Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

A Ty na co jesteś uczulony? 7 wartych poznania ciekawostek o alergiach

28 979  
83   36  
Alergia – nic miłego. Swędzące oczy, cieknący nos, wysypka w najmniej sprzyjających miejscach… a także całe mnóstwo innych objawów, które łączy jedno. Wkur*iają!

#1. Seksizm szkodzi alergikom



To najzupełniej oczywiste, że seksizm jest ohydnym zjawiskiem, które we współczesnym świecie nie powinno mieć miejsca. I przemawia za tym bardzo wiele powodów. Kolejnym z nich okazuje się… nasilenie alergii na pyłki. Jedno i drugie łączy „botaniczny seksizm”, czyli zjawisko, w ramach którego miejscy architekci krajobrazu decyduję się na sadzenie wyłącznie – lub w przeważającej mierze – drzew płci męskiej. Żeńskich osobników unika się, by chronić ulice przed zalewem nasion i kwiatów. Im więcej „męskich” drzew, tym więcej pyłków… i tym większe „szczęście” pyłkowych alergików (których niniejszym serdecznie pozdrawiam).

#2. Antybiotyki szkodzą alergikom



Na początek zastrzeżenie, które musi wybrzmieć – nikt tu nie twierdzi, że antybiotyki i inne zdobycze nowoczesnej (lub nie tak bardzo nowoczesnej) medycyny są złe. Nie zmienia to jednak faktu, że towarzyszą im różne, także długofalowe skutki uboczne. Zalicza się do nich większa skłonność młodszych pokoleń do alergii pokarmowych. Dlaczego? Naukowcy ustalili, że za odporność na alergie pokarmowe odpowiadają konkretne bakterie znajdujące się w jelitach. Powszechne stosowanie antybiotyków powoduje natomiast, że liczba owych bakterii sukcesywnie maleje – i stąd uczulenia na rzeczy, które jeszcze kilkadziesiąt lat temu wydawałyby się całkowicie bezpieczne.

#3. Jak znienawidzić czekoladę raz na zawsze



Jeżeli lubisz regularnie podjadać „słodkie co nieco” i nie zamierzasz z tego rezygnować, raczej nie czytaj dalej. Tak będzie lepiej. Okazuje się bowiem, że znaczna część uczuleń na czekoladę nie jest bynajmniej tożsama z uczuleniem na kakao czy którykolwiek inny z oficjalnych składników czekolady. Ustalono, że znacznie bardziej prawdopodobną przyczyną jest uczulenie na karaluchy – amerykańska Food and Drug Administration dopuszcza, by w 100 g czekolady znalazło się „do 60 cząsteczek owadziego pochodzenia”. Dlaczego akurat tyle zamiast – ekhm, ekhm – wcale?! Niestety dlatego, że całkowite ich wyeliminowanie wymagałoby znacznego zwiększenia użycia pestycydów i bardziej intensywnego przetwarzania, co również nie byłoby dobre dla zdrowia konsumentów.

#4. Alergie chodzą parami (tiaa, żeby tylko…)



Stwierdzenie uczulenia na określony czynnik bardzo często okazuje się dopiero początkiem krucjaty mającej na celu wyeliminowanie z jadłospisu szkodliwych substancji. Wymaga ona nierzadko wnikliwego śledztwa przynoszącego zaskakujące rezultaty. Na przykład osoby uczulone na orzechy powinny zrezygnować nie tylko – chociażby – z nerkowców czy pistacji, ale też z… mango. Zaraz, zaraz… jaki z mango orzech? Orzech żaden, ale wystarczy wspólna rodzina roślin, by alergia stała się faktem. Analogicznie osoby uczulone na owoce morza powinny trzymać się z dala również od jadalnych owadów (niejadalnych tym bardziej). Jedne i drugie są blisko spokrewnione, współdzieląc między innymi powodujące alergię białka.

#5. (Nie)higieniczna hipoteza



Naukowcy nie ustają w pracach mających na celu ustalenie jak największej liczby możliwych przyczyn powstawania alergii. Jedną z hipotez, jakie przy tej okazji wypracowali, jest tzw. hipoteza higieniczna. Sugeruje ona, że narażenie człowieka w bardzo młodym wieku na kontakt z określonymi mikroorganizmami prowadzi do wzmocnienia jego układu odpornościowego i tym samym zapobiega rozwijaniu się skłonności alergicznych. Oddziałuje to również w drugą stronę – im bardziej sterylne środowisko, tym mniejsza szansa na uodpornienie się. Ale bez obaw, aż tak higieniczne warunki nie dotyczą absolutnej większości z nas, dlatego można śmiało dalej – i nawet powinno się! – regularnie myć ręce, od tego nikt z całą pewnością się nie pochoruje.

#6. Uczulenie drogą płciową



Nie jeść niczego, nie wdychać żadnych pyłków, nie narażać się świadomie na jakiekolwiek inne czynniki mogące powodować alergie… czy to wystarczy, by czuć się bezpiecznie? Okazuje się, że nie. Na kontakt z alergenem można narazić się nawet podczas seksu, choć – szczęśliwie – to raczej odosobnione przypadki. Chodzi o uczulenie na orzechy brazylijskie. Wywołujące ją – i póki co tylko w jej przypadku stwierdzono taką sytuację – białka przenoszone są drogą płciową. Inaczej mówiąc – będąc uczulonym, można doznać ostrej reakcji alergicznej w konsekwencji samego faktu obcowania seksualnego z osobą, która jakiś czas wcześniej spożywała orzechy. Pierwszy przypadek, 20-latki z Wielkiej Brytanii, opisano w 2007 roku.

#7. Alergiczny odlot



Wykryto jak dotąd setki, jeśli nie tysiące czynników mogących wywoływać najróżniejsze alergie. Bardzo wiele z nich dotyczy łatwo dostępnych i regularnie wykorzystywanych w wielu domach produktów czy choćby roślin, które niemal każdy ma zaraz za oknem. Wydawałoby się, że aby uniknąć wszelkich alergenów, trzeba by udać się chyba na Księżyc. Błąd – o czym przekonał się astronauta Harrison Schmitt, uczestnik misji Apollo 17. Okazało się bowiem, że ma on… alergię na księżycowy pył. Ot, złośliwość losu. A jeśli chodzi o łatwiej dostępne rodzaje odlotu, to warto mieć świadomość istnienia CHS – syndromu bardzo ostrej alergii na konopie. Ta nie jest w żaden sposób wrodzona – może natomiast rozwinąć się u nałogowych palaczy marihuany. Tak ku przestrodze.
6

Oglądany: 28979x | Komentarzy: 36 | Okejek: 83 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

22.01

21.01

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało