Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Średniowieczne GTA z datą premiery wczesnego dostępu - W co jest grane?

60 186  
169   63  
W dzisiejszym odcinku dowiemy się, co o Cyberpunku sądzi szef Steama, sprawdzimy, czy gry w Polsce niebawem podrożeją, oraz przekonamy się, jakie gry trafiły niedawno do abonamentu Xbox Game Pass.

#1. Średniowieczne GTA z datą premiery wczesnego dostępu


Pamiętacie jeszcze hucznie zapowiadanego Rustlera, czyli „średniowieczne GTA”? Od pierwszych informacji, jakie podali nam twórcy, minęło już trochę czasu. Po drodze udostępniono nam grywalne demo i od tamtego momentu nie musieliśmy długo czekać na kolejne wieści, bowiem Jutsu Games oraz Games Operators zapowiedzieli datę premiery Rustlera we wczesnym dostępnie.

Gra pojawi się na Steamie dokładnie 18 lutego. Z okazji zapowiedzi w sieci pojawił się również teaser z żywymi aktorami:

https://youtu.be/DHK4ZPW2B4I

#2. Styczniowy Xbox Game Pass wygląda naprawdę dobrze


Jeśli wciąż nie wykorzystaliście swojej okazji na abonament Xbox Game Pass, to całkiem możliwe, że teraz jest dobry moment, aby w końcu to zrobić. Do usługi zmierza bowiem kilka bardzo interesujących tytułów. A oto i one:

  • Control (PC) – 21 stycznia
  • Desperados III (PC, Xbox i Android) – 21 stycznia
  • Donut County (PC, Xbox i Android) – 21 stycznia
  • Outer Wilds (Android) – 21 stycznia
  • Cyber Shadow (PC, Xbox i Android) – 26 stycznia
  • The Medium (PC i Xbox Series X/S) – 28 stycznia
  • Yakuza Remastered Collection, części 3-5 (PC, Xbox i Android) – 28 stycznia

Szczególnie ciekawie wygląda Control, Desperados III oraz The Medium. Te dwa ostatnie jeszcze świeżutkie.

#3. Steam ukarany przez Komisję Europejską


Zdaniem Komisji Europejskiej Valve (właściciele Steama) i kilku innych wydawców (Bandai Namco, Capcom, Focus Home Interactive, Koch Media i ZeniMax) złamali unijne prawo antymonopolowe, stosując różne ceny swoich produktów w różnych krajach Unii. Z tego względu KE nałożyła karę w wysokości 7,8 mln euro.

O co jednak dokładnie chodzi? Chodzi o tzw. geoblokadę, czyli uniemożliwienie aktywowania gier nabytych w innych krajach Unii. W praktyce wygląda to więc tak, że nie ma możliwości legalnie aktywować w krajach zachodnich kluczy zakupionych w krajach Europy środkowej i wschodniej. Tego typu praktyki – jakkolwiek z wielu względów w pełni zrozumiałe – były niezgodne z prawem.

Wielu wydawców zdecydowało się na współpracę z KE, z tego względu nieco obniżono nałożoną na nich karę. Tylko Valve pozostał nieugięty, przez co musi zapłacić pełną kwotę.

#4. Podziękujmy Komisji Europejskiej. Przez nich ceny gier w Polsce prawdopodobnie wzrosną


Valve wydało własne oświadczenie w całej tej sprawie. Zdaniem właściciela Steama wszystko wygląda nieco inaczej. Przede wszystkim nie zgadzają się z tym, że nie współpracowali. W ciągu siedmioletniego dochodzenia Valve nie utrudniało pracy śledczym KE. Dodatkowo problem geoblokady jest naprawdę marginalny. Stosuje się ją jedynie w przypadku 3% gier dostępnych na platformie i to na życzenie samych wydawców.

Valve twierdzi, iż metoda ta nie jest stosowana już od dobrych pięciu lat na terenie Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Valve jednocześnie zapowiada apelację od decyzji KE. Czy coś z tego będzie? Miejmy nadzieję, bowiem w najgorszym razie może to odbić się na cenach niektórych gier sprzedawanych w naszym kraju, co przyznali sami pracownicy Valve:

Wyeliminowanie blokad regionalnych może doprowadzić do sytuacji, kiedy wydawcy podniosą ceny w mniej zamożnych regionach, by uniknąć arbitrażu cenowego. Przesłanie klucza z jednego kraju do drugiego nic nie kosztuje, a kod to jedyne, czego potrzebuje użytkownik, by aktywować grę na PC.

#5. Szef Steama chwali Cyberpunka


Skoro już jesteśmy przy Steamie, to może warto wspomnieć również o wypowiedzi Gabe’a Newella (szefa Valve), który… broni Cyberpunka.

W całym tym szaleństwie, gdzie wiele osób atakuje CD Projekt RED za Cyberpunka, a jeszcze więcej staje w obronie studia, są również głosy osób na wyższych stanowiskach. Zaraz po bardzo pozytywnych wypowiedziach twórców m.in. Kingdom Come: Deliverance oraz Super Smash Bros do grona dołączył Gabe Newell – szef Valve.

Zdaniem Gabe’a Cyberpunk jest naprawdę świetny, a gracze nie powinni atakować CDPR.

Są aspekty gry, które są po prostu genialne i to pokazuje ogromną ilość pracy – niesprawiedliwe jest rzucanie kamieniami w jakiegokolwiek innego dewelopera, bo samo otrzymanie czegoś tak złożonego i ambitnego jest całkiem niesamowite.
Szef studia uważa, iż CDPR wywiązało się ze swojego zdania bardzo dobrze i dostarczyło świetny produkt. A powodem, przez który wylała się cała ta lawina krytyki, jest to, że graczom po prostu zależy. Zależy im na tym, aby Cyberpunk był świetny, zależy im na tym, aby studio wciąż dostarczało dobre tytuły i zależy im na tym, aby CDPR godnie reprezentował nasz kraj na arenie międzynarodowej.

Mają długą historię wykonywania świetnej pracy, nieustannego inwestowania w swoje produkty w miarę upływu czasu i podejrzewam, że z biegiem czasu w dobry sposób będą uszczęśliwiać swoich klientów

#6. Środowisko komentatorów profesjonalnej ligi e-sportowej League of Legends jest zbyt białe


A przynajmniej tak twierdzi była prezenterka ligi, Froskurinn. Kobieta jest znana i ceniona w środowisku komentatorskim, a jej zdanie dla wielu osób jest niezwykle ważne. Niestety tym, co zrobiła ostatnio, mocno nadszarpnęła swoją reputację wśród widzów. Zacznijmy jednak od początku.

Wszystko zaczęło się od tego, że Froskurinn nie odnowiła umowy z Riotem, w ramach której wystawiano ją jako prezenterkę i komentatorkę profesjonalnych meczów League of Legends. Nikogo specjalnie to nie zdziwiło, każdy uważał bowiem, że dziewczyna miała swoje powody. Szambo wylało się dopiero kilka dni później, gdy Froskurinn opublikowała na Twitterze wyjaśnienia.

Okazało się, że nie odnowiła umowy z Riotem, ponieważ środowisko komentatorskie jej zdaniem jest za mało różnorodne rasowo. Przeważają biali pracownicy i ze świecą szukać przedstawicieli innych ras czy kultur.



Na reakcję internautów nie trzeba było długo czekać. Większość zgodziła się z tym, że to zwykłe robienie awantury w miejscu, gdzie nic złego się nie dzieje. Jeden z redditerów zwrócił uwagę, że:

Dopóki o angażu decydować będą kompetencje i zasługi, a nie kolor skóry, to wszystko jest w porządku.
Froskurinn odpowiedziała jednak, iż wiele osób jest skreślanych automatycznie właśnie ze względu na ich kolor skóry. Jeśli ma rację, to w branży rzeczywiście jest coś nie tak. Oby tylko cała afera nie poskutkowała tym, iż ludzie będą tam zatrudniani tylko dlatego, że reprezentują inną kulturę, a nie ze względu na swoje umiejętności.

W tym tygodniu za darmo w Epic Games Store możemy dostać grę Galactic Civilizations III.


W poprzednim odcinku: Ile zarabiają testerzy w CD Projekt RED? Szef ujawnia zarobki pracowników

7

Oglądany: 60186x | Komentarzy: 63 | Okejek: 169 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

27.02

26.02

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało