Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Internauta wskazał poważną wadę słuchawek od Apple za prawie 3000 zł - Co nowego w technologii?

69 670  
286   77  
W dzisiejszym odcinku poznamy plotki na temat składanego iPhone’a, sprawdzimy, co tak chętnie robili Polacy w 2020 roku oraz przekonamy się, jak jeździ autonomiczna Tesla.

#1. Polacy chętnie korzystali z e-usług w 2020 roku


2020 rok był wyjątkowy pod wieloma względami. Jednym z nich była popularność tzw. e-usług. Korzystanie z większości z nich wiąże się jednak z koniecznością założenia tzw. Profilu Zaufanego. Z tego właśnie względu w 2020 roku średnio 11 tys. Polaków dziennie wykonywało tę operację.

Miała na to wpływ oczywiście pandemia i przymusowe wdrożenie wielu rozwiązań w urzędach w całym kraju. Ta jedna rzecz przynajmniej wyszła nam na dobre, ponieważ większość z wdrożonych udogodnień pozostanie z nami na dłużej. Przejdźmy jednak do liczb.

Od 1 stycznia do 31 grudnia 2020 roku Profil Zaufany założyło 4 174 206 Polaków. Na chwilę obecną to niemal połowa wszystkich aktywnych PZ. Najwięcej tego typu operacji zostało przeprowadzonych w kwietniu – czyli w miesiącu, kiedy ten cały bałagan się zaczął.

#2. Elektronika będzie już tylko droższa



Jeśli wydawało wam się, że nagły wzrost cen elektroniki w 2020 roku to tylko chwilowy trend, który szybko ulegnie zmianie, to mam dla was złe wieści. Ceny urządzeń elektronicznych (w tym wielu komponentów komputerowych) nie tylko nie spadną w 2021 roku, ale również wzrosną.

Na wszystko składa się wiele czynników. Głównym z nich jest poważny niedobór mocy produkcyjnych w stosunku do popytu. Właśnie z tego powodu wielu producentów już teraz zapowiedziało, że ceny ich produktów znacznie wzrosną. Jeśli więc zamierzacie w 2021 roku złożyć nowy komputer, to… cóż. Życzę powodzenia.

#3. Autonomiczna Tesla to król lewego pasa


Wszyscy kierowcy chyba zgadzają się co do jednego – najgorsi są ci, którzy myślą, że na drodze są najważniejsi i na autostradzie bez przerwy jadą lewym pasem. Właśnie takim Januszem okazała się być… autonomiczna Tesla.

Youtuber prowadzący kanał Whole Mars Catalog postanowił przeprowadzić mały eksperyment. Użył w pełni autonomicznego trybu, aby przejechać z Los Angeles do San Francisco. Trasa liczyła łącznie 600 km i w jej trakcie trzeba było m.in. przejechać przez miasto i pokonać sporą odległość autostradą.

Niby wszystko było w porządku, jednak Tesla zachowywała się jak ostatni dupek. Cały czas jechała lewym pasem i niechętnie zmieniała tor jazdy na prawy. Dodatkowo kierowca musiał przejąć ster, aby… zjechać na stację ładowania, co akurat autonomiczny pojazd powinien ogarnąć sam. Należy jednak pamiętać, że tryb w pełni autonomiczny jest wciąż w trybie beta, a więc producent ma jeszcze czas, aby go dopracować.

https://youtu.be/dQG2IynmRf8

#4. Apple pracuje nad składanym telefonem


Mogłoby się wydawać, że smartfony ze składanym ekranem nie należą do najbardziej udanych projektów. Mają wiele wad, wciąż wydają się być raczej w fazie prototypowej, a ich ceny… ich ceny to już zupełnie inna kwestia, bo te też nie należą do najniższych.

Obecnie tylko dwie marki odniosły w tej kwestii pewien sukces: Samsung oraz Huawei. Byli jeszcze jacyś inni producenci, którzy też podejmowali się tematu, jednak im nie do końca udało się osiągnąć sukces. Ten stan może się jednak zmienić, bowiem na scenę wkracza… Apple. A przynajmniej na to wskazuje najnowszy raport UDN.

Według raportu dostawca Apple przeprowadził testy wytrzymałościowe dwóch składanych iPhone’ów. Jeden z nich ma składać się w pionie, natomiast drugi w poziomie. Należy jednak zaznaczyć, iż pozostałe elementy telefonów nie są jeszcze zdatne do użytku, ponieważ testowane były jedynie mechanizmy składania ekranów.

W tym miejscu warto jednak zaznaczyć, iż właśnie ten mechanizm to najważniejsza część składanego smartfona. Jeśli więc Apple osiągnie tam sukces, to stąd już krótka droga do prototypu i funkcjonalnego modelu.

Jeśli więc wydawało wam się, że smartfony ze składanym ekranem to tylko chwilowa mrzonka, to chyba byliście w błędzie, bowiem jeśli już Apple się za to bierze, to temat jest poważny.

#5. Słuchawki od Apple za niemal 3000 zł mają poważną wadę


Na Reddicie pojawił się ostatnio temat, gdzie użytkownik nowych słuchawek nausznych od Apple skarżył się na produkt. Jego zdaniem budowa słuchawek AirPods Max nie pozwala na długotrwałe użytkowanie. I nie chodzi tutaj o niewygodę, ale o… gromadzenie się wilgoci we wnętrzu słuchawek.

Wszystko przez ich zamkniętą budowę, która nie zapewnia właściwej wentylacji. Nic więc dziwnego, że wewnątrz konstrukcji zaczyna kondensować się para wodna, przez co gromadzą się prawdziwe krople wody – i nie jest ich wcale tak mało.


Wilgoci jest na tyle dużo, że słuchawki mają poważny problem z działaniem czujnika zbliżeniowego. Po wysuszeniu wszystko powraca do normy, jednak… to są słuchawki za 2700 zł, przy takiej cenie takie rzeczy nie powinny się zdarzać.

W poprzednim odcinku: Śmialiśmy się z Apple, teraz czas pośmiać się z Xiaomi

6

Oglądany: 69670x | Komentarzy: 77 | Okejek: 286 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

01.12

30.11

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało