Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Superbohaterowie naprawdę istnieją! Oto mutacje genetyczne, które uczynią z ciebie nadczłowieka!

70 035  
218   62  
Kiedy czytasz komiksy o przygodach herosów z ekipy X-menów, raczej nie przechodzi ci przez myśl, że na świecie mogłaby żyć niewielka grupa ludzi, którzy na skutek mutacji posiadają jakieś specjalne moce, które to czyniłyby z nich superbohaterów. A jednak – genetyka potrafi czasem spłatać nam niezłego figla!

#1. Kości, które się nie łamią!

W 1994 roku pewien mężczyzna miał wypadek samochodowy. Na tyle poważny, że ratownicy byli przekonani, że wyciągnięta z wraku ofiara, w najlepszym wypadku, będzie kaleką do końca życia. Tymczasem facet wygramolił się z pogiętych resztek swojej bryki i absolutnie nie robił wrażenia kontuzjowanego. Wiadomo, jak to bywa w takich przypadkach, adrenalina potrafi czasem „ożywić trupa”, od razu więc kierowcę zawieziono na rentgen. Niedługo potem lekarz oglądający zdjęcia prześwietlonego ciała mężczyzny miał nie lada zagwozdkę – żadna, najmniejsza nawet kość nie była uszkodzona. Zazwyczaj po przeżyciu takiego wypadku ofiara powinna być okrutnie pogruchotana!


Radiolog badający kierowcę czym prędzej skontaktował się ze swoimi znajomymi pracującymi na uniwersytecie Yale i przekazał im swojego niecodziennego pacjenta. Badania wykazały, że „nadczłowiek”, który to w cudowny sposób uniknął śmierci, posiada wyjątkowo rzadką mutację genu LRP5. Objawia się ona nawet i ośmiokrotnie większą masą kostną niż w przypadku innych osób. Niestety jest też cena, którą trzeba zapłacić za taki dar. Ludzie dotknięci taką mutacją mają problem z unoszeniem się na wodzie. W praktyce idą na dno niczym worek pełen kamieni.

#2. Mięśnie ze stali!

Gdy przyjrzymy się niektórym obrazom renesansowych malarzy, to rzuci nam się w oczy dzieciątko Jezus o masie mięśniowej wskazującej na stosowanie przez Syna Bożego podejrzanych suplementów. A co jeśli Zbawiciel wcale nie był szprycowany metanabolem, ale urodził się z mutacją miostatyny, czyli białka regulującego limity przyrostu naszej masy mięśniowej?


Gdy z jakiegoś powodu taki gen przestanie prawidłowo działać, szybko zaczniemy nabierać obwodu nie tylko w łapie. Zjawisko, będące mokrym snem siłowniowego koksa, zazwyczaj dość rzadko obserwuje się u ludzi, częściej natomiast, w sposób nie zawsze naturalny, wywołuje się taką mutację u krów przeznaczonych na mięso lub u niektórych ras psów. Człowiek, który przychodzi na świat z "awarią" miostatyny już w bardzo młodym wieku wyróżnia się na tle rówieśników nienaturalnym, kulturystycznym wręcz umięśnieniem.


#3. Człowiek, który jest odporny na HIV!

Gen CCR5 ma za zadanie produkcję białek, które to znajdują się na komórkach naszego układu odpornościowego. Wirus HIV, cwana bestia, dzięki obecności tych właśnie cząsteczek jest w stanie zlokalizować te komórki i przeprowadzić atak na ludzki system immunologiczny. Osoba, która rodzi się z mutacją genu CCR5 z miejsca ma zapewnioną odporność na tego typu infekcję! Istnienie rzadkich przypadków osób, które wygrały taką niespodziankę w genowej puli, dało naukowcom do myślenia. Czy pomysł modyfikowania ludzkich genów, dzięki czemu na świat mogłyby przychodzić ludzie uodpornieni na działanie niektórych wirusów, może być przyszłością walki z kolejnymi epidemiami?


#4. Tybetański gen superatlety!

Jak to jest, że podczas himalajskich wypraw biali śmiałkowie, uzbrojeni w najdroższy sprzęt alpinistyczny, butlę z mieszanką tlenową oraz (bardzo często) chorobę wysokościową, zazwyczaj zostają wyprzedzeni na szlaku przez targających ich bagaże, odzianych w sweterki Szerpów, którzy niczym jakieś śnieżne zające zachowują się jakby rozrzedzone powietrze nie robiło na nich kompletnie żadnego wrażenia? Czy to tylko kwestia przyzwyczajenia do życia na dużych wysokościach, czy może jest coś jeszcze? Ano jest.


Okazuje się, że Szerpowie posiadają gen EPAS1 – jego zadaniem jest dbanie o bardziej efektywną gospodarkę tlenową w organizmie. Okazuje się, że ten szalenie przydatny „prezent od natury” to pamiątka, którą lud ten odziedziczył po istotach z rodzaju Homo, które wymarły 40 tysięcy lat temu! Mowa o zamieszkujących Syberię denisowianinach. Bardzo niewiele wiemy na temat tych ludzi, a jedynymi śladami ich istnienia są znalezione w pewnej jaskini (tzw. Jaskinia Denisowa) pojedyncze fragmenty kości dwóch przedstawicieli tego tajemniczego gatunku. Badaczom udało się jednak przeanalizować strukturę DNA tych ludzi, dzięki czemu teraz wiemy, że przodkowie Szerpów mogli mieć z nimi bliskie kontakty.

#5. Sen jest dla słabych!

Co zrobilibyście z dodatkowym czasem, gdyby okazało się, że natura obdarzyła was genetyczną mutacją pozwalającą drastycznie ograniczyć czas snu bez absolutnie żadnych konsekwencji zdrowotnych? Gen, o którym mowa, nazywa się ADRB1, a jego zadaniem jest kodowanie receptorowych białek w części pnia mózgu, która odpowiedzialna jest za regulowanie snu. Mutacje, które obserwowano u myszy, sprawiają, że te potrzebują połowę mniej czasu na zregenerowanie się podczas spania. W przypadku ludzi, u których wykryto ten rodzaj mutacji, sen trwa zazwyczaj o ok. 2-3 godzin krócej!


#6. Geny Ozzy’ego!

Nie, nikt nie uwierzy w to, że Ozzy Osbourne, muzyk, który od lat 60. pompował w siebie cysterny alkoholu, po prostu „miał szczęście”, że udało mu się dożyć do dzisiaj. Tu musi być jakiś sekret! Najbardziej prawdopodobna jest plotka, jakoby wokalista Black Sabbath zawarł umowę z Rogatym i w zamian za swoją duszę miał otrzymać moc łojenia wódy bez obawy o stan swojej wątroby. W ramach bonusu muzyk otrzymał też możliwość aktywowania trybu imprezowego, podczas którego Ozzy mógł śmiało mieszać alkohol z dragami przyjmowanymi w dowolnych konfiguracjach oraz ilościach.


Spekulacje te przerwał sam artysta, który zdecydował się przekazać uczonym próbkę swego DNA. Co się okazało? Ano to, że Osbourne nosi w sobie wyjątkowo oryginalną mieszankę genetyczną sprawiającą, że jest on znacznie bardziej podatny na chorobę alkoholową, uzależnienie od kokainy oraz… omamy po marihuanie (tak, okazuje się, że niektórzy je mają!). Żeby tego było mało, przy okazji na jaw wyszło jeszcze, że legendarny dziadek heavy metalu jest zdecydowanie wrażliwszy niż inni śmiertelnicy na działanie kofeiny! Te rewelacje świadczyć mogą o tym, że Ozzy powinien przekręcić się już podczas swojej pierwszej trasy koncertowej! Co zatem sprawiło, że artysta ten, po latach pijaństwa i radosnego ćpania, nadal żyje? Cóż – być może to zasługa jego neandertalskich genów, których obecność stwierdzili uczeni?

Źródła: 1, 2, 3, 4
7

Oglądany: 70035x | Komentarzy: 62 | Okejek: 218 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

05.03

04.03

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało