Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

7 rzeczy, które warto wiedzieć o ZSRR – gigancie, którego nie ma już na mapie

54 770  
214   83  
Związek Radziecki zniknął z mapy świata i… raczej nikt za nim nie płacze. Może poza samymi Rosjanami – pewnie nawet nie wszystkimi – przekonanymi o własnej niegdysiejszej świetności.

#1. Szwedzki podbój Moskwy

1867068aa8eaa4a1.jpg

Tym, czym wyróżniał się Związek Radziecki, była nieprawdopodobna wręcz pycha odznaczająca się w najróżniejszych dziedzinach – nawet w sporcie. To właśnie ona sprawiła, że w finale hokejowych Mistrzostw Świata rozgrywanych w 1957 roku w Moskwie nikomu nawet nie przyszło do głowy, że zwyciężyć mogłaby jakakolwiek inna drużyna. Tymczasem w finałowym starciu ZSRR pokonała Szwecja, a organizatorzy… nie mieli nawet przygotowanego hymnu państwowego, który odtwarzano zwyczajowo na cześć nowych mistrzów. Natomiast szwedzcy zawodnicy nie przejęli się tym zbytnio. Złapali za mikrofony i wspólnie odśpiewali jedną ze swoich narodowych pijackich przyśpiewek. Hymn? Na swój sposób hymn.

#2. Interwizja… po radziecku

18670695a245ca52.jpg

Dzisiejsza Eurowizja to rzecz, którą należałoby po prawdzie zignorować całkowitym milczeniem, ale wspomnę o niej wyłącznie w kontekście przeszłości – bo pod koniec lat 70. ubiegłego stulecia włodarze ZSRR postanowili odpowiedzieć na popularność konkursu własnym. Interwizja skierowana była do mieszkańców Związku Radzieckiego i wiązała się z dość istotnymi wyzwaniami. Jednym z nich było… jak właściwie przeprowadzić głosowanie publiczności w kraju, w którym mało kto dysponuje telefonem? Wymyślono więc alternatywne rozwiązanie – oglądający mieli… włączać lub wyłączać światła w swoich domach, w zależności od tego, czy utwór podobał im się czy nie. Wyniki następnie opracowywał dostawca energii, bazując na skokach w zapotrzebowaniu na prąd.

#3. Obozy pracy… naukowej

1867070173313ee3.jpg

Za czasów Związku Radzieckiego do obozów pracy, tzw. gułagu, można było trafić za najdrobniejsze przewinienie – lub nawet jego brak. Wystarczyło nie spodobać się wyżej postawionym osobom i żadne szczególnie nieposłuszeństwo nie było już konieczne. Do obozów trafiło tym samym bardzo wielu naukowców i inżynierów – tak wielu, że otwierano dla nich specjalne laboratoria. Mogli w nich prowadzić badania i otrzymać dzięki temu zwolnienie od ciężkiej, fizycznej pracy. Nie znaczy jednak, że był to układ doskonały – jeżeli dokonali jakiegoś istotnego odkrycia, było ono przypisywane przebywającym na wolności postępującym zgodnie z linią władzy naukowcom, a nie faktycznym autorom.

#4. Demokracja w oparach absurdu

1867071a341cc2e4.jpg

Wiele osób byłoby zaskoczonych na wieść o tym, że w Związku Radzieckim odbywały się demokratyczne wybory… zresztą sami organizatorzy tych wyborów zapewne podzieliliby zdziwienie. Tak do końca demokratyczne to one nie były – ale „pozory” zachowywano. Organizowano wszystko dokładnie tak, jak można by spodziewać się po każdej normalnej demokracji, z tą tylko drobną różnicą, że na kartach do głosowania znajdowało się.. tylko jedno nazwisko. Niewątpliwie ułatwiało to liczenie głosów i ustalanie wyników… Tak czy inaczej pewnego razu pszczelarz, niejaki Iwan Buryłow, postanowił zaprotestować przeciwko tej farsie i na swojej karcie do „tajnego” głosowania napisał „komedia”. To wystarczyło, by… wylądował w obozie na 8 lat za obrazę majestatu państwa. Ot, kulisy radzieckiej demokracji.

#5. Oko w oko z prawdą

1867072b7c0bc405.jpg

W 1988 roku zawieszone zostały końcowe egzaminy z historii dla uczniów szkół podstawowych i średnich w Związku Radzieckim. Skąd ten nagły zwrot akcji? A stąd, że postępujące „cywilizowanie się” władzy zbiegło się z szokującym odkryciem, że wykorzystywane w szkołach podręczniki pełne są propagandowych bzdur wychwalających chociażby kolektywizację rolnictwa – która, przypomnijmy, nie zapewniła bynajmniej ZSRR sukcesu gospodarczego, a doprowadziła do śmierci nawet 14,5 miliona ludzi. Ktoś najwyraźniej pod koniec lat 80. doszedł wreszcie do wniosku, że fałszowanie historii nie ma sensu – i to akurat lekcja, o której warto byłoby, aby pamiętali współcześnie rządzący. Bynajmniej nie w Rosji.

#6. Głupi i głupszy

1867073f2a551626.jpg

Nieodłącznym elementem historii Związku Radzieckiego był jego nigdy niekończący się, a nawet niespowalniający wyścig ze Stanami Zjednoczonymi. Oba mocarstwa rywalizowały na każdej możliwej płaszczyźnie – by wspomnieć chociażby o wyścigu kosmicznym. Ale wzajemne przepychanki trwały też w znacznie bardziej przyziemnych sprawach. Na przykład w 1977 roku Związek Radziecki nie zaaprobował inwazji Somalii na Etiopię. Wycofał swoje wsparcie dla Somalii, decydując się od tej pory pomagać Etiopii. Amerykanie nie pozostali dłużni – w konsekwencji tego samego wydarzenia, chyba wyłącznie po to, by zrobić Rosjanom na złość, zdecydowali o wycofaniu własnej pomocy dla Etiopii, postanawiając od tego momentu wspierać Somalię.

#7. Z religią nie po drodze

186707431e29c557.jpg

Można powiedzieć, że władze Związku Radzieckiego za religią nie przepadały. To stwierdzenie, choć oczywiście słuszne, jest też ogromnym niedopowiedzeniem. W latach 1929-1940 na terenie ZSRR obowiązywał… 5-dniowy, a później 6-dniowy tydzień pozbawiony niedzieli. Chodziło o to, aby nikomu nie przyszło do głowy marnować wolny dzień na wizyty w cerkwiach. Do tego wcale się jednak nie ograniczono. Wiele świątyń zostało zamkniętych, by potem w ich murach uruchomić… muzea ateizmu promujące naukowe, a nie wyznaniowe podejście do otaczającej rzeczywistości. Można było oglądać w nich chociażby antyreligijne wystawy. To tak w delikatnym nawiązaniu do stwierdzenia, że nie zawsze same idee są złe – czasem wystarczy tylko popracować nad ich wykonaniem.
13

Oglądany: 54770x | Komentarzy: 83 | Okejek: 214 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

27.01

26.01

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało