Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Te obrazki stały się sławne na całym świecie. Ciekawa jest historia, która za nimi stoi

37 337  
166   22  
Niektórzy z nas być może pamiętają jeszcze aromat i smak gumy do żucia z dołączoną wkładką z zabawnym rysunkiem "Love Is..". Można powiedzieć, że wkładka była nawet ważniejsza niż guma, bo w niej autorka dzieliła się swoimi przemyśleniami na temat tego, czym jest prawdziwa miłość. Mało kto wie, że wszystkie wzruszające słowa skierowane były do męża artystki.
Kliknij i zobacz więcej!

Komiksy "Love Is…" zostały stworzone przez nowozelandzką rysowniczkę Kim Casali. Kiedy Kim miała 19 lat, wyjechała w podróż po świecie, a sześć lat później osiadła w Kalifornii, gdzie poznała Włocha Roberto Casali.

Kliknij i zobacz więcej!

Pierwszy rysunek dziewczynki, która później pojawi się w serii „Love Is…”, Kim popełniła na pocztówce, którą wysłała Roberto podczas wycieczki na narty. Miała być to jej własna karykatura - mini Kim. Stąd później zaczerpnie pomysł na nazwę firmy - Minikim Ltd., obecnie posiadającej pełne prawa autorskie do pomysłu Kim.

Kliknij i zobacz więcej!

Kim rysowała karykatury swoje i Roberta na małych karteczkach, które zostawiała w różnych miejscach, aby Robert mógł je znaleźć (np. pod poduszką, w kieszeni marynarki, w schowku samochodowym, w szufladzie).

Kliknij i zobacz więcej!

Rysowała dla niego krótkie scenki na serwetkach z udziałem nagiej dziewczynki z pępkiem i takiego też chłopca.
„Robiłam małe szkice, aby wyrazić, jak się czułam… To było jak prowadzenie dziennika emocji, który opisuje, jak rozwijały się moje uczucia."

Pracując jako recepcjonistka w drukarni w Los Angeles, Kim zszywała niektóre ze swoich ilustracji w małe broszurki, zatytułowane „Love is When” i sprzedawała je po 1 dolara za sztukę.

Kliknij i zobacz więcej!

Po pozytywnym odzewie osób, które kupiły jej broszurki oraz osób nimi obdarowanych, Roberto zaniósł kolekcję kreskówek Kim do gazet, aby ocenić, czy będzie nimi szersze zainteresowanie.

Kliknij i zobacz więcej!

5 stycznia 1970 - „Love Is…” pojawia się po raz pierwszy w gazecie Los Angeles Times. Pomysł szybko odniósł sukces i był rozpowszechniany w gazetach i magazynach w ponad 50 krajach oraz tłumaczony na ponad 25 języków.

Kliknij i zobacz więcej!

Pojawiły się pierwsze licencjonowane produkty z „Love Is…” - plastikowe tabliczki ścienne.

Kliknij i zobacz więcej!

W listopadzie 1970 roku Kim i Roberto zaręczyli się, a w 1971 pobrali się w tym samym kościele w Nowej Zelandii, w którym wzięli ślub rodzice Kim. Dziewczyna miała na sobie wianek ze stokrotek i welon - ten sam, który później namalowała swojej bohaterce. Wspomina:
„Mój ojciec zmarł, gdy byłam młoda, więc kiedy Roberto poprosił mnie o rękę, zgodziłam się, ale powiedziałam: „Cokolwiek zrobisz, nie umieraj dla mnie ”. Zaśmiał się i obiecał, że spróbuje”.

Kliknij i zobacz więcej!


Kliknij i zobacz więcej!

Kim nigdy nie uważała się za prawdziwą artystkę. W wywiadzie udzielonym w 1981 roku powiedziała:
„Gdybym miała wybór, zostałabym autorką romantycznych piosenek. Piosenki miłosne głęboko mnie dotykają... Ale nie wiem, jak pięknie pisać, więc musiałam wybrać inny sposób wyrażania swoich uczuć”.

Kliknij i zobacz więcej!

Tymczasem rodzina przeniosła się do Anglii. Popularność obrazków „Love is…” nadal rosła, a Roberto został menedżerem firmy Kim - Minikim Ltd. Komiksy szybko zyskiwały popularność: były teraz drukowane nie tylko w gazetach. Pojawiały się na koszulkach, kalendarzach, plakatach, kubkach i nie tylko.

Bohaterowie sagi „Miłość to…” przechodzą różne etapy relacji - od znajomości po małżeństwo i śmierć jednego z bohaterów.

Kliknij i zobacz więcej!

W komiksie z 1971 roku, dziewczynka rysuje na piasku literę R - pierwszą literę imienia Roberto, a z 1974 roku chłopiec nazywa dziewczynę Kim.
Bohaterowie komiksów, jak prawdziwi Roberto i Kim, mieli dzieci. Z tą różnicą, że narysowane dzieci to chłopiec i dziewczynka, a w życiu, w 1971 roku, Kim urodziła synów Stefano i Dario.

Kliknij i zobacz więcej!

W historyjkach są też zwierzęta! Czasami na rysunkach pojawia się pies o imieniu Samson, a innym razem grób z imieniem Fido - najwyraźniej jest to zmarły pies pary. W komiksach z 2005 roku para ma dwa koty, a w 2009 roku dziewczyna płacze nad martwym kotem.

Kliknij i zobacz więcej!

Niestety szczęście Kim i Roberto nie trwało długo. W 1975 roku u Roberta zdiagnozowano nieuleczalne stadium raka jąder, bardzo agresywne. Kim przestała pracować nad komiksami, aby spędzać więcej czasu z ukochanym. Nie planowała jednak całkowicie rezygnować z komiksów: poprosiła angielskiego animatora Billa Aspreya, aby rysował dla niej komiksy, podpisując jej pseudonimem. To spod pędzla Billa zaczęły pojawiać się pierwsze kolorowe komiksy z postaciami w ubraniach.

Kliknij i zobacz więcej!

„Spędziłam następny rok, szukając lekarstwa, starając się trzymać go z dala od złych wiadomości” - wspomina Kim.

Kliknij i zobacz więcej!

Roberto był operowany w 1975 roku.
„Rozmawialiśmy o prezentach na Boże Narodzenie i powiedziałem Roberto, że nie chcę pierścionka z brylantem, chcę kolejnego dziecka”. Wówczas para postanowiła zachować spermę Roberta na wypadek, gdyby Kim nie zaszła w ciążę przed śmiercią
.
Kliknij i zobacz więcej!

Roberto Casali zmarł w wieku 31 lat w 1976 roku, a w komiksach pozostała tylko dziewczyna Kim i nagrobek.

16 miesięcy po śmierci Roberta Kim urodziła mu dziecko, używając zamrożonego nasienia męża. Chociaż wdowa otrzymała wiele listów poparcia, prasa religijna podkreślała, że to „obraza moralności”.

Kliknij i zobacz więcej!

„Roberto i ja naprawdę chcieliśmy dać naszym dwóm synom brata lub siostrę. Teraz, dzięki opiece i cierpliwości lekarzy, stało się to możliwe: otrzymałem kolejne wspomnienie o moim wspaniałym mężu ”.
Brytyjskie gazety nazywały dziecko „cudownym dzieckiem”. Na pocztówce "Love is..." dziewczyna pcha wózek, a podpis brzmi: „Miło nam przedstawić Milo Roberto. Rodzice: Kim i Roberto (pośmiertnie, poprzez sztuczne zapłodnienie)."

W odpowiedzi na krytykę Kim napisała:
„Milo pojawił się z powodu miłości jego matki i ojca. Jeśli ktoś to potępia, oznacza to, że świat stracił poczucie proporcji. Próbowaliśmy mieć dziecko poprzez sztuczne zapłodnienie, zanim Roberto umarł. Gdyby mój mąż żył, Milo zostałby poczęty w związku małżeńskim. Co zmienia śmierć Roberta?”

Kliknij i zobacz więcej!

Kim zmarła w wieku 55 lat na raka kości i wątroby w swoim domu w Surrey w Anglii. Jej najstarszy syn Stefano kontynuuje rodzinny interes. A Bill rysuje historie „Love Is…” z podpisem Kim (zgodnie z warunkami umowy), mimo że Kim już nie żyje.
6

Oglądany: 37337x | Komentarzy: 22 | Okejek: 166 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało