Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Internauci dzielą się najbardziej popapranymi akcjami, jakie odwalili po pijaku

74 067  
205   43  
Alkohol ma to do siebie, że wyzwala w ludziach dziwne zachowania. Jedni stają się agresywni, inni chcieliby się przytulać, a jeszcze inni odwalają naprawdę chore akcje. Dzisiaj poznamy kilka historii tych ostatnich.

#1.

Świętowałam moje 30-któreś urodziny. Nie chodziłam na imprezy już od kilku lat, ale tym razem postanowiłam zaszaleć. W pewnym momencie przyszło mi do głowy, że taniec na barze będzie świetnym pomysłem. Nie, nie był to świetny pomysł. Weszłam, zrobiłam kilka koślawych kroków, spadłam... nie pamiętam tego w ogóle, ale moi wszyscy znajomi zapamiętają to do końca życia. Mają nawet zdjęcia.

- saulniera

#2.

Przespałem się z byłą narzeczoną mojego brata w tę samą noc, w którą ze sobą zerwali.

- stilskn

#3.

Zaliczyłem zgona i spadłem ze schodów. Potem usłyszałem swój ulubiony kawałek i jakimś cudem się podniosłem (wróciła mi nawet świadomość). Potem w trakcie gry w rum-ponga (zabrakło nam piwa i pomyśleliśmy, że możemy zastąpić go rumem) znów zezgonowałem... tym razem na stole. Przez tę imprezę nie pamiętam prawie trzech dni mojego życia.

- nikignjatovic

#4.

Bałem się latać samolotem, więc wpadłem na pomysł, że dobrze będzie się nieco znieczulić. Niestety wypiłem za dużo, przez co dosłownie wyrzucili mnie z maszyny jeszcze przed jej startem. Kiedy mnie wypraszali, jedynym, co im powiedziałem, było: "ale przecież to nie ja będę pilotował ten samolot". Niestety moja argumentacja nie podziałała. Mój bagaż poleciał do domu, a ja zostałem na lotnisku. Potem dzwoniłem do mamy, że nie będzie mnie w domu na czas, bo byłem zbyt pijany.

- flip4snownmountains

#5.

Przebudziłem się na tylnym siedzeniu samochodu policyjnego. Nie pamiętam nic poza tym, że byłem w barze z kumplem, a on nagle zniknął. Potem znów odpłynąłem i obudziłem się następnego ranka w swoim łóżku. Przyszedł do mnie mój kumpel od kieliszka (był też moim współlokatorem) i za coś mnie przepraszał. Nie wiedziałem, o co chodzi.

Potem wytłumaczył mi, że dla niego ta noc też była dziwna. W końcu jednak dotarł do mieszkania i zobaczył dwóch policjantów wychodzących z mojego pokoju. Kiedy on wszedł do mnie, zobaczyć co się stało, ja akurat rozbierałem się do naga, po czym padłem twarzą na łóżko i odleciałem. Policjanci byli na tyle mili, że podali mi nawet wodę i miskę na wymiociny. Ach, ta kanadyjska uprzejmość.

- theredbomb_model

#6.

Wspiąłem się na ogrodzenie otaczające wieżę ciśnień, potem wlazłem na samą wieżę, a na koniec spierdzieliłem się na dół, bo przechyliłem się przez barierkę.

- edmartin1974

#7.

Na weselu nazwałem matkę panny młodej GILF*.

- obriencoll

*Dla niewtajemniczonych: rozwinięcie GILF to "Grandmother I'd Like To F*ck" (ang. babcia, którą bym wyruchał).

#8.

Byłem na koncercie z siostrą, ale w pewnym momencie zgubiłem ją w tłumie. Padł mi telefon, więc stwierdziłem, że najlepszym, co mogę teraz zrobić, to iść do domu rodziców. Wyruszyłem więc w drogę... przeszedłem jakieś 5 km w deszczu, pieszo i po pijaku tylko po to, aby zdać sobie sprawę z tego, że moi rodziciele już nie mieszkają tam od kilku lat.

- wyoming_cookie

#9.

Przehulałem całą wygraną z turnieju pokerowego. Miałem 21 lat i pomyślałem, że fajnie będzie postawić wszystkim w barze kolejkę. Kupiłem więc whisky za 100 dolarów. Później już nic nie pamiętam. Następnego dnia obudziłem się na własnym podjeździe z podbitym okiem i pustymi kieszeniami.

- buttreyaaron

#10.

Zaparkowałem gdzieś samochód mojej dziewczyny, bo uświadomiłem sobie, że jestem zbyt pijany, żeby prowadzić. Wróciłem do domu na nogach, a następnego dnia nie mogłem sobie przypomnieć, gdzie zostawiłem jej auto. Znalazło się po trzech dniach poszukiwań. Było za moją pracą.

- chickensam421

#11.

Zabrałem siekierę i porąbałem billboard obok domu, bo od zawsze mnie wkurzał. Do dziś zastanawiam się, jakim cudem mnie nie złapali.

- yobeav

#12.

Zadzwoniłem do domu dziewczyny (tak, wtedy telefony były jeszcze stacjonarne) we wczesnych godzinach porannych (a może jeszcze nocnych), żeby zaprosić ją na randkę. Skończyło się kłótnią z jej ojcem i bratem. Randki nie było.

- chris.totton

#13.

Byłem młody i piękny (zaraz po studiach) i spotkałem w barze dwie dziewczyny, które ze mną flirtowały i chciały mnie poderwać. Z rozmowy dowiedziałem się, że są przyjaciółkami i współlokatorkami, a ja nie chciałem być kimś, kto sprawi, że się pokłócą. Zagrałem więc dobrego faceta, powiedziałem im to i wyszedłem. Następnego dnia po przebudzeniu uświadomiłem sobie, co mnie ominęło.

- jimdye04

#14.

Ja byłem pijany, ona nie. Kochaliśmy się. Kiedy skończyliśmy, ona zaczęła opowiadać, jak bardzo mnie kocha i jak myśli o mnie w trakcie dnia i czeka na jakąś wiadomość ode mnie. Zapytała mnie, co sądzę o tym, abyśmy częściej do siebie pisali lub dzwonili. Ja odpowiedziałem jej coś takiego: "nie sądzę, abym lubił cię na tyle, żeby czekać na twoje wiadomości". Jeszcze nigdy nie zrobiło mi się tak głupio i jeszcze nigdy nikogo tak nie przepraszałem. Niestety nie pomogło. To była nasza ostatnia wspólna noc.

- m00n_pie

#15.

Zalałem piwem pilot od telewizora i próbowałem wysuszyć go w mikrofalówce.

- mjflatt30
11

Oglądany: 74067x | Komentarzy: 43 | Okejek: 205 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

27.10

26.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało