Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Kiedy renowator amator bierze się do pracy - czyli 10 przykładów najgorszych renowacji

205 927  
246   38  
Renowacja dzieł sztuki to zajęcie, wymagające nie lada umiejętności. Trzeba nie tylko znać się na malowaniu, ale również rozumieć różne techniki, znać się nieco na chemii i ogólnie mieć do tego tzw. smykałkę. Dobrze przeprowadzona renowacja to taka, gdzie trudno rozpoznać cudzą ingerencję, a dzieło wygląda po prostu na odświeżone. Kiedy jednak ktoś spartaczy robotę, skutki potrafią być naprawdę fatalne.

#1. Maryja dziewica i dzieciątko Jezus - Sudbury, Kanada

Rzeźba przedstawiająca Maryję i dzieciątko Jezus w Sudbury w Kanadzie została zniszczona, a nieznani sprawcy oderwali i skradli głowę małego Jezusa. Jako że na miejscu znajdowało się mnóstwo zdjęć przedstawiających figurkę przed dekapitacją, można było podjąć się próby odtworzenia rzeźby. Na ochotniczkę do tego zadania zgłosiła się niejaka Heather Wise.

Kobieta wzięła się do pracy. Miała całe archiwum składające się z setek fotografii i sporo czasu do dyspozycji. Niestety już na wstępie poległa przy doborze odpowiedniego materiału. Zrobiona przez nią głowa Jezusa została wykonana z terakoty, przez co nie pasowała do całej reszty. Dodatkowo twarz Jezusa wyglądała, jak twarz jakiegoś kosmity z filmów sci-fi.


Nieudana próba renowacji odbiła się szerokim echem na całym świecie, a internet przez długi czas nie mówił o niczym innym. Informacje musiały dotrzeć również do sprawców, którzy postanowili zwrócił oryginalną głowę Jezuska, dzięki czemu posąg mógł zostać odtworzony na nowo.

#2. Złota maska Tutanchamona

Maska Tutanchamona to prawdopodobnie jeden z najpiękniejszych artefaktów na całym świecie. Został on odnaleziony w 1925 roku w grobowcu młodego faraona i jest doskonałym przykładem kunsztu starożytnych artystów.

Kiedy wyciągano ją z grobowca, maska miała już 3248 lat i była w praktycznie idealnym stanie. Niestety nie trwało to zbyt długo. W 2014 roku doszło do incydentu, w wyniku którego od maski oderwała się zaplatana broda faraona. Renowatorzy natychmiast podjęli się próby naprawy "na szybko" za pomocą... kleju. Niestety nie było to takie proste, ponieważ sama broda ważyła ponad 2,5 kg.

Nie muszę chyba dodawać, że renowatorzy od siedmiu boleści spartaczyli robotę, jak tylko mogli. Doszło nawet do tego, że oskarżono ich o zaniedbanie i naruszenie standardów zawodowych. Najgorsze jest jednak to, że po wszystkim próbowali sami usunąć nadmiar kleju, przez co pozostawili na masce głębokie rysy. W wyniku całego zabiegu artefakt był w jeszcze gorszym stanie, niż tuż po oderwaniu brody.

#3. El Castillo de Matrera, Hiszpania

Restaurowanie starych budowli również nie należy do najłatwiejszych. Jest jednak na świecie wiele przykładów przeprowadzenia tego typu zabiegów z sukcesem. I jest on - zamek Matrera w Hiszpanii.

Jest to średniowieczny zamek postawiony w IX w., który dość szybko popadł w ruinę. W XIII w. podjęto jednak próby odbudowy, choć później znów go zaniedbano i tak sobie stał aż do 2010 roku, kiedy postanowiono ratować to, co się z niego zachowało - a nie było tego wiele.


Na czele prac stał architekt Carlos Quevedo Rojas, a zostały one zakończone dopiero w 2015 roku. Celem szefa projektu było odtworzenie tego, co kiedyś reprezentowała sobą jedna z wież. Niestety wyszło, jak wyszło, co wzbudziło powszechne oburzenie zarówno pracowników hiszpańskiej organizacji dziedzictwa kulturowego "Hispania", jak i okolicznych mieszkańców. Wszyscy byli zgodni co do tego, że zabytek został po prostu zniszczony.

#4. Św. Jerzy i smok - Estella, Hiszpania

W kościele św. Michała w Estelli znajduje się XVI-wieczna rzeźba przedstawiająca postać św. Jerzego toczącego bój ze smokiem. Lata zaniedbań sprawiły niestety, że rzeźba popadła w ruinę.

Dopiero w 2018 roku postanowiono przeprowadzić renowację. Zadania podjął się lokalny artysta. Niestety efekt był dość kiepski. Jaskrawe kolory i różowa twarz świętego sprawiły, że Jerzy przypominał bardziej postać z kreskówki niż bohatera walczącego ze smokiem. W rezultacie farba musiała zostać usunięta, aby można było przeprowadzić właściwy zabieg.

Końcowy rezultat nie wyglądał już tak źle. Niestety większość pierwotnej farby została utracona, a renowacja zamiast kosztować 10 000 euro i trwać kilkaset godzin, trwała ponad 1000 godzin i kosztowała 33 000 euro. Dodatkowo na archidiecezję została nałożona kara w wysokości 6000 euro za nieudaną renowację.

#5. Zamek Ocakli Ada - Sile, Turcja

Zamek Ocakli został zbudowany przez Genueńczyków około 2000 lat temu, jako wieża strażnicza. Potem jego historia była długa i zawiła. W międzyczasie został podbity przez Imperium Osmańskie w 1396 roku, a na przestrzeni tych wszystkich lat przeszedł dwa oddzielne remonty.

Ostatni z nich przeprowadzono w 2015 roku, a jego rezultaty możecie podziwiać powyżej. Za jego sprawą zamek Ocakli stracił niemal wszystko ze swojego pierwotnego wyglądu, a zyskał zupełnie nową, płaską i lśniącą bryłę. O całej akcji było swego czasu dość głośno, a internauci zgodnie stwierdzili, że ktoś dał d*py po całości.

#6. Buddyjskie freski - Chaoyang, Chiny

270-letnia świątynia Yunjie w Chaoyang, w Chinach, była niegdyś domem dla kilku pięknych fresków z dynastii Qing, ale czas odcisnął na nich swoje piętno. W większości po malowidłach pozostały jedynie wyblakłe kontury postaci. Renowator wziął jednak na siebie cały ogrom prac i zamiast po prostu odnowić freski, zdecydował się... namalować je praktycznie na nowo.

Nowe freski bardziej przypominały kreskówki ze stajni Disneya, niż buddyjskie malowidła. Użyto jaskrawych kolorów, a pierwotne dzieła zostały całkowicie zniszczone. Człowiek odpowiedzialny za świątynię oraz szef zespołu monitorującego dziedzictwo kulturowe w Chaoyang ponieśli konsekwencje i zostali zwolnieni, jednak bezcennych zabytków już nigdy nie uda się odzyskać.

#7. Święty Antoni Padewski - Soledad, Kolumbia

Drewniana figura św. Antoniego Padewskiego w kościele w Soledad w Kolumbii powstała w XVII wieku. Od tamtego czasu nie widziała ona farby i pędzla, przez co znacznie utraciła swoje pierwotne kolory. W 2018 roku postanowiono więc coś z tym zrobić i przeprowadzić odpowiednią renowację.

Pech chciał, że do prac zatrudniono artystę, a nie prawdziwego konserwatora zabytków, przez co św. Antoni zyskał zupełnie nowy wygląd, który nie przypadł do gustu parafianom. Większość uważała, że wygląda zbyt krzykliwie i chyba ma makijaż na twarzy, przez co wygląda zniewieściale. Cóż... niestety mleko się już rozlało.

#8. Święta Barbara - Fortaleza de Santa Cruz da Barra, Brazylia

W kaplicy w forcie Santa Cruz da Barra w Brazylii znajdował się kiedyś XIX-wieczny drewniany posąg św. Barbary. Nie trzeba dodawać, że od tamtego czasu figurka straciła swój pierwotny urok. Farba wyblakła i trzeba było coś z tym zrobić. Zadania podjęli się historycy z Museu Histórico do Exército w Rio.

Konserwatorzy usunęli cztery warstwy pierwotnej farby i zastąpili ją dziwnymi, jaskrawymi kolorami. Złośliwi mówili później, że figurka przypomina teraz lalkę Barbie, a nie św. Barbarę. Najgorsze było jednak to, że posąg nie wymagał aż tak dalece zakrojonych prac. Wystarczyło tylko miejscami go wyczyścić i nałożyć poprawki tam, gdzie było to niezbędne.

#9. Wielki Mur Chiński

Wiele fragmentów Wielkiego Muru uległo zniszczeniu. Przyczynili się do tego jednak nie tylko Mongołowie, ale również czas. Chiny wydały już naprawdę kupę kasy, aby utrzymać różne części budowli w jak najlepszym stanie. Niektóre renowacje były bardziej udane, inne... zdecydowanie mniej.

W 2016 roku postanowiono poddać procesowi renowacji jeden z najpiękniejszych fragmentów muru. Jej celem było zachowanie pierwotnego wyglądu budowli, ale jednocześnie sprawienie, aby nie ulegał dalszemu niszczeniu. Niestety ktoś chyba nie do końca zrozumiał, o co chodzi, bo... na górną część muru wylał beton. Teraz wygląda to po prostu jak taki wysoki chodnik. Na szczęście władze Chin przyjrzały się sprawie i obiecały, że od teraz będą zwracali większą uwagę na zabiegi renowacyjne, jakim poddawany jest jeden z największych zabytków w całym kraju.

#10. Ecce Homo - Saragossa, Hiszpania

I na koniec przypadek, który chyba wszyscy doskonale pamiętają. Kiedy Cecilia Gimenez - samozwańcza konserwatorka sztuki - dorwała w swoje ręce fresk autorstwa Elíasa Garcíi Martíneza ze znanym motywem w sztuce Ecce Homo (Oto człowiek), nikt nie przypuszczał, że efekty jej pracy będą takie... spektakularne.

Na szczęście kobieta nie była w stanie dokończyć swojego dzieła, ponieważ musiała wyjechać z miasta. Właśnie wtedy po raz pierwszy lokalne stowarzyszenie historyczne miało okazję zobaczyć, co ta kobieta narobiła. Szybko zakazano jej dalszych prac, a zupełnie nowe oblicze Jezusa zdobi teraz Sanktuarium Łaski w hiszpańskiej Borji.

Na plus wyszło jednak to, że w mieście pojawiło się znacznie więcej turystów. Ludzie przyjeżdżali z odległych zakątków świata, aby obejrzeć sobie tę parodię.
4

Oglądany: 205927x | Komentarzy: 38 | Okejek: 246 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

21.10

20.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało