Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Klienci składają dziwne zamówienia, a wykonawcy realizują je czasami się myląc

135 107  
368   57  
Nie mam pojęcia co siedzi w głowie ludzi, którzy takie rzeczy zamawiają...

#1. To pierwszy raz, kiedy dostałam zamówienie na portret psa. Zwykle maluję tylko koty, ale po obejrzeniu tego zdjęcia pomyślałam: "Tak, powinnam przyjąć to zamówienie!"

#2. Dział zamówień otrzymał zamówienie na wiertło o średnicy 6,5 mm. Okazało się, że popełnili błąd i przegapili przecinek, więc klient otrzymał ogromne wiertło o średnicy 65 mm

#3. Ktoś kazał polać hot doga każdym sosem jaki mieliśmy

#4. Taką prośbę właśnie odebraliśmy

Klient pyta, czy możemy przyjechać szybciej. Jego kobieta rodzi dziecko i chce mieć czas, by zjeść pizzę.

#5. Klientka poprosiła nas o wykonanie zabawki według rysunku jej córeczki

Nie byliśmy przekonani, ale prośba, to prośba. Po kilku dniach wysłaliśmy zabawkę. Mama i córka były przeszczęśliwe

#6. Dostaliśmy zamówienie na wykonanie niezwykłej miski dla kotów

#7. Moja mama kazała mojemu tacie, by odżywiał się zdrowiej i jadł więcej sałatek. Mój tata nie sprzeciwia się mamie i zamówił taką oto sałatkę

#8. Klient zamówił pizzę bez sosu i sera. Miała mieć tylko posiekane jajka na twardo i kolendrę

#9. Zadzwoniła do mnie znajoma i poprosiła mnie, bym upiekł jej ciasto na konkurs

Ciasto miało wyglądać jak makaron, miało mieć polewę, która wyglądała by jak śmietana, a na wierzchu miało być posypane konfetti. Chyba podołałem zamówieniu.

#10. Klient był trochę szalony, ale nawet dziwniejsze fantazje zmienialiśmy w rzeczywistość

#11. Kiedy ten, kto obchodzi urodziny, uwielbia fast foody, ale wciąż chce mieć tort w ten wyjątkowy dzień

#12. To był spokojny dzień w pracy i klient zapytał, czy możemy narysować żółwia na pudełku. Postanowiłem pójść o krok dalej

#13. Mój chłopak zamówił zwykłą pizzę. Dosłownie zwykłą, beż żadnych dodatków

#14. Klient poprosił mamę o odnowienie starego obrazu, a także dokończenie go, gdyż nie był namalowany w całości. Moja mama podjęła wyzwanie. Namalowała tam także węża z uszami, aby upamiętnić naszego zmarłego pieska

8

Oglądany: 135107x | Komentarzy: 57 | Okejek: 368 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało