Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Pracownicy fast foodów radzą, czego lepiej nie zamawiać w tego typu restauracjach

84 524  
216   113  
Użytkownicy Reddita zostali zapytani o radę, czego lepiej nie zamawiać w fast foodach. Pracownicy tego typu restauracji mieli oczywiście najwięcej do powiedzenia.

#1.

Z tej strony były pracownik Burger Kinga. Pracowałem tam przez 6 lat. Muszę przyznać, że jedzenie w mojej restauracji było naprawdę dobre, ale pod jednym warunkiem - musiało być świeże. Niestety nie zawsze tak było. Do tego sama obsługa i utrzymywanie czystości w knajpie. Butelki z sosem nigdy nie były do końca opróżniane i czyszczone. Ludzie nie zmieniali rękawiczek pomiędzy wykonywaniem różnych zadań (w tym pisaniem SMS-ów) a przygotowywaniem posiłków. Ponadto mieliśmy tam takie specjalne naklejki, które dostawała dana partia produktów wyciągana z chłodni, które miały zapobiegać zbyt długotrwałemu przetrzymywaniu ich poza lodówką. Na przykład jeśli ser był wyciągnięty o godzinie 12, to reguła była taka, że po 4 godzinach miał zostać wyrzucony - bez względu na wszystko. Zaznaczało się więc na takiej naklejce godzinę 16 i każdy miał tego przestrzegać. W praktyce wyglądało to jednak tak, że naklejki były po prostu wymieniane na nowe, aby w razie kontroli nikt nie oberwał.

- Ebthusiastic4few

#2.

Byłem kierownikiem zmiany w fast foodzie i po tylu latach nadal odmawiam jedzenia czegokolwiek z lodami w środku. Maszyna, którą mieliśmy, zawsze była pokryta pleśnią i miała w sobie zepsuty krem do lodów, a całe "czyszczenie" polegało głównie na tym, że zeskrobywano pleśń i pryskano wszystko cloroxem.

- Prannke

#3.

Pracowałem pod koniec studiów w Golden Corral przez kilka miesięcy.

W chłodni na mięso były karaluchy.

KARALUCHY W CHŁODNI Z MIĘSEM!

- TheLikeGuys3

#4.

Pracuję w maczku i tak naprawdę w moim punkcie wszystko robione jest zgodnie z procedurami, dzięki czemu wszystko jest naprawdę świeże, czyste i w porządku.

Jedyne, czego bym nie zjadł, to kanapka z rybą. A wszystko dlatego, że sos do niej wydaje obrzydliwe odgłosy, kiedy wyciskamy go z pojemnika.

- CySec_404

#5.

Mrożony sernik w Dairy Queen.

Kiedy porcja się kończy, trzeba napełniać pojemnik w określony sposób. Wyjmujemy to, co zostało na dnie, wkładamy nową porcję, a tamtą, którą wyjęliśmy z dna, przekładamy na samą górę, aby mieć pewność, że zostanie zużyta jako pierwsza.

W praktyce wygląda to jednak tak, że absolutnie nikt tego nie przekłada, bo mrożony sernik cały czas się roztapia, a potem mielibyśmy go znów zamrozić. Właśnie dlatego kiedy pewnego razu upuściłem pojemnik z sernikiem na podłogę, przez co pękł, to ta cegła z samego dna, która była tam już od wielu miesięcy, miała w środku samą pleśń... Obrzydliwe.

- Crazybunnybitch

#6.

Pracowałem w Wendy's, gdzie nikt nie zamawiał kurczaka "po domowemu". Więc jeśli ty zamierzasz to zrobić, to możesz mieć pewność, że twoja porcja leży na tacy od kilku godzin, przez co mięso jest twarde i suche. I nie, nie zwrócimy ci za to pieniędzy.

- Vanilla_Neko

#7.

Pizza z szynką. Pracowałem w Pizza Hut jakiś czas temu i szynka zmieniała kolor na szary i obrzydliwy już dzień po wyjęciu jej z opakowania. Przez co nie dało się stwierdzić, czy ktoś otworzył ją 24 godziny wcześniej, czy miesiąc wcześniej. Najgorsze jest to, że w trakcie pieczenia w piecu robiła się różowa i soczysta, więc klienci nie mieli pretensji.

- Fusorfodder

#8.

Pracuję w restauracji typu fast food z meksykańskim grillem. Jestem głównym kucharzem i przygotowuję tam niemal wszystko. Najpopularniejszym mięsem u nas jest "słodka wieprzowina". Przepis? Na każde 6 kg wieprzowiny wrzucam kilogram cukru i w cholerę coca-coli, a do tego prawie pół kilograma masła. To g*wno jest cholernie uzależniające i jest wiele osób, które zamawia to u nas każdego dnia, a do tego biorą jeszcze ser i inne tłuste dodatki. Jestem pewien, że to ich kiedyś zabije.

- Snowblind321

#9.

Pracuję w pewnym znanym fast foodzie i jedyną rzeczą, jakiej bym nie tknął, jest burrito śniadaniowe. Cała reszta przygotowywana jest na bieżąco, dzięki czemu jest świeża - oprócz burrito.

- Metsmonkey

#10.

Mój kumpel ze studiów pracował przez jakiś czas w McDonaldzie i powiedział mi, żebym nigdy nie zamawiał McRiba. Nie pamiętam szczegółów, ale wspomniał ogólnie, że jeśli nie zamówiłeś w porze lunchu/obiadu, to twoje jedzenie prawdopodobnie było ogrzewane przez wiele godzin. A problem z żeberkami polegał na tym, że wszystkie niedoskonałości można było zakryć tym gęstym sosem BBQ.

- SilentMunch

#11.

Były "sandwich artist" w Subwayu. Nigdy nie zamawiajcie kanapki z grillowanym kurczakiem. Z mięsem nie ma to wiele wspólnego i ogólnie to chyba najgorsze g*wno z całego menu.

- CliplessWingtips

#12.

Pracowałem w jednej knajpie, w której podawali same kurczaki i jedyne, czego na pewno bym nie zamówił, to sałatka z kurczakiem. Używali do niej najstarszego mięsa, jakiego mogli jeszcze użyć. Czasem sprzed 2 dni. Oczywiście był on od razu wkładany do lodówki, jednak był po prostu stary.

- Justgivme1
11

Oglądany: 84524x | Komentarzy: 113 | Okejek: 216 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało