W dzisiejszym odcinku ponownie zobaczymy, dlaczego Polacy to mistrzowie Polski. Zajrzymy po ostatni raz do wsi Fucking, a także zobaczymy kilka osób, które popełniły straszną głupotę.
#1. Wieś o nazwie Fucking zmienia nazwę, bo HE HE SZTURCHAŃSKO
Rok 2020 chce wycisnąć nas do ostatniej kropli krwi, potu i łez. Władze austriackiej wsi Fucking ogłosiły właśnie, że od 1 stycznia 2021 roku wieś
zmienia nazwę na Fugging. Mieszkańcy mieli już dość turystów, którzy urządzali z Fucking miejsce do podśmiechujek. Niektórych tak oczarowywało Fucking, że na pamiątkę zabierali znaki informujące o wjeździe do wsi. Nie zawsze tak jednak było. Problemy w istniejącej od około 1000 lat miejscowości Fucking zaczęły się wraz z pojawieniem się Internetu, który w połączeniu z upodobaniem ludzi do sprośnych słówek pomógł rozsławić wieś w uciążliwy dla mieszkańców sposób. Po przemianowaniu na Fugging wsi zostanie kilka starych znaków, których los pozostaje póki co nieznany.
#2. Osoby wynajęte do pomocy przy pogrzebie Maradony pozowały do zdjęć z ciałem zmarłego piłkarza
Diego Maradona zmarł nagle, choć trudno powiedzieć, że zmarł niespodziewanie. Były piłkarz przez całe życie wzbudzał kontrowersje i nawet po śmierci postać „Boskiego Diego” wywołuje olbrzymie emocje. Trudno bowiem
nie cyknąć sobie fotki z genialnym piłkarzem, gdy ma się taką sposobność, a że genialny piłkarz już nie żyje – no cóż… znak czasów. Mimo to kilka osób wynajętych do czynności związanych z pogrzebem piłkarza poniesie stosowne konsekwencje swoich czynów. Mężczyźni nie potrafili się powstrzymać i robili sobie zdjęcia przy otwartej trumnie z ciałem Maradony. Prawnik piłkarza zapowiedział, że zrobi wszystko, by „ci łajdacy” gorzko pożałowali tego, co zrobili.
#3. Serwery Amazona miały awarię, więc ludzie nie mogli odkurzać ani dzwonić dzwonkiem do drzwi
Przerwy w dostawach prądu i internetu są już passe. Teraz awarie usług opartych o rozwiązania dostępne w chmurze powinny nam uświadomić, co znaczy zbyt duże uzależnienie od trzymania jajek w jednym koszyku. Koszykiem
okazała się usługa Amazon Web Services, a jajkami – wszystko od odkurzacza po bożonarodzeniowe lampki. Najczęściej używana na świecie usługa w chmurze miała awarię, więc część urządzeń, które działają w oparciu o AWS, zwyczajnie odmówiło posłuszeństwa. Użytkownicy nie mogli przez to między innymi odkurzać, używać dzwonka do drzwi czy włączać lampek bożonarodzeniowych. Ale tak to jest, jak się chce upchnąć internet nawet do nakrętki na butelce.
#4. TVP stworzyła program, w którym widzowie oglądają programy o PiS-ie i chwalą PiS
Odkąd rząd PiS przejął telewizję, to po TVP spodziewać się można upolitycznienia każdego formatu telewizyjnego. I choć jeszcze Krystyna Czubówna nie mówi w trakcie narracji programu dokumentalnego, że hieny rozszarpują ciało słonia niczym opozycja integralność Polski, to wszystko przed nami. Zanim do tego dojdzie, TVP postanowiła zaczerpnąć inspiracji z programu „Gogglebox. Przed telewizorem”, w którym widzowie na bieżąco komentują oglądany program. Tyle że zamiast puszczać widzom filmy pokroju „2 Girls 1 Cup”, żeby faktycznie była z tego jakaś rozrywka, to twórcy „Motel Polska” proponują oglądającym między innymi nośne tematy społeczne, by oglądający wypowiedzieli się na ich temat. W jednym z odcinków
poruszono sprawę protestów przeciwko zakazowi aborcji. Komentujący oglądali jeden z pochodów i krytykowali postawę Marty Lempart, oburzając się między innymi na wulgarny język organizatorki Strajku Kobiet. Potem za to bardzo chwalili wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego w Sejmie, w którym prezes apelował do posłów o ściągnięcie z twarzy „tych błyskawic SS-mańskich”. Zupełnym przypadkiem wśród widzów programu
znaleźli się między innymi bliscy jednego z posłów PiS.
#5. 25-latek prowadzący stronę internetową z materiałami zawierającymi tzw. pornozemstę został skazany na 40 lat więzienia
„Revenge porn”, czyli w dosłownym tłumaczeniu pornozemsta, to nazwa działań prowadzonych w odwecie na drugiej osobie, by jej zaszkodzić. Revenge porn najczęściej polega na publikowaniu w Internecie intymnych materiałów z życia danej osoby, często bez jej wiedzy czy zgody. Cho Ju-bin
oparł swój model biznesowy właśnie o revenge porn. Koreańczyk prowadził jedną z największych tego typu stron w Korei Południowej, na której zebrał około 10 000 użytkowników, którzy płacili mu nawet po kilka tysięcy złotych za dostęp do materiałów od szantażowanych osób. Szacuje się, że na stronach należących do Ju-bina znalazły się treści dotyczące ponad 70 ofiar, z których część stanowili nieletni. Prokurator żądał dożywotniego pozbawienia wolności dla Ju-bina, ale sąd złagodził wyrok i skazał go „jedynie” na 40 lat. 25-latek w momencie zatrzymania dziękował publicznie policji za „powstrzymanie diabła, który sam nie potrafił się powstrzymać”.
#6. Na ponownym otwarciu galerii handlowych pojawiły się tłumy osób
W sobotę ponownie otwarto galerie handlowe, które pozostawały zamknięte od 7 listopada w związku z pandemią koronawirusa. Polacy chyba bardzo tęsknili za chodzeniem po galeriach, ponieważ do sklepów
ruszyły tłumy, których nie powstrzymały nawet obowiązujące mimo wszystko obostrzenia. Internet zalały zdjęcia kolejek, które ustawiały się zarówno przed samymi galeriami, jak i sklepami wewnątrz galerii. Limit jednej osoby na każde 15 m2 powierzchni galerii i konieczność czekania na swoją kolej nie zniechęciły rodaków, którzy poszli realizować w galerii kumulowaną od tygodni chęć kupowania, wznieconą zapewne przez okazje z Black Friday, ale w zupełności odporną na zagrożenie covidem.
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą