolały?
- A... panie, coś mnie w plecach rwie...
- Pokaż pan, w którym miejscu?
Gość mu pokazuje.
- Ooo... to nerki są.
- A pan co? Doktor?
- Milicjant...

by cieciu

* * * * *

Spotykają się dwa krety.
- Witaj! Co u ciebie nowego?
- Skończyłem właśnie medycynę - jestem ginekologiem!
- Żartujesz? Przecież jesteś ślepy.
- Ale świetnie czytam z ruchów warg.

by Samorodek

* * * * *

Kiedy starszy sierżant Siwek przyszedł po służbie do domu, żona mu się zaczęła żalić. A to, że cały dzień sprzątała, a to gotowała; a to prasowała; a to robiła zakupy. Tyrała tak, że nie znalazła czasu ani razu przysiąść choćby na chwilkę.
A wtedy to starszy sierżant Siwek rozkazał żonie przysiąść 200 razy...

by skaut

* * * * *

Tak, to nie był najlepszy dzień dla George’a Browna, ambasadora brytyjskiego w Brazylii...

Mniej więcej po godzinie oficjalnego balu państwowego w Rio de Janeiro, Brown był dość mocno wstawiony. Nie na tyle mocno jednak, by nie dojść do wniosku, że najlepszym sposobem na uniknięcie kompromitacji będzie skierowanie się prosto na parkiet i ominięcie konieczności konwersacji. Zwrócił się więc do pierwszej, stojącej obok osoby, ubranej na purpurowo:
- Czy zatańczy Pani ze mną, M’am

Odpowiedź:
- Nie zatańczę z Panem z trzech powodów. Po pierwsze, jest Pan pijany. Po drugie, kapela gra właśnie hymn narodowy. A po trzecie, jestem biskupem Montevideo...

by kozmat

* * * * *

Wilk spotyka w lesie Czerwonego Kapturka.
- Gdzie idziesz?
- Do babci.
- A co masz w koszyku?
- Dynamit.
- Po co ci dynamit?
- Chcę raz na zawsze skończyć tę idiotyczną bajkę.

by ward

* * * * *

Sycylia. Umiera w zaciszu domowym śmiertelnie postrzelony jeden z członków mafii.
Na łożu śmierci po kilku dniach agonii otwiera oczy i pyta samotnie siedzącą przy nim żonę...
- Mario! - żono moja - powiedz mi szczerze - czy przyprawiłaś mi kiedykolwiek rogi?
Żona długą chwilę wpatrywała się w jego twarz i mówi...
- Ja ci powiem - ty nie umrzesz - i co wtedy?

by Samorodek

* * * * *

Teraz spójrzmy szybciutko, co działo się na JM sto wielopaków temu...:

Dzień na wsi. Przychodzi listonosz z pocztą.
- Bry!
- Bry! - odpowiada facet.
- Szanowna teściowa jest? - pyta listonosz.
- Ano jest, tylko że w oborze świnie karmi. Czerwona chusta w białe grochy. Znajdzie pan...

by Crazy_Ahmed

* * * * *

Siedzi dwóch narkomanów w Sylwestra na dworcu, szykują się do spania, ale widzą chłopaka, który biega z plakatem i krzyczy:
- Nowy Rok bez narkotyków!
- Co on krzyczy? - pyta jeden drugiego
- Żeby wszystkie zioło do Nowego Roku spalić...

by Kafarski
 

Masz ochotę na powtórkę z historii? Poczytaj, co zawierały 132 poprzednie Wielopaki!

Znasz świetny i nowy dowcip? To wrzuć go na nasze forum "Kawałki mięsne". Ale radzimy najpierw poczytać obszerne archiwa forum i strony głównej oraz korzystać z wyszukiwarki przed wrzuceniem czegokolwiek, sprawdzając czy nie jest to tzw. gwóźdź czyli coś, co już tutaj czytaliśmy. A wtedy być może to właśnie Ty za tydzień rozbawisz tysiące czytelników kolejnego Wielopaka weekendowego!

Oglądany: 46121x | Okejek: 5 osób


Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

30.09

29.09

28.09

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało