Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Rozkoszne diabełki XIV

23 949  
2   23  
Klikaj w banana!Udowodnione naukowo. Czytanie diabełków jest zgubne dla monitora. Zatem ostrzegam: Albo pij cokolwiek albo czytaj. Zawsze jedno z dwóch, nigdy razem...

W ostatnie wakacje nad morzem B. wypoczywam wraz z rodzinką. Na horyzoncie widzę kilka jachtów mniejszych i większych. Biorę lornetkę, by sobie popatrzeć na nie. Mój 3,5 letni syn Kuba pyta:
- Tato, co oglądasz przez lornetkę?
Małżonka:
- Gołe babki na pokładzie.
Syn:
- Co to jest pokład?.

by Anonimek

* * * * *

Dialog Kuby z mamą: 
Kuba: 
- Mamo ja Bartka (młodszy brat ) kocham, a on ode mnie ucieka.
Mama: 
- Ty mnie też kochasz i też czasem ode mnie uciekasz.
Kuba: 
- Ale tylko jak puszczasz niefajne bąki to uciekam...

by Anonimek

* * * * *

Moja młoda uczy się raczej nie nachalnie. W zasadzie prawie wcale. Jak ją pytam na bieżąco to same piątki ma i czwórki, czasami jakaś trója się trafi. I znowu wywiadówka i krew mnie zalewa, bo tam pełno trój i dwój z jedynkami na dodatek. Pytam się smarkuli dlaczego wcześniej się nie przyznaje żebym się jakoś psychicznie przygotowała.
- A co cię będę co chwilę denerwować - raz się hurtem wkurzysz i jest spokój na jakiś czas.

by Hipolita 

* * * * *

Zdarzyło mi się w niedalekiej przeszłości pracować jako animator na placu dla dzieci (bardzo mile wspominam). Do moich zadań należało między innymi prowadzenie urodzin dla maluchów. Jednym z punktów programu było uśmiercanie smoka (czytaj: animatora w przebraniu) za pomocą pocisków (czytaj poduszek). Spektakl ten był odgrywany przeze mnie ok. trzech razy dziennie powodując zazwyczaj szał ciał, piski i wrzaski świadczące o ogólnej wesołości. Czasami zdarzyło się jednak, że jeden z maluchów się przestraszył i zaczął pochlipywać - oczywiście trzeba go było uspokoić. Tak też zdarzyło się i tym razem - smok został "zabity" a w kącie malec ok. 4 lat spazmatycznie zanosi się płaczem. Idę więc do niego i pocieszam go, że nie ma się czego bać bo smok nie był prawdziwy i już został zabity i nigdy nie wróci. Dzieciak w jeszcze większy ryk. Zdziwiona - bo zazwyczaj działało - staram się ustalić fakty:
- Przestraszyłeś się smoka?
- Niee...
- To dlaczego płaczesz?
- Bo mi zabrali wszystkie poduszki i nie mogłem go zabić.
No i co było robić? Musiałam dać się zabić jeszcze raz.

by Kurawonga 

* * * * *

Historia zasłyszana od koleżanki.
Ośrodek wypoczynkowy - kolonie i pełno rodzin z mniejszymi dziećmi. Koleżanki z błogością obserwują dwa baraszkujące bliźniaki (lat ok. 4). Akurat w najlepsze trwa zabawa w kowbojów. Dzieciaki biegają z kijkami (imitacja broni) i krzyczą na przemian: "PIF, PAF, PIF, PAF". Jedna z koleżanek pragnąc się wykazać podejściem pedagogicznym zatrzymuje rozbrykane brzdące, przywdziewa uśmiech "szalonej pani przedszkolanki" i słychać taki oto dialog:
- Niech zgadnę... Ty jesteś PIF a ty jesteś PAF.
Dzieci patrzą na nią jak zahipnotyzowane - a po chwili jeden z chłopców wypala:
- A ty jesteś głupia!

by Kurawonga 

* * * * *

Braciak zainspirowany obrazkiem Jezusa niosącego owieczkę na ramionach, dopadł Kota i zaczął się z nim obnosić w taki sam sposób. -Hej, hej, patrzcie, jestem Jezus!!! Zobaczcie na moją owieczkę!!!
  (Ahhh, ta bujna wyobraźnia...) Zobaczyła to siostra 8-letnia, przeprowadziła w swym móżdżku mini-charakterystykę porównawczą, i odparła rezolutnie:
-Wiesz co, bardziej ten kot mi przypomina owcę niż ty Jezusa...

by Mr00fcia

* * * * *

Uwielbiałam działkę. Grzebanie się w piasku, roślinki. Wyciąganie mnie stamtąd było koszmarem, ale mama kiedyś znalazła sposób:
Mama (M), Ja - lat 2 (J)
M: Kochanie, chodź pobawimy się. Ja będę Twoją córeczką, a ty moją mamusią, dobrze?
J: Dobzie!!!! 
M: Mamusiu, ja już chcę do domu!
J: (jako dobra mamusia) Dobzie cóleczko juś idziemy!
(Idziemy w kierunku domu, ale Mama się wczuła w rolę)
M: Mamusiu, nóżki mnie bolą... Weź mnie na rączki.
(upsss...co tu zrobić???)
J: yyyy....nie mogę Cię wziąć na jączki cóleczko bo....Mam bjudne jączki!!!!

by Killa 

* * * * *

Córka lat 6 chodzi do zerówki. pewnego dnia mówi nam:
C: A myśmy się uczyli dziś o planetach i ja już wszystko wiem...
T(tatuś): Jak, tak to powiedz która planeta jest trzecia od Słońca?
C: Ziemia
T: A co jest następne?
C: Mars
T: A jaka planeta jest największa?
C: yyy.....
Ja: (podpowiadam) : Jo....
C: Jogi?

by Vikicz

* * * * *

Mając lat 2-3 przeprowadziłam taką rozmowę z tatą:
- Tatusiu, a ty wiesz, skąd się biorą takie małe murzynki?
- No nie wiem, a ty wiesz skąd?
- No przecież z takich małych, czarnych jajeczek...
W pewnym sensie miałam rację...

by Killa 

* * * * *

Niedawno urodziła nam się córeczka. Kuba będąc u lekarza, został zasypywany na ten temat przez lekarkę i pielęgniarki: 
- Uspokajasz siostrzyczkę grzechotką?
Kuba:
-  Nie. Młotkiem!

by Anonimek

Na tym zakończymy na dziś i żeby nie było, że nie ostrzegałem... Jeśli chcesz rozśmieszać innych a masz wesołą historyjkę dziecięcą - pisz do mnie koniecznie. Główna czeka na Ciebie! A to zaszczyt być w takiej serii...

I jeszcze jedno. Zagłosuj na Nas. Jesteśmy wszakże najlepsi i udowodnijmy to całemu światu!



Oglądany: 23949x | Komentarzy: 23 | Okejek: 2 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

04.12

03.12

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało