Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Gdyby człowiek pomyślał, tych 7 tragicznych katastrof można by uniknąć

67 314  
272   38  
Taki już urok człowieka, że jak żaden inny gatunek jesteśmy w stanie sami na własne głowy ściągnąć naprawdę wielkie nieszczęście. Co gorsza, nie przepadamy za uczeniem się na błędach.

#1. Tragedia w Victoria Hall

1869202bf7418601.jpg

Pan i Pani Fay – wędrowni artyści z Wielkiej Brytanii – zajmowali się organizowaniem przedstawień dla dzieci. W tym jednego, feralnego, które odbyło się 16 czerwca 1883 roku w Victoria Hall w Sunderlandzie. Po części artystycznej dzieciom obiecano, że część z nich przy wyjściu otrzyma upominki. Ruszyły więc ku klatce schodowej, w pośpiechu – bo nikt nie chciał ryzykować, że dla niego prezentu zabraknie. Niestety nie skończyło się to dobrze. Drzwi wyjściowe okazały się bowiem otwierać do wewnątrz. Do tego – zapewne w celu ułatwienia kontroli biletów – zablokowano je w taki sposób, by mogła przejść przez nie jednocześnie tylko jedna osoba. Napierający z góry tłum sprawił, że ci na przodzie znaleźli się w pułapce. Zginęło wówczas 183 dzieci – w wyniku stratowania lub uduszenia. Najmłodsza ofiara miała 3 lata, najstarsza 14.

#2. Bananowa masakra w Kolumbii

18691953670dd682.jpg

Chyba każdy widział na bananach naklejki z charakterystycznym logo Chiquita. Choć z naszej perspektywy, perspektywy drugiego końca świata, widok ten może budzić sympatyczne skojarzenia, to już w Ameryce Łacińskiej stanowi historyczne przekleństwo. Chodzi o United Fruit Company, jak w latach 1899-1970 nazywała się dzisiejsza Chiquita Brands International, która to korporacja niemal skolonizowała Amerykę Centralną, utrzymując monopol na handel m.in. właśnie bananami. W 1928 roku doprowadziła też do jednej z największych tragedii w Kolumbii. Tzw. bananowa masakra miała miejsce, kiedy Amerykanie zażądali natychmiastowego stłumienia strajku pracowników UFC. W przeciwnym razie zagrozili zbrojnym atakiem na kraj. Kolumbijczycy przestraszyli się i otworzyli ogień do nieuzbrojonych protestujących. Zginęło wtedy od 800 do nawet 3 tysięcy osób – mężczyzn, kobiet, dzieci.

#3. Rzeź Haitańczyków w Dominikanie

18691973d76cf713.jpg

Wspomniana chwilę wcześniej bananowa masakra, teraz rzeź pietruszkowa – owoce i warzywa wydają się nie mieć dobrej prasy za oceanem. Czym "zawiniła" pietruszka? Niczym. Po hiszpańsku perejil, służyła do odróżniania francuskojęzycznej ludności haitańskiej od hiszpańskojęzycznej dominikańskiej. Kto nie był w stanie poprawnie wymówić "r", musiał pochodzić z Haiti. Ta selekcja miała znaczenie w październiku 1937, kiedy dyktator Dominikany generał Rafael Trujillo sprowokował ludobójstwo, by w ten parszywy sposób walczyć z kryzysem ekonomicznym i leczyć własne kompleksy (sam był w połowie Haitańczykiem, czego chorobliwie się wstydził). Haitańczycy w Dominikanie pracowali za niższe stawki niż ludność miejscowa, co prowadziło do licznych napięć. Im sytuacja stawała się gorsza, tym więcej było konfliktów. Przyzwolenie Trujillo na ataki zapoczątkowało masakrę, w której zginęło w zależności od szacunków od 9 do nawet kilkudziesięciu tysięcy osób. Inspirowane przez dyktatora bojówki miały nie strzelać do swoich ofiar, tylko zabijać je maczetami, nożami, łopatami, kilofami. Wszystko po to, by dla świata na zewnątrz rzeź wyglądała na "spontaniczne chłopskie powstanie".

#4. Katastrofa w Bhopalu

186919808d4e5d94.jpg

Katastrofa w Czarnobylu jest prawdopodobnie najbardziej znaną z "awarii przemysłowych" w dziejach ludzkości, wcale jednak nie najbardziej tragiczną. To smutne miano przysługuje wydarzeniom z 3 i 4 grudnia 1984 roku, jakie rozegrały się w Bhopalu, mieście w środkowych Indiach. W fabryce pestycydów Union Carbide doszło do wypadku, zaś w jego konsekwencji uwolnione zostało 40 ton izocyjanianu metylu, substancji żrącej i silnie toksycznej. W samym momencie katastrofy zmarło niemal 3800 osób, kolejne 15 tysięcy – wskutek powikłań. Inne szacunki mówią, że ofiar wycieku toksycznego gazu mogło być jeszcze więcej (nie licząc jeszcze 120 tysięcy osób z powikłaniami i 50 tys. niezdolnych do dalszej pracy). Dlaczego doszło do tragedii na tak wielką skalę? Przez oszczędności – w ramach ograniczenia kosztów (m.in. dojazdów pracowników) Union Carbide postawiło fabrykę na gęsto zaludnionym terenie. W ramach oszczędności stosowało też izocyjanian metylu – choć inni producenci byli w stanie poradzić sobie bez wykorzystania tak toksycznej substancji.

#5. Ludobójstwo w Rwandzie

1869200141b1c295.jpg

800 tysięcy do ponad miliona – to tragiczny bilans wydarzeń, które miały miejsce w Rwandzie wcale nie tak dawno temu, od kwietnia do lipca 1994 roku. Po latach uważane są za największą porażkę w historii ONZ – która nie zrobiła nic, by zapobiec konfliktowi. Ekstremiści Hutu w krótkim czasie wymordowali niezwykle wielką liczbę osób pochodzenia Tutsi. Jedną z postaci, która w negatywny sposób wyróżniła się przy tej "okazji", był ksiądz Athanase Seromba, który zwabił ponad tysiąc Tutsi do kościoła, uwięził w środku, po czym... polecił zburzenie świątyni. Kilka lat później przeniósł się do Włoch, został proboszczem we Florencji, a kiedy wyśledziły go organizacje tropiące rwandyjskich zbrodniarzy wojennych, Kościół z typową dla siebie gracją... przeniósł go do innej parafii. 12 marca 2008 roku, po długim procesie, Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości uznał Serombę za winnego sprawstwa i bezpośredniego udziału w zbrodni przeciw ludzkości.

#6. Zbiorowe samobójstwo w Jonestown

1869199c2e332846.jpg

Peoples Temple Agricultural Project albo po prostu Jonestown – to osada w północnej Gujanie, której założycielowi zamarzyła się komunistyczna utopia. W Jonestown panować miała całkowita równość – ale i paradoksalnie bezwzględne podporządkowanie założycielowi sekty, Jimowi Jonesowi. Był charyzmatycznym przywódcą, tego nie można mu odmówić. Rzecz w tym, że szaleństwo pomysłu zbiegło się w czasie z jego własnym postępującym szaleństwem. Finał, 18 listopada 1978 roku, był tragiczny – skończyło się czymś, co określane jest dzisiaj zbiorowym samobójstwem albo masowym morderstwem w Jonestown. Zginęło ponad 900 osób, część dobrowolnie zażyła cyjanek, ślepo ufając swojemu guru, część została do tego zmuszona. Jedną trzecią ofiar stanowiły dzieci. Było to największe "zbiorowe samobójstwo" w czasach nowożytnych.

#7. Zniszczenie tamy Banqiao

1869201138f7e617.jpg

Powódź, jaka zdarza się raz na 2 tysiące lat, wyjątkowo groźny w skutkach tajfun, a może jeszcze całe mnóstwo innych przyczyn, których nie dało się przewidzieć? Nic z tych rzeczy. Bo eksperci tragedię przewidywali, w związku z czym... zwolniono ich z projektu. Bo proponowane rozwiązania były droższe. O czym mowa? O tragedii, która wydarzyła się w 1975 roku, mimo że o jej fakcie świat dowiedział się dopiero trzy dekady później. Doszło wtedy do przerwania tamy Banqiao (oraz innej, sąsiadującej z nią) w Chinach, co spowodowało ogromne zniszczenia na wielkim obszarze, ale przede wszystkim śmierć ponad 170 tysięcy niewinnych ludzi. To największa tego rodzaju katastrofa w historii. Szacuje się, że skutki tragedii dotknęły łącznie ponad 10 milionów osób.
9

Oglądany: 67314x | Komentarzy: 38 | Okejek: 272 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

25.02

24.02

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało