Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

12 osób, które pożegnały się z pracą już podczas pierwszych paru dni

65 768  
270   26  
Niektórzy po prostu nie są stworzeni do roboty. Może ich przeznaczeniem jest wychowywanie dzieci, jeżdżenie samochodami, picie alkoholu, granie w gry komputerowe... Albo po prostu nie trafili jeszcze na swoje wymarzone miejsce pracy...

#1. Lepkie rączki

Kliknij i zobacz więcej!

Nowy koleś w mojej pracy został wywalony już drugiego dnia, bo tyle wytrzymał, zanim ukradł 100 dolarów z kasy.

#2. Człowiek nie wielbłąd, pić musi!

Kliknij i zobacz więcej!

Koleś pojawił się nawalony drugiego dnia. Przełożony, który go szkolił, zauważył to i wywalił gościa z pracy. Typ był tak nawalony, że nawet nie próbował udawać trzeźwego ani się bronić.

#3. Z kacem nie wygrasz

Kliknij i zobacz więcej!

Niedawno zatrudniliśmy dziewczynę, która zadzwoniła godzinę przed swoją pierwszą zmianą i powiedziała: "O mój Boże, mam takiego kaca, że nie chce mi się wychodzić z łóżka. Nie przyjdę dzisiaj, więc róbcie z tym, co tam sobie chcecie". Tego dnia musiałam pracować przez tę dzi*kę 14 godzin.

#4. Praca w szkole, ja pier...

Kliknij i zobacz więcej!

Jedna z wychowawczyń w mojej szkole zrezygnowała już po czterech dniach, kiedy jeden z przedszkolaków uderzył ją w twarz, a dyrekcja nie chciała "robić o to wielkiej afery".

#5. Delikatny chłopiec

Kliknij i zobacz więcej!

Kiedy byłem nastolatkiem, pracowałem w kuchni na zmywaku. Nie była to najcudowniejsza ani najlepiej płatna praca, ale wszyscy w kuchni byli ze sobą zaprzyjaźnieni, więc pracowało się całkiem przyjemnie. Pewnego dnia menedżer zatrudnił nowego chłopaka i poprosił nas, abyśmy pokazali mu, co będzie należało do jego obowiązków. To było tuż przed lunchem, więc po chwili na kuchni pojawiła się cała sterta brudnych naczyń. Koleś tylko spojrzał na tę górę talerzy i powiedział: "Nie! Nie ma mowy, żebym to robił. To obrzydliwe".
No to powiedzieliśmy mu, żeby poszedł pozamiatać w kuchni, a potem zmyć podłogę. "Nie będę ani ZMIATAŁ, ani ZMYWAŁ, ani żadnych takich innych rzeczy". Ktoś się zapytał o to, co w takim razie ma życzenie robić. Gość objął wzrokiem całą kuchnię, spojrzał na nas i... wyszedł. Był w pracy dosłownie 20 minut.

#6. Praca na wysokości

Kliknij i zobacz więcej!

Pracuję w firmie, która zajmuje się naprawą dachów. Niedawno był u nas "nowy". Szło mu całkiem nieźle tam u góry, dopóki nie musiał zejść. Chwycił się drabiny i nie odważył się. Spanikował. Menedżer rozmawiał z nim ponad godzinę, zanim udało mu się nakłonić go do zmiany decyzji. Pierwszy podszedł do niego, objął go ramieniem i poszli razem do auta. Nie zauważył, że nowy był cały obsikany ze strachu...
Ani menedżer go nie zwolnił, ani on sam roboty nie rzucił. Po prostu było wiadome, że już więcej nie przyjdzie. Trudno, zdarza się, praca na wysokości nie jest dla każdego.

#7. Chłodna kalkulacja

Kliknij i zobacz więcej!

Lata temu musiałam kogoś przeszkolić. Siedziałam z nią i szkoliłam ją przez 4 godziny, pół dnia. Kiedy zakończyliśmy szkolenie, powiedziałam, żeby zaczęła już pracować samodzielnie, swoim tempem, bez pośpiechu. Dziewucha spojrzała na mnie i powiedziała: "Wiesz co? Wydaje mi się, że to nie jest praca dla mnie". Wiedziała już po 10 pierwszych minutach, że nie będzie chciała u nas robić, ale... No właśnie, było to "ale", bo za chwilę dodała: "Zapłaćcie mi za te cztery godziny i idę sobie".

#8. Menda, nie szef

Kliknij i zobacz więcej!

Kilka miesięcy tego mój szef zatrudnił pracownika do pomocy w kuchni w restauracji Whataburger. Sam wziął się za szkolenie nowego, krzyczał na niego i poganiał go, bo ten "za wolno się ruszał". Koleś był w pracy dopiero jakieś pół godziny, a ten buc traktował go, jakby całe życie nic innego nie robił. Kiedy wydarł japę po raz trzeci lub czwarty, młody odłożył packę do grilla, spojrzał na przełożonego i powiedział: "Pierdolę to!". I wyszedł.

#9. Nic się nie stało...

Kliknij i zobacz więcej!

Nasz nowy kolega w dziale wsparcia IT szóstego dnia po prostu nie przyszedł sobie do pracy. Nikt nie tęsknił, bo gość był kompletnym fiutem, ale pojawił się dzień później i jak gdyby nigdy nic usiadł przy swoim biurku. Po kilku minutach któryś z nas zapytał, dlaczego go wczoraj nie było. Odpowiedział, że miał wypadek samochodowy. Posiedział jeszcze godzinę i poszedł do domu...

#10. "Geniusz" na zmywaku

Kliknij i zobacz więcej!

Pewnego lata pracowałem we włoskiej restauracji na zmywaku. Po miesiącu zatrudnili kolejnego "pomywacza", w sumie było nas chyba 4 czy 5. Nauczyłem szybko gościa co, gdzie i jak, no ale wielkiej filozofii w tym nie było.
Po pierwszym dniu patrzę na rozkład zmian na następny tydzień, a nazwiska kolegi nigdzie nie ma. Pytam menedżera, co się stało. Okazało się, że już pierwszego dnia nowy wpadł na "genialny pomysł" i zamiast myć gary... wyrzucał je do śmietnika.

#11. Jasny plan na życie

Kliknij i zobacz więcej!

Pierwszy dzień - szkolenie wstępne. Mieliśmy pracować jako zdalna obsługa klienta. Jedna dziewczyna podnosi rękę i zadaje pytanie: "Ile muszę tu pracować, zanim będzie mi się należał zasiłek dla bezrobotnych?". Facet z działu kadr aż zaniemówił na dłuższą chwilę i odpowiedział: "Ale dlaczego pani chciałaby to robić?". A potem odprowadził ją do wyjścia...

#12. Miłośnik dobrych filmów

Kliknij i zobacz więcej!

Szkolenie, dzień pierwszy. Jest nas 12. Siedzimy, każdy przy swoim służbowym komputerze. Trener omawia politykę firmy, zasady, przepisy etc. Jesteśmy już tam dobrą godzinę. Wtem wchodzi szef, podchodzi to jednego typka, łapie go za kołnierzyk, podnosi do góry i wyprowadza z sali. Bez ani jednego słowa wyjaśnienia. Wychyliłem się, by zobaczyć na pozostawiony komputer. Porno. Porno wszędzie. Facet po pierwszych kilkudziesięciu minutach w nowej firmie już zaczął używać służbowego laptopa, żeby oglądać brzydkie filmy...


Tutaj znajdziesz kolejnych 12 geniuszy, którzy nie zagrzali długo miejsca w nowej pracy
4

Oglądany: 65768x | Komentarzy: 26 | Okejek: 270 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało