Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Arthur Shawcross miał wszystkie cechy, aby stać się zwyrodniałym mordercą i opętanym chorymi żądzami, gwałcicielem. Jedna cecha różniła go jednak od innych psycholi

73 220  
270   34  
Patrząc na sympatycznego, starszego pana, który od kilkunastu lat siedział w więzieniu, aż trudno wyobrazić sobie, że mógłby on być zwyrodnialcem, kanibalem i pedofilem. Niech was jednak nie zmyli ta przyjemna aparycja – Arthur Shawcross to facet, który nigdy nie powinien spędzić nawet dziesięciu minut na wolności.
Jaki czynnik sprawia, że w człowieku budzi się pragnienie dokonywania najpaskudniejszych i najbardziej popieprzonych okrucieństw, jakie można sobie wyobrazić? Zryte dzieciństwo? Nieleczone traumy? A może to kwestia psychicznych predyspozycji? Mimo że bohater tego artykułu idealnie wpisywał się w pewien utarty schemat zawierający zbiór elementów typowych dla zwyrodniałych, masowych morderców, to jego przypadek jest też w pewien sposób oryginalny, albowiem wielu badaczy doszukuje się źródła drzemiącego Shawcrossie zła, znacznie głębiej.

Arthur przyszedł na świat w czerwcu 1945 roku. Był wcześniakiem. Sporą część dzieciństwa spędził razem ze swoimi kuzynami i braćmi ciotecznymi w miejscowości Watertown. Rówieśnicy nie lubili go. Dzieciak ten był bowiem dziwny i dość nieprzewidywalny. No i regularnie moczył się w łóżko, co sprawiało, że w oczach reszty małolatów Arthur stanowił obiekt drwin. W szkole było jeszcze gorzej, bo młody Shawcross odkrył sadystyczną przyjemność z dręczenia innych uczniów. Lubił wyżywać się na słabszych, a szczególna frajdę sprawiało mu do obserwowania ich bezradności oraz płaczu. Czasem, jak ktoś szczególnie zaszedł mu za skórę, Arthur przychodził do szkoły z ciężkim, żelaznym prętem. Na szczęście, przedmiot ten był mu od razu odbierany przez nauczycieli.

Z nauką szło mu słabo. Pod koniec ósmej klasy dwukrotnie już „kiblował”. Oprócz tego, że ten kłopotliwy chłopak nie należał do najbystrzejszych uczniów, to dużą część jego czasu zajmowała niezdrowa fascynacja seksem. Później Arthur zeznawał, że w zasadzie to nie pamięta czasów, kiedy nie był on owładnięty obsesją na tym punkcie. Podczas gdy inne dzieciaki bawiły się w berka, on regularnie już onanizował się, a z czasem zaczął nakłaniać swoich rówieśników do seksu oralnego. Wspominał też, że w młodości dość często zdarzało mu się dokonywać aktów zoofilskich z owcami, końmi, krowami oraz… z martwymi kurczakami. Shawcross miał też niezdrowo bliskie relacje ze swoją ciotką, a także z siostrą i jej przyjaciółką.



Nie wiadomo ile z historii, które wiele lat potem Arthur opowiadał policji, było prawdziwych, a ile z nich to śmierdzące wykwity jego chorej wyobraźni. Podobno kiedyś jego matka złapała go na onanizowaniu się i groziła mu nożem rzeźnickim. Rodzicielka też miała wkładać mu do odbytu różne przedmioty. Zeznawał także, że w wieku kilkunastu lat został brutalnie zgwałcony przez starszego od siebie mężczyznę i od tego czasu zaobserwował, że osiągnięcie orgazmu uzyskać może tylko wtedy, gdy w zbliżeniu seksualnym dużą rolę odgrywa ból i okrucieństwo.

Psychologowie badający później Shawcrossa sugerowali, że wiele z opowieści o jego dzieciństwie zostało przez niego wymyślonych – świadczyć o tym miał brak traum typowych dla dzieci, które przeżyły takie sytuacje. Ponadto rewelacji opisywanych przez swojego syna wyparła się też jego matka.

Pierwszy konflikt Arthura z prawem nie dotyczył jeszcze żadnego morderstwa, ani gwałtu – chłopak dostał półtora roku w zawieszeniu po tym, jak zbił szybę witryny pewnego sklepu. W tym też czasie Shawcross wziął swój pierwszy ślub. Mimo że małżeństwo trwało bardzo krótko nasz bohater doczekał się potomka. Jego żona wystąpiła o rozwód po tym, jak Arthur pobił dzieciaka, który ośmielił się rzucić śnieżką w jego auto.
Nie mając już małżeńskich zobowiązań oraz pracy (mężczyzna przez krótki czas dorabiał sobie jako rzeźnik), Shawcross trafił do armii i wyruszył razem z innymi młodymi ludźmi do Wietnamu. Początkowo był on zatrwożony niezwykłym okrucieństwem dokonywanym przez żołnierzy po obu stronach konfliktu, jednak szybko odkrył w tym sadystyczne piękno, które bardzo go pociągało.

Ze względu na treść, ten artykuł jest dostępny tylko dla osób pełnoletnich.

Żeby przeczytać go w całości zaloguj się, a jeśli masz 18 lat i nie masz jeszcze konta na JM załóż sobie konto bojownika. Wymagane jest konto aktywne.
31

Oglądany: 73220x | Komentarzy: 34 | Okejek: 270 osób


Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

29.10

28.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało