Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Chłopiec, który postawił na nogi całe Chicago - tajemnicę rozwiązano dopiero w 2018 roku

53 743  
288   27  
W 1964 roku noworodek Paul Joseph Fronczak został uprowadzony ze szpitala w Chicago. Ta historia długo gościła na pierwszych stronach wszystkich amerykańskich mediów. Dwa lata później chłopiec porzucony na ulicy został rozpoznany jako zaginione dziecko i wrócił do rodziców. Po wielu latach Paul zaczął studiować historię swojego tajemniczego porwania, a ujawnione informacje zaszokowały go.
Kliknij i zobacz więcej!

Paul Fronczak miał dziesięć lat, kiedy zszedł do piwnicy, aby poszukać prezentów świątecznych, które ukryli przed nim rodzice. Odsunął kanapę i znalazł trzy pudełka z listami, kartami kondolencyjnymi i wycinkami z gazet. „200 prób odnalezienia zaginionego dziecka” - czytamy w nagłówku. „Matka prosi porywacza, aby zwrócił dziecko” - głosił inny. Na zdjęciach Paul rozpoznał swoich rodziców, wyglądali młodziej i byli bardzo zdenerwowani. A potem chłopiec przeczytał, że ich syn został porwany.

Wow, to ja - pomyślał Paul.

26 kwietnia 1964 roku Dora Fronczak urodziła chłopca w szpitalu Michaela Reese'a w Chicago. Matka cały czas spędzała z dzieckiem, kiedy nie spał z innymi maluchami na oddziale noworodków. Następnego ranka do pokoju Dory weszła kobieta w uniformie pielęgniarki, zabrała dziecko na badanie i nigdy nie wróciła. Po chłopcu również ślad zaginął.

Kliknij i zobacz więcej!

Kiedy personel szpitala zorientował się, że coś jest nie tak, rozpoczęto aktywne poszukiwania. Policja i rodzice zostali poinformowani o stracie dopiero kilka godzin później. O trzeciej po południu personel szpitala skontaktował się z ojcem Paula, Chesterem Fronczakiem, który wówczas pracował jako mechanik w fabryce.

„Mój ojciec musiał opuścić pracę, aby iść do szpitala i powiedzieć swojej żonie, że ich dziecko zaginęło. Myślisz, że jesteś bezpieczny w szpitalu i tam zostajesz porwany ”- mówi Paul.

Następnie rozpoczęto największe poszukiwania w historii Chicago, w których wzięło udział 175 000 pracowników poczty, 200 policjantów i agentów FBI. Do północy przeszukali 600 domów, ale bez rezultatów.

Kliknij i zobacz więcej!

Podekscytowany swoim odkryciem Paul poszedł na górę, ściskając wycinki z gazet, by wypytać rodziców. Dorę zdenerwowała nadmierna ciekawość chłopca, ale potem poddała się i powiedziała: „Tak, zostałeś porwany, a potem cię znaleźli, kochamy cię i to wszystko, co musisz wiedzieć”.

Paul zrozumiał, że nie należy już poruszać tego problemu i nie robił tego przez następne czterdzieści lat. Jednakże ta historia wciąż go frapowała.Gdy przebywał sam w domu, schodził do piwnicy, aby przeczytać o sobie wycinki z gazet.

Poznał więc następną część tej historii - o tym, jak trafił do Fronczaków. Po uprowadzeniu Dora i Chester pozostali w szpitalu przez kolejny tydzień, czekając na wieści. Po powrocie do domu byli dosłownie prześladowani przez prasę. Mimo rozgłosu policja nie miała żadnych punktów zaczepienia - dziecko po prostu zniknęło bez śladu. Śledztwo zostało zawieszone.

W marcu 1966 roku Dora i Chester otrzymali list od FBI: w Newark w stanie New Jersey znaleziono dziecko, które pasowało do opisu zaginionego Paula.

Kliknij i zobacz więcej!

Chłopiec został porzucony w wózku na środku centrum handlowego. Znalezionego odesłano do tymczasowych opiekunów - rodziny Eckert. Dziecko zostało ochrzczone i zostało nazwane Scott McKinley. Przybrani rodzice tak bardzo kochali chłopca, że nawet myśleli o jego adopcji. Jednak nie zdążyli: detektywi z New Jersey podejrzewali, że ten chłopiec może być tym samym zaginionym dzieckiem z Chicago.

Kliknij i zobacz więcej!

FBI rozpoczęło dochodzenie. Problem polegał na tym, że śledczy nie mieli żadnych informacji o zaginionym chłopcu: żadnych odcisków palców, żadnych badań krwi. Jedyne, co mieli, to zdjęcie dziecka zrobione w dniu jego urodzin. Kształt ucha na zdjęciu był podobny do ucha znalezionego dziecka.

„Sprawdzili dziesięć tysięcy chłopców i byłem jedynym, którego nie mogli skreślić z listy” - powiedział Paul.

Fronczakowie byli zachwyceni wiadomością.

„Wtedy FBI było autorytetem. A jeśli agenci ci coś powiedzieli, wierzyłeś w to bezwarunkowo ”.

Trzy miesiące później Dora i Chester wyjechali z Chicago, aby odebrać chłopca. Najpierw jednak musieli przejść serię testów psychologicznych i uzyskać pozwolenie na odebranie dziecka.

„Przyprowadził mnie agent FBI i dał moim rodzicom czas na poznanie się. Moja mama spędziła z synem mniej niż jeden dzień, zanim został porwany. Wiele lat później znów go zobaczyła - powiedział Paul. „Mogłaby powiedzieć:„ Nie jestem pewna”, i potem dziecko wróciło by do opiekunów. Albo mogła powiedzieć: „Tak, to jest mój syn” - i nawet gdyby tak nie było, ocalić dziecko od strasznego losu”.

Kliknij i zobacz więcej!

Dora powiedziała, że to jej syn.

"Dora zrobiła to, co uznała za stosowne, i cieszę się, że to zrobiła."

Rodzice Paula zabrali go do Chicago i oficjalnie adoptowali. Fronczakowie byli kochającymi rodzicami, aczkolwiek nadmiernie troskliwymi, co było zrozumiałe. Czasami jednak prowadziło to do kłótni. Paul został wysłany do katolickiej szkoły z surowym dress code, chociaż chłopak zawsze kochał muzykę rockową i nosił długie włosy.

Pewnego razu podczas kłótni Dora wykrzyknęła: „Byłoby lepiej, gdyby cię nigdy nie znaleźli”. Te słowa utknęły w głowie chłopca.

„Nawet teraz, kiedy o tym myślę, te słowa wywołują ból w mojej duszy”.

Kliknij i zobacz więcej!

Po ukończeniu szkoły średniej Paul opuścił dom i został basistą w zespole rockowym w Arizonie. Pięć lat później, gdy grupa się rozpadła, wrócił do domu, siedział bez pracy, a następnie poszedł do wojska. Po wojsku często się przeprowadzał, pracował jako sprzedawca, model, a nawet aktor. Ostatecznie osiadł w Las Vegas.

„Przeprowadzałem się 50 razy w całym moim życiu, zmieniłem około 200 miejsc pracy. Ale gdziekolwiek się udałem, zawsze miałem przy sobie te wycinki z gazet ”.

W 2008 roku Paul ożenił się po raz drugi. Kiedy jego żona Michelle powiedziała, że spodziewa się dziecka, Paul był zachwycony. Jednak pytanie położnika o choroby dziedziczone w jego rodzinie wprowadziło Paula w zakłopotanie. Nie wiedział, jak odpowiedzieć lekarzowi. Odkąd dowiedział się o swoim porwaniu, Paul często zastanawiał się, czy naprawdę był synem swoich rodziców.

„Tak naprawdę zastanawiałem się, jakie są szanse, że naprawdę jestem tym porwanym dzieckiem z Chicago? Znaleziono mnie tak daleko, że wydaje się to nierealne ”.

Zawsze czuł się inny niż jego rodzina. Jego rodzice byli bliżej z jego młodszym bratem Dave'em. Wszyscy oni byli spokojni i powściągliwi, a Paul zawsze kochał głośną muzykę i motocykle. I wyglądali inaczej.

„Dave wyglądał dokładnie jak jego ojciec - maniery, wyraz twarzy, budowa ciała. Ja byłem inny”.

Pytanie, czy rzeczywiście był tym samym porwanym chłopcem, zaczęło dręczyć Paula.

„Od dawna chciałem zrobić test DNA. Nie dlatego, że byłem z czegoś niezadowolony, po prostu chciałem dowiedzieć się prawdy. Nie robiłem tego tylko ze względu na rodziców. W końcu nadeszła chwila, kiedy musiałem poznać prawdę ”.

Kliknij i zobacz więcej!

Poza tym barierą dla Paula był koszt testu. W 2012 roku zobaczył domowe zestawy do testów DNA i kupił kilka. Kiedy jego rodzice przyszli go odwiedzić, Paul zebrał wszystkie siły i zapytał, czy zastanawiają się, czy naprawdę jest ich synem. Dora i Chester wyznali, że mają wątpliwości. Następnie Paul zaproponował im wykonanie testu i zgodzili się. Kilka minut później próbki zostały zamknięte w probówkach, a Paul zabrał rodziców na lotnisko.

Zanim jednak samolot wylądował, Dora i Chester zmienili zdanie. Poprosili Paula, aby nie wysyłał testów do laboratorium.

„Próbki leżały w szufladzie mojego biurka przez kilka tygodni. Walczyłem ze sobą każdego dnia. Kocham moich rodziców, szanuję ich życzenia, ale czasami musisz robić to, co uważasz za słuszne ”.

Paul wysłał próbki do laboratorium. Kiedy był w pracy, odebrał telefon i powiedziano mu, że nie jest biologicznym synem Dory i Chestera.

„Poczułem, jak ziemia usuwa się spod moich stóp. Zbladłem, nie mogłem myśleć i pociłem się. Wszystko, co wiedziałem o sobie w jednej chwili, okazało się nieprawdą. I przez chwilę zdałem sobie sprawę, że nie wiem, kim naprawdę jestem ”.

Wyniki testu nasunęły dwa ważne pytania: kim są rodzice Paula i co stało się z prawdziwym Paulem, który został porwany ze szpitala w 1964 roku? Przed przekazaniem wiadomości rodzicom Paul skontaktował się z dziennikarzem śledczym George'em Knappem i poprosił o pomoc. Wkrótce Paul Fronczak ponownie trafił na pierwsze strony gazet. Rodzina, która starała się uniknąć zainteresowania mediów, była po prostu wściekła i przez ponad rok nie rozmawiała z synem.

„Musicie zrozumieć, że głównym powodem, dla którego to wszystko zrobiłem, było poszukiwanie porwanego dziecka moich rodziców. Są najbardziej niesamowitymi rodzicami, a najlepszym prezentem, jaki mogę im dać, jest ich syn. Dlatego zwróciłem się o pomoc do mediów ”.

FBI ponownie otworzyło sprawę zaginionego chłopca. W Chicago zgromadzono dziesięć teczek z dokumentami śledztwa, ale zgodnie z prawem Paul ich nie widział. Udało mu się skontaktować z emerytowanym agentem FBI, który przyznał, że nie wszyscy byli wtedy pewni, że znaleźli odpowiedniego chłopca.

Z poszukiwaniami swoich biologicznych rodziców Paul miał więcej szczęścia. Grupa ochotników, detektywów DNA, za darmo zabrała się do pracy. Rozpoczęli epickie poszukiwania, używając DNA mężczyzny. Pomimo tego, że Paul został znaleziony w New Jersey, detektywi genealodzy znaleźli jego rodzinę w zupełnie innym stanie - w Tennessee. Poszukiwania trwały kilka miesięcy, aż ochotnicy dowiedzieli się z rozmowy z jednym z potencjalnych krewnych Paula o zniknięciu bliźniaków.

3 czerwca 2015 roku Paul dowiedział się, że tak naprawdę nazywa się Jack Rosenthal i jest o sześć miesięcy starszy niż myślał. Co najważniejsze, miał siostrę bliźniaczkę, która podobnie jak on zniknęła. W sprawie pojawiła się kolejna zaginiona osoba.

Kliknij i zobacz więcej!

Początkowo Paul był zadowolony ze spotkania ze swoimi biologicznymi krewnymi. Zawsze lubił muzykę i cieszył się, że jego kuzyn jest także muzykiem.

„To dowodzi, że nie ma znaczenia, kto cię wychował. Jeśli na przykład masz upodobanie do muzyki, będzie to widoczne, nawet jeśli byłeś wychowywany przez nieprawdziwych rodziców. Nikt w naszym domu nie słuchał muzyki, tym niemniej mnie fascynowała ”.

Nie wszyscy krewni byli szczęśliwi widząc Paula. Wkrótce mężczyzna odkrył ciemne strony swej prawdziwej rodziny. Jego matka była alkoholiczką, a ojciec wrócił z wojny w Korei zły na cały świat. Ignorowali swoje dzieci, a nawet wkładali je do klatki. Nikt nie wie dokładnie, co tak naprawdę się stało. Paul uważa, że w rodzinie wydarzyło się coś strasznego, że zdecydowali się pozbyć syna. Gdzie się podziała jego siostra? Paul przekopał nawet ogródek warzywny przed domem swoich biologicznych rodziców w poszukiwaniu szczątków swojej siostry.

„Moi prawdziwi rodzice nie byli zbyt miłymi ludźmi. Jestem im wdzięczny za to, że mnie porzucili i mogłem być wychowywany przez Fronczaków. Uratowali mi życie ”.

Dwa lata po teście DNA Paul pogodził się ze swoimi przybranymi rodzicami i wreszcie mógł z nimi wszystko omówić.

„Moja mama ciągle czuła się winna, że oddała dziecko pielęgniarce. Chociaż wiedziała, że musiała to zrobić. Ale przez całe życie nie mogła się z tym pogodzić ”.

Kliknij i zobacz więcej!

Dora pokazała Paulowi album ze zdjęciami i listy od rodziny Eckert, która opiekowała się chłopcem przez rok i nazwała go Scottem.

„Mama trzymała ten album przez całe życie, ale nigdy o nim nie mówiła. To moje pierwsze zdjęcia. Nawet moja biologiczna rodzina nie ma moich zdjęć z dzieciństwa. Moja biologiczna babcia ma album ze zdjęciami wszystkich dzieci, ale strona z bliźniakami została wyrwana ”.

Paul wciąż się nie poddaje i nadal szuka prawdziwego syna swoich przybranych rodziców. Zatrudnił nawet prywatnego detektywa do pracy nad tą sprawą. Kolejnym krokiem śledztwa jest ekshumacja dwóch ciał.

„Mamy hipotezę o losie prawdziwego Paula i inną hipotezę, która może zaprowadzić nas do mojej siostry. Ta historia jeszcze się nie skończyła ”.

Paweł rozwiódł się ze swoją drugą żoną. Przyznaje, że bardzo przyczyniła się do tego jego obsesja na punkcie śledztwa, ale jednocześnie zdaje sobie sprawę, że te poszukiwania pomogły mu zrozumieć siebie.

„Pierwsze dwa lata mojego życia całkowicie mnie ukształtowały: mogę bezpiecznie odejść, zmienić pracę i nie patrzeć wstecz. Myślę, że to dlatego, że w tak młodym wieku miałem trzy dzieciństwa, trzy różne tożsamości. Chodzi o adaptację. I o przetrwanie ”.

Kliknij i zobacz więcej!

Córka Paula, Emma, uważa za bardzo zabawne nazywanie swojego ojca Jackiem i czasami drażni się z nim w ten sposób. Ale on sam postanowił nie zmieniać imienia.

„Pozostanę Paulem, dopóki nie zostanie odnaleziony prawdziwy Paul. W dniu, w którym się spotkamy, oddam mu akt urodzenia i wezmę swój."

Epilog? Być może...


20 grudnia 2019 r
Cześć wszystkim, tu Paul.
Prawdziwego Paula Fronczaka odnaleźliśmy ponad rok temu, pod koniec 2018 roku, ale z szacunku dla jego pragnienia zachowania anonimowości i szacunku dla jego rodziny nie ujawniliśmy tej historii publicznie. Nie będę też teraz omawiał tego szczegółowo. Mam nadzieję że rozumiecie. Moją główną misją od samego początku było ponowne połączenie mojej matki Dory z dzieckiem, które zostało jej odebrane wiele lat temu. Zawsze informowałem was o wszystkich moich postępach i bardzo polegałem na waszej pomocy i wsparciu, i nadal będę na was wszystkich polegał. Ale wiem, jak to jest, gdy twoje życie wywróci się do góry nogami z dnia na dzień, i czuję, że ten mężczyzna i jego rodzina zasługują na prywatność.
Dziękuję i zapraszam ponownie wkrótce.
Paul
(http://www.facebook.com/WhoIsPaulFronczak)
6

Oglądany: 53743x | Komentarzy: 27 | Okejek: 288 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

27.11

26.11

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało