Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

7 rzeczy, które powinieneś wiedzieć o swoim języku

36 963  
143   16  
"Co w sercu, to na języku", głosi powiedzenie. A skoro już o tym mowa, to właśnie, co z tym językiem?

#1. Język językowi nierówny



Wydawałoby się, że język – jako narząd sam w sobie – niczym szczególnym się nie wyróżnia. Ot, spełnia swoją funkcję i tyle... Prawda jest nieco inna, bo poza swoimi standardowymi zastosowaniami może też posłużyć chociażby do... identyfikacji osoby. Cała atrakcja polega na tym, że nie ma dwóch identycznych języków – nawet w przypadku z pozoru takich samych bliźniąt, ich języki są zróżnicowane. Jak to natomiast wykorzystać w praktyce, to już zupełnie inna kwestia.


#2. (Bardzo) długi język



Posiadanie długiego języka – w znaczeniu przenośnym – nie jest zbyt pożądaną cechą. Nieco inaczej sytuacja wygląda, gdy ową długość potraktuje się dosłownie. Wówczas... raczej nie ma żadnego znaczenia. Niemniej jednak warto odnotować rekordzistów. Do 2012 roku tytuł posiadacza najdłuższego języka świata dzierżył Brytyjczyk Stephen Taylor, którego narząd liczy sobie 9,8 cm. Rekord ten poprawił natomiast Nick Stoeberl z USA wynikiem 10,1 cm. A ile wynosi "normalna" długość języka? 8,5 cm u mężczyzn i 7,9 cm u kobiet. Odległość od przeciętnej do rekordu nie wydaje się więc duża.


#3. Nie długość, a grubość ma znaczenie



Język o ponadprzeciętnej długości raczej nie powinien nikomu zaszkodzić – zapewne nawet znalazłoby się dla niego kilka zastosowań (nie sugerujemy niczego poza wylizywaniem resztek powideł ze słoika). Gorzej rzecz ma się w przypadku języków o ponadprzeciętnej grubości – te stanowią już zagrożenie dla zdrowia. O co chodzi? O ograniczony przepływ powietrza i potencjalny bezdech senny. Rozwiązanie problemu jest proste... przynajmniej w teorii. Trzeba "jedynie" schudnąć, co powinno również ograniczyć objętość języka i doprowadzić do poprawy jakości snu.


#4. Siła i niezależność



To powyżej to wbrew pozorom niepopulistyczne hasło którejś z prawicowych partii politycznych, a cechy, które właśnie ludzki język dobrze opisują. Jako mięsień – a właściwie grupa ośmiu mięśni – jest niezwykle silny, choć twierdzenie, że to najsilniejszy mięsień w całym organizmie jest przesadzone. Wyróżnia się też szczególną niezależnością. To jedyny "mięsień" w ciele człowieka, który porusza się całkowicie niezależnie od jego szkieletu.


#5. Co dwa tygodnie nowe kubki smakowe



Kubki smakowe to rzecz, która odpowiada za całą "magię" ludzkiego języka. To one odpowiedzialne są za rozpoznawanie smaków: słonego, słodkiego, gorzkiego, kwaśnego i umami... a wedle stosunkowo świeżych jeszcze badań, również tłustego. Ile kubków smakowych ma człowiek? Około 10 tysięcy – ale nie warto się do nich przyzwyczajać. Poszczególne partie obumierają mniej więcej co 10-14 dni, by w ich miejscu pojawiły się nowe. Smaku więc nie tracimy – chyba że z zupełnie innych, powszechnych ostatnio przyczyn.


#6. Strefa słodka, gorzka, kwaśna itd.



Jednym z częściej powtarzanych mitów dotyczących ludzkiego języka i kubków smakowych jest to, że poszczególne jego obszary odpowiadają za rozpoznawanie poszczególnych smaków – na przykład przód języka miałby wyczuwać wyłącznie smak słony. Nie jest to prawda. I choć język, owszem, jest zróżnicowany, to jednak nie w taki sposób. Boki języka są generalnie bardziej wyczulone – na wszystkie smaki – podczas gdy tył "wyspecjalizował się" w rozpoznawaniu gorzkiego (co nie znaczy, że pozostał nieczuły na pozostałe).


#7. Po co nam kubki smakowe



Z technicznego punktu widzenia kubki smakowe nie są do przeżycia niezbędne – organizm równie skutecznie przyswoi składniki odżywcze z pożywienia, które w ogóle nie ma smaku. Ale w toku ewolucyjnym kubki miały zdecydowanie większe znaczenie niż dbanie o to, aby "milej nam się jadło". Dawniej mogły stanowić o być albo nie być. Pozwalały bowiem odróżnić jedzenie nadające się do spożycia od tego zepsutego lub trującego. Dzisiaj to również się przydaje, choć oczywiście bezpośredni kontakt ze szkodliwą – w sensie zepsucia, nie wartości odżywczych – żywnością mamy zdecydowanie ograniczony.

4

Oglądany: 36963x | Komentarzy: 16 | Okejek: 143 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało