Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Badacze wyłonili najśmieszniejszy serial komediowy. Nie, nie zwyciężyli „Przyjaciele” - Filmoteka Joe Monstera

79 932  
198   83  
W dzisiejszym odcinku obejrzymy zwiastun filmu „Tom i Jerry”, poznamy najzabawniejszy serial na świecie oraz dowiemy się, dlaczego „Joker jednak nie jest taki genialny.

#1. „Tom i Jerry” na pierwszym filmowym zwiastunie


Wielu z was zapewne w dzieciństwie zaśmiewało się do rozpuku, oglądając bajki z Tomem i Jerrym w roli głównej. Jeśli z tą sympatyczną parką macie głównie przyjemne skojarzenia, to mam dla was dobre wieści. Kreskówkowa para doczekała się filmu w wersji aktorskiej, a twórcy wypuścili ostatnio pierwszy zwiastun.

https://youtu.be/0NbEtPILJk8
Produkcja trafi na ekrany kin już w przyszłym roku, jednak sam trailer wystarczył, aby w sieci nawiązała się żywa dyskusja. Wiele osób przyznaje, że po obejrzeniu ma mieszane uczucia, a niektórzy są wręcz rozczarowani tym, co dane im było zobaczyć.

Film stanowi swego rodzaju hybrydę animacji i pełnometrażowego filmu aktorskiego. Główni bohaterowie (oraz kilku pobocznych) to wygenerowane komputerowo postacie. Nie jest to jednak zrobione tak, jak w filmie „Zew krwi”, aby animacja imitowała możliwie jak najlepiej rzeczywistość. W nowym Tomie i Jerrym wszystko zrobione jest tak, żeby postacie naprawdę wyglądały jak żywcem wyjęte z kreskówki. No i właśnie tutaj pojawiają się zgrzyty. Część internautów jest zdania, że wszystko wygląda po prostu jak „bardzo słabe CGI” i nie ma w tym ani grama autentyczności. No ale może o to właśnie chodziło…

Reżyserem filmu jest Tim Story (znany m.in. z „Fantastycznej czwórki”). Z kolei w rolę żywych aktorów wcielili się m.in. Chloë Grace Moretz, Michael Peña i Ken Jeong.

#2. Jest szansa na piątą część „Zabójczej broni”


„Zabójcza broń” to film, który jest z nami praktycznie od najmłodszych lat. Pierwsza część pojawiła się jeszcze w 1987 roku, a ostatnia (czwarta) odsłona w 1998 roku. Plotki o powstaniu piątej części krążą po internecie gdzieś od stycznia tego roku, jednak nie zostały one ani razu potwierdzone, aż do teraz

Na temat produkcji wypowiedział się sam aktor wcielający się w głównego bohatera, Mel Gibson. Gwiazda wyjawiła wszystko w trakcie wywiadu w programie śniadaniowym GMA, kiedy prosto z mostu zapytano go o pogłoski krążące na temat nowej części filmu. Gibson wyznał, że prace nad „Zabójczą bronią 5” już trwają, a za film odpowiedzialny jest Richard Donner.

#3. Powstaje też kolejna część przygód Indiany Jonesa


Jakby tego było mało, to sporo mówi się ostatnio o piątej (cóż za zbieg okoliczności!) części przygód znanego awanturnika i poszukiwacza skarbów, Indiany Jonesa. Wprawdzie piąta część miała trafić do kin już rok temu, ale wszystko nieco się przesunęło. Mówiąc „nieco” mam tu na myśli mniej więcej trzy lata, bowiem to właśnie na dzień 29 lipca 2022 roku została przewidziana premiera filmu „Indiana Jones 5”.

Na chwilę obecną wiadomo, że reżyserem będzie James Mangold, a główną rolę zagra – a jakżeby inaczej – Harrison Ford. Za muzykę z kolei odpowiedzialny będzie John Williams.

#4. „Nowa trylogia” mogła zniszczyć Gwiezdne wojny


Z wydanej ostatnio przez Taschen książki zatytułowanej „The Star Wars Archives. 1999-2005” dowiadujemy się, że przedstawiciele wytwórni 20th Century Fox mieli bardzo poważne wątpliwości, gdy George Lucas przedstawił im pomysł na nowy film. Nie widzieli nic złego w przedstawieniu genezy Dartha Vadera, jednak ukazanie go jako 10-letniego chłopca – tego już było za wiele. Pracownicy wytwórni uważali, że ten zabieg nie tylko sprawi, że fani będą wręcz wściekli, ale też zaprzepaści wszystko to, co udało się osiągnąć trzem poprzednim częściom sagi.

George Lucas wyznał jednak, że tworząc pierwszą (choć tak naprawdę czwartą) część Gwiezdnych wojen, stanął przed wyborem. Mógł pójść bezpieczną ścieżką i stworzyć podobną historię, jaka miała miejsce w oryginalnej trylogii lub podjąć ryzyko i zrobić coś całkowicie odmiennego. Zdecydował się na to drugie. Czy mu się opłaciło? Zdania w tej materii są podzielone. Jedni uważają, że prequele wszystko zepsuły, inni są zdania, że mają swój klimat i wcale nie są takie złe.

#5. Reżyser filmu „Fight club” krytykuje nowego Jokera


Nowy film „Joker” to prawdziwy sukces. Świadczą o tym nie tylko liczby – miliard dolarów dochodu ze sprzedaży biletów – ale również bardzo ciepłe przyjęcie ze strony widzów i krytyków. Szczególnie chwalona jest rola Joaquina Phoenixa, który świetnie ukazał problemy psychiczne osoby z zaburzeniami. Czy jednak aby na pewno?

Jedną z osób, która twierdzi, że „Joker” strasznie po łebkach potraktował problem chorób psychicznych i zaburzeń, jest David Fincher – reżyser takich filmów jak „Siedem” czy „Podziemny krąg”. Twórca wypowiedział się na temat Jokera przy okazji premiery swojego nowego filmu „Mank”.

Fincher uważa, że Artur Fleck to postać wprawdzie fascynująca, jednak w bardzo krzywdzący i tendencyjny sposób ukazuje ona ludzi mających zaburzenia psychiczne. Nazwał „Jokera” zdradą psychicznie chorych i zarzucił żerowanie na sukcesie „Mrocznego rycerza” w reżyserii Nolana.

David Fincher to człowiek, który bardzo poważnie podchodzi do tematu zdrowia psychicznego, bowiem sam już niejednokrotnie podejmował się tej trudnej tematyki, w takich dziełach jak choćby: „Podziemny krąg”, „Siedem” czy serialowy „Mindhunter”.

#6. Środowisko związane z księciem Karolem oburzone nowym sezonem „The Crown”


Na Netflixie ukazał się niedawno czwarty sezon hitowego serialu „The Crown”, który ukazuje perypetie brytyjskiej rodziny królewskiej. Nowy sezon skupia się na ślubie księcia Karola z Dianą Spencer i wszystkich problemach, jakie wyrosły wokół tego wydarzenia. Nie wszyscy jednak są zadowoleni z tego, jak młody książę został ukazany w serialu. Środowisko blisko związane z rodziną królewską uważa, że postać młodego księcia Walii została przedstawiona w bardzo krzywdzący dla niego sposób.

Padły tak mocne stwierdzenia jak to, że serial wykorzystuje tragedię rodziny królewskiej dla korzyści finansowych. Niektórzy twierdzą, że jest to świadome i bezczelne „niszczenie i wykorzystywanie życia prawdziwych ludzi”. Ponoć czwarty sezon „The Crown” wprowadza widzów w błąd i przekłamuje niektóre wydarzenia.

Te wydarzenia to nie jest historia sprzed 100 czy nawet 50 lat. Ból jest wciąż żywy, bo nie upłynęło jeszcze wystarczająco dużo czasu. Fikcja stała się bardziej atrakcyjna niż fakty, bo nadaje dramatyzmu tym bolesnym zdarzeniom z czasów rozpadu małżeństwa. Złość dzieci jest bardzo silna.

#7. Badacze wyłonili najśmieszniejszy serial


Ktoś wreszcie postanowił to zrobić, czyli ustalić, który serial jest najzabawniejszy. I bardzo dobrze! Za długo już panuje przekonanie, że twory takie jak „Przyjaciele” czy „Jak poznałem waszą matkę” to absolutne klasyki, na których należy się wzorować.

W badaniach wzięło udział łącznie 120 osób. Nakazano im obejrzeć dziesięć najpopularniejszych seriali komediowych ciurkiem (na zasadzie binge-watchingu). Cały czas rejestrowano, czy dana osoba się śmieje, czy może jest śmiertelnie poważna. Następnie zsumowano łączny czas śmiechu przy oglądaniu wszystkich produkcji i w ten sposób wyłoniono zwycięzcę, a okazał się nim: „The Office”. Serial sprawił, że oglądający śmiali się średnio przez 1 min 45 s na każdą godzinę seansu. Co ciekawe, najzabawniejszy okazał się trzeci sezon, natomiast najmniej zabawny ósmy. Warto dodać, że chodzi oczywiście o amerykańską wersję serialu „The Office”.

  1. „The Office” – 1 minuta 45 sekund
  2. „Brooklyn Nine-Nine” – 1 minuta 38 sekund
  3. „Community” – 1 minuta 13 sekund
  4. „Parks and Recreation” – 56 sekund
  5. „It's Always Sunny In Philadelphia” – 55 sekund
  6. „Arrested Development” – 52 sekund
  7. „Przyjaciele” – 32 sekund
  8. „Jak poznałem waszą matkę” – 24 sekund
  9. „Dwóch i pół” – 10 sekund
  10. „Teoria wielkiego podrywu” – 6 sekund

W poprzednim odcinku: W nowym „Prison breaku nie zobaczymy głównego bohatera, bo nie chce już grać ról hetero

16

Oglądany: 79932x | Komentarzy: 83 | Okejek: 198 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

24.11

23.11

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało