Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Jak w ZSRR myślano o amerykańskim lądowaniu na Księżycu?

30 619  
174   16  
Czy Rosjanie potajemnie liczyli na porażkę misji Amerykanów, czy też odłożyli na bok swoją rywalizację i kibicowali im?
Oto fragment wspomnień Aleksieja Leonowa (pierwszy spacer kosmiczny, Sojuz-Apollo), który szkolił się na dowódcę radzieckiej misji księżycowej.


Aleksiej Leonow i Deke Slayton w pewnym momencie podczas misji Sojuz-Apollo (1975).

„Kiedy Apollo 11 odleciał z przylądka Kennedy'ego, trzymałem kciuki. Chciałem, żeby człowiekowi udało się dotrzeć na Księżyc. Jeśli to nie mogę być ja, niech to będzie ta załoga, pomyślałem, z tym, co w Rosji nazywamy "białą zazdrością" - zazdrością pomieszaną z podziwem. Byłem zazdrosny o to, że Ameryka zażądała od załogi Apollo 11 bardzo wiele i że oto byli tutaj, realizując to, czego od nich oczekiwano. Ale byłem też pełen podziwu dla tego, co robili.

Kiedy oglądałem ziarniste czarno-białe obrazy Neila Armstronga stawiającego pierwsze niepewne kroki po drabince księżycowego lądownika, było to najbardziej niesamowite uczucie. Wstrzymałem oddech, gdy czubkiem jednej stopy bardzo lekko dotykał księżycowego gruntu, po czym podnosił drugą stopę z poduszki i puszczał chwyt wątłej metalowej drabinki, by stanąć w pełnym biegu na powierzchni Księżyca.

(...)

Rankiem 21 lipca 1969 roku wszyscy zapomnieliśmy na kilka chwil, że jesteśmy obywatelami różnych krajów na Ziemi. Ten moment naprawdę zjednoczył rasę ludzką. Nawet w centrum wojskowym, w którym stałem, gdzie wojskowi obserwowali osiągnięcia naszego konkurencyjnego supermocarstwa, rozległy się głośne oklaski.

(...)

Od tego momentu ludzie zaczęli patrzeć na Księżyc w inny sposób. Sam spędziłem wiele godzin, wpatrując się w jego srebrzystą kulę przez teleskop. Wiele razy go rysowałem. Znałem jego liczne kratery, oceany i góry. Ale tamtej nocy, gdy patrzyłem przez teleskop w domu, jedyne, co przychodziło mi do głowy, to fakt, że tego dnia człowiek rzeczywiście stąpał po jego powierzchni. To osiągnięcie napełniło mnie dumą z całej ludzkości.

Kilka dni później, na spotkaniu kosmonautów, wypiliśmy toast za bezpieczny powrót załogi Apollo 11.

Niektórzy w naszym kraju nie byli jednak tak zadowoleni z tego, co osiągnął Apollo 11. Miszin (następca Korolewa) był bardzo zdenerwowany i zaczął szukać wymówek, że nie udało nam się osiągnąć tego, co udało się Amerykanom. Przypisał ich sukces temu, że NASA dostała o wiele więcej pieniędzy niż nasz własny program kosmiczny. Według niektórych szacunków program Apollo kosztował 24 miliardy dolarów w 1969 roku, podczas gdy na nasze własne misje księżycowe wydano równowartość 10 miliardów dolarów w rublach.

W skardze tej pominięto to, co ja zdecydowanie uważam za prawdę: że moglibyśmy jako pierwsi ukończyć misję okołoksiężycową, gdyby Miszin nie miał takiej obsesji na punkcie ukończenia bezzałogowych misji dookoła Księżyca, zanim powierzył kosmonautom nasze księżycowe statki kosmiczne.

Nasi przywódcy partyjni nie skomentowali publicznie Apollo 11, chociaż wysłali list z gratulacjami do Stanów Zjednoczonych. Zgodnie z linią partii, nasze gazety w bardzo niewielkim stopniu relacjonowały tę misję. „Prawda” ledwie odnotowała start Apollo 11, a o lądowaniu na Księżycu napisano tylko na wewnętrznej stronie.

Więcej mówiło się o tym, że Amerykanie zabrali na powierzchnię Księżyca flagi wszystkich narodów, co zostało przyjęte z wdzięcznością. Dopiero gdy następnego dnia w prasie światowej pojawiła się informacja o spacerze Armstronga po Księżycu, w radzieckiej telewizji pokazano krótki film z misji.

Niepokazanie relacji na żywo z lądowania na Księżycu Apollo 11 było bardzo głupią i krótkowzroczną decyzją polityczną, wynikającą zarówno z dumy, jak i z zazdrości. Związek Radziecki pracował na ten moment tak długo, że byli tacy, którzy uważali, że nie mogą pokazać innego osiągnięcia naszego celu. Ale nasz kraj okradł własnych obywateli, pozwalając, by względy polityczne wzięły górę nad prawdziwym ludzkim szczęściem przy takich wydarzeniach.
2

Oglądany: 30619x | Komentarzy: 16 | Okejek: 174 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

26.02

25.02

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało