Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Sekretna funkcja PlayStation 1 odkryta po 26 latach - W co jest grane?

71 583  
153   68  
W dzisiejszym odcinku zobaczymy, która polska gra została zakazana w Australii, porównamy szybkość ładowania nowych konsol, oraz sprawdzimy, dlaczego płacimy za mało za gry.

#1. Polskie The Medium opóźnione z powodu Cyberpunka


Że co? Ale jak to? Co ma piernik do wiatraka? Otóż ma całkiem sporo. Premiera polskiego horroru The Medium została przewidziana na 10 grudnia tego roku. Niestety okazało się, że tę samą datę upatrzyli sobie Redzi i właśnie na wtedy przełożyli premierę Cyberpunka.

We have important message to share with you#TheMedium #Blooberteam #XboxSeriesX #XboxSeriesS #PCgame #STEAMgame pic.twitter.com/XbpQUOyJj3
— The Medium Game (@TheMediumGame) November 6, 2020


Twórcom The Medium (krakowski Bloober Team) nie pozostało więc nic innego, jak tylko przełożyć datę premiery swojej gry (winna jest ponoć też pandemia i wprowadzone w związku z nią nowe obostrzenia). W końcu jak mogą mierzyć się z Cyberpunkiem? Nie mieliby żadnych szans. Ostatecznie horror ukaże się 28 stycznia przyszłego roku.

#2. Polska gra zakazana w Australii


Skoro jesteśmy już przy horrorze od krakowskiego Bloober Team, to może pozostaniemy przy nim jeszcze chwilę. Bo właśnie ta gra otrzymała w Australii kategorię RC (Refused Classification – ang. odrzucona klasyfikacja). Jeśli nie orientujecie się, co to oznacza, to powiem krótko: oznacza to całkowity zakaz dystrybucji gry na terenie kraju.

Australia nie od dziś znana jest z dość rygorystycznego podejścia do dzieł kultury i nadawania im kategorii wiekowych, które często bywają dość krzywdzące dla twórców. Nie inaczej jest również z The Medium. Oczywiście twórcy na pewno będą się odwoływać i toczyć sądowe boje z australijskimi urzędnikami. Czy to jednak w czymś pomoże? Tego nie wiemy.


#3. Prezes firmy Take-Two Interactive twierdzi, że i tak za mało płacimy im za gry


Prezes koncernu Take-Two Interactive – Strauss konferencji z inwestorami stwierdził, że klienci za mało płacą za ich gry. W tym miejscu wspomnę, że podmiotami zależnymi w przypadku Take-Two Interactive są tacy giganci, jak Rockstar Games (Red Dead Redemption, Grand Theft Auto), czy 2K Games (seria NBA).

Chodzi tutaj bardziej o gry ze stale wspieranymi trybami online, takie jak na przykład GTA Online, czy Red Dead Redeption Online. Zdaniem Zelnicka te tytuły są praktycznie free-to-play (czyli po prostu darmowe). Nie sposób nie przyznać mu racji. W końcu tryb sieciowy często dostajemy tak jakby w gratisie, a stałe wsparcie trochę kosztuje.

Jednak firma nie powinna narzekać, w końcu stale notuje spore zyski z mikropłatności w swoich sieciówkach.

#4. Porównanie włączania się konsol nowej generacji i ładowania gier


Premiera konsol nowej generacji jest coraz bliżej, a spora część recenzentów już jakiś czas temu otrzymała swoje egzemplarze do testów. Nic więc dziwnego, że w sieci pojawia się coraz więcej różnego rodzaju porównań. Jednym z nich jest to opublikowane przez Toma Warrena – dziennikarza The Verge.

Mężczyzna sprawdził, jak szybko uruchamiają się nowe konsole i jak szybko jesteśmy w stanie na nich włączyć jakąś grę. Zobaczcie sami.

Xbox Series X vs. PS5 boot times / resume from standby:

• PS5 cold boot: 24 seconds
• Xbox Series X cold boot: 25 seconds
• Xbox Series X resume from standby: 4 seconds
• PS5 resume from standby: 14 seconds pic.twitter.com/pUejygDDJS
— Tom Warren (@tomwarren) November 6, 2020


#5. Sekretna funkcja PlayStation 1 odkryta po 26 latach


Od premiery pierwszej generacji konsoli PlayStation minęło już 26 lat. Urządzenie jednak nie przestaje zadziwiać do dzisiaj. Ostatnio zrobiło się o nim głośno za sprawą odkrycia pewnego „sekretu”, który wcale nie powinien być ukryty. Chodzi o możliwość przywrócenia omyłkowo usuniętego zapisu stanu gry lub samej gry.

Jak tego dokonać? Pokazał nam to m.in. John Glasscock na swoim kanale w serwisie YouTube. Wystarczy tylko przytrzymać przyciski L1, L2 oraz R1, R2 uprzednio otwierając pokrywę napędu CD. Prosta sprawa.

https://youtu.be/-aFIUAbL2cg
Szkoda, że podobne rozwiązania nie zostały wdrożone do kolejnych generacji konsol od Sony.

#6. Milion złotych za jeden dzień pracy? Tak, jeśli jesteś naprawdę dużym streamerem


Ty byś tylko grał w te gry. Tak na życie nie zarobisz.
Pewnie niektórzy słyszeli podobne teksty od rodziców czy nauczycieli. Okazuje się jednak, że na graniu w gry można zarobić i to nie tak mało. Wystarczy tylko być jednym z największych streamerów.

Asmongold – bo o nim mowa – to człowiek, który może pochwalić się całkiem sporą widownią na Twitchu. Jego transmisje ogląda średnio 50 tys. osób. Streamer specjalizuje się głównie w grze World of Warcraft, której całkowita oglądalność na platformie wynosi… 100 tys. Asmongold gromadzi u siebie połowę widzów poświęcających czas na oglądanie WoW-a.

Wróćmy jednak do pieniędzy. Streamer ostatnio pochwalił się, że otrzymał propozycję opiewającą na 300 tys. dolarów (ponad 1 mln złotych) za jeden dzień streamowania (zapewne jakieś 8-12h) pewnej gry. Asmongold niestety nie chciał zdradzić, o jaki tytuł chodziło.

Użytkownicy Reddita postanowili nieco powęszyć i udało im się ustalić, że streamer otrzymał taką propozycję od twórców mobilnej gry Raid: Shadow Legends.

Jeśli jednak nadal dziwi was propozycja opiewająca na tak dużą sumę, to wspomnę tylko, że gra Raid: Shadow Legends to produkcja bazująca na tzw. systemie „freemium”. W skrócie jest to model biznesowy, w którym usługa teoretycznie dostępna jest za darmo, jednak dostęp do nieco bardziej zaawansowanych funkcji jest już płatny.


Wystarczy więc, że zaledwie niewielka część widowni Asmongolda zainteresuje się grą Raid: Shadow Legends i zostawi tam trochę pieniędzy, a inwestycja szybko się zwróci. Jeśli produkcja jest naprawdę dobra, to kto wie… może część graczy zostanie tam na dłużej, dzięki czemu zarobki będą jeszcze większe.

W całej tej sprawie należy wspomnieć o jeszcze jednej rzeczy, która zżera branżę mobilnych gier. Wielu producentów zdecydowanie więcej środków przeznacza na reklamę niż na samą grę, przez co mobilne sklepy pokroju Google Play czy App Store pełne są badziewia, którym nie warto się nawet interesować.


W tym tygodniu za darmo do zgarnięcia gra Dungeons 3 na Epic Games Store. Dodatkowo w ten weekend możecie za darmo pograć sobie w World of Warcraft. Ot, taka mała niespodzianka z okazji 16 urodzin gry.


W poprzednim odcinku: Wpadka nowego dodatku do The Sims 4. Koreańczycy są wściekli

8

Oglądany: 71583x | Komentarzy: 68 | Okejek: 153 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

30.11

29.11

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało