Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Seks, kochanki, romanse i walenie gruchy w imię nauki - te wydarzenia zmieniły bieg historii!

86 748  
257   40  
Zwykły seksik, niemrawe, trwające kilka tylko chwil, r#chanko na wersalce, apatyczne fellatio wykonane od niechcenia w przerwie pomiędzy pracą a obiadem. Niby nic, rzecz z pozoru błaha, a jednak te uniesienia i związane z nimi romanse, zmieniły bieg historii.

Antonie van Leeuwenhoek „odkrył” plemniki badając pod mikroskopem własne nasienie

Pierwsze mikroskopy powstały już pod koniec XVI wieku, jednak z racji na ich dość marny potencjał (początkowo urządzenia te powiększały obraz zaledwie 10-krotnie), nie cieszyły się one zbyt dużą popularnością. Dopiero zastosowany przez holenderskiego przyrodnika precyzyjnie oszlifowane soczewki sprawiły, że parę dekad później mikroskopem można było przybliżyć obserwowany obiekt aż 270-krotnie!



Za pomocą tego wynalazku Leeuwenhoek zbadał i opisał budowę muszej głowy, mięśni wieloryba, bebechów wszy oraz ludzkiego nalotu nazębnego. Następnie zrobił to, co prawdopodobnie każdy wiedziony ciekawością facet, mając do dyspozycji taki wynalazek, uczyniłby. Dokonawszy aktu samogwałtu wziął się za obserwowanie własnego nasienia. I co zobaczył? Plemniki! Odkrycie męskich gamet kompletnie zmieniło naukę i rozumienie mechanizmów stojących za zapłodnieniem!
Edit: Okazuje się, że uczony wcale nie musiał uciekać się do skrobania marchwi. Świadczy o tym list, który Leeuwenhoek napisał do Royal Society. Tłumaczył w nim, że materiał badawczy pobrany został z żony uczonego, zaraz po zakończeniu stosunku. <za tę uwagę bardzo dziękujemy BraidBreaker!>



Związek pomiędzy białym mężczyzną a Murzynką zmienił amerykańskie prawo

Para poznała się gdy Richard Loving – biały robotnik i wnuk konfederaty walczącego w Wojnie Secesyjnej, miał 17 lat, a jego późniejsza wybranka, Mildred Jeter – dziewczyna o murzyńskich i indiańskich korzeniach, liczyła sobie zaledwie 11 wiosen. Kilka lat później, kiedy dziewczyna zaszła w ciążę, zakochani wzięli ze sobą ślub. Aby móc to zrobić, musieli jednak udać się do Waszyngtonu, bowiem w ich rodzinnej Virginii taki związek by zakazany przez prawo. Zaraz po powrocie do domu para została aresztowana przez lokalnego szeryfa, który dostał anonimowy cynk o tym międzyrasowym, bezbożnym związku.



Richarrd i Mildred zostali skazani na rok więzienia, dostali też nakaz opuszczenia stanu. Przenieśli się do Waszyngtonu, a niedługo po tej przeprowadzce zaczęli na drodze sądowej walczyć o swoje prawa. Dzięki tej odważnej parze w 1967 roku Sądu Najwyższy Stanów Zjednoczonych ostatecznie wycofał krzywdzący obywateli zakaz zawierania małżeństw pomiędzy przedstawicielami różnych ras.

Krzysztof Kolumb prawdopodobnie przywiózł kiłę z Nowego Świata

Po długiej, nużącej podróży, Hiszpanie wylądowali na nowym, nieznanym im dotąd kontynencie. Ciekawi świata i ludzi podróżnicy od razu przystąpili do poznawania lokalnej kultury oraz zwyczajów ludzi zamieszkujących to miejsce. W praktyce brodaci menele z Europy poczęli gwałcić indiańskie kobiety zupełnie nieświadomi tego, że za te paskudne czyny przyjdzie im zapłacić wysoką karę. Według jednej z teorii na temat pochodzenia syfilisu, dość często przytaczana jest ta, mówiąca, że choroba została sprowadzona do Barcelony przez hiszpańskich obieżyświatów biorących udział w drugiej wyprawie Krzysztofa Kolumba do Ameryki.



O ile lokalne ludy przechodziły kiłę stosunkowo łagodnie, to już białoskórzy przybysze nie tylko padali na nią niczym muchy, to jeszcze bardzo szybko roznieśli to świństwo po Europie. A to tylko dlatego, że nie potrafili utrzymać swoich wacków na wodzy kiedy przyszło im nawiązywać przyjazne kontakty z Indianami.

Tu jednak trzeba zaznaczyć, że istnieją przypuszczenia jakoby syfilis istniał w Europie jeszcze zanim Hiszpanie pojechali z kurtuazyjną wizytą do Nowego Świata. Ma o tym świadczyć chociażby charakterystycznie zdeformowana postać na ołtarzu Wita Stwosza oraz np. wynik badań kości jednego z nieszczęśników, który w 79 roku umarł po erupcji Wezuwiusza w Pompejach.

Henryk VIII stworzył nową religię tylko po to, aby móc wziąć ślub ze swoją kochanką

Bycie żona Henryka VIII wiązało się z pewnymi komplikacjami. Dwie z jego wybranek zmarły na raka, jedna wyzionęła ducha w wyniku komplikacji po porodzie, a inna padła na skutek gorączki połogowej. Ach, no i były jeszcze te dwie nieszczęsne kobiety, które monarcha wysłał pod katowski topór.

Pierwsza żona władcy, Katarzyna Aragońska sześć razy była w ciąży. Trzykrotnie poroniła, a jedyne dziecko jakie dożyło dorosłości, było płci żeńskiej. Henryk bardzo niepocieszony faktem, że mimo intensywnego ciupciania, jego małżonka nie jest w stanie dać mu następcy tronu, zwrócił się do papieża z prośbą o unieważnienie ślubu. Watykan stanowczo nie zgodził się na ten pomysł, więc król mocno się wkurzył i z miejsca zerwał stosunki dyplomatyczne ze Stolicą Apostolską, jednocześnie też obwieszczając separację angielskiego kościoła i ogłaszając się jego głową. W ten sposób monarcha mógł się pozbyć Katarzyny i przystąpić do legalnego obracania Anny Boleyn.



Czyngis-chan narobił całkiem sporo dzieci

W latach 90. ubiegłego wieku brytyjski uczony Chris Tyler-Smith przeprowadził badania genetyczne na terenie Azji. Ku jego zaskoczeniu wynik wskazywał na to, że ok. 8% azjatyckich populacji, czyli ok. 16 milionów obywateli, może mieć tego samego przodka. Wychodzi więc na to, że jeden na 200 mężczyzn jest potomkiem tego człowieka!
Udało się nawet określić, że ten „wielki praojciec” żył w ok. 800-1000 lat temu. Badacze przypuszczają, że tym kimś mógł być sam Czyngis-chan, krwawy wódz, który znany był z tego, że jego apetyt seksualny był porównywalny z wojennymi ambicjami. Późniejsze prace wskazały, że 800 milionów Azjatów to potomkowie zaledwie 11 mężczyzn! Ci „tatusiowie” byli, podobnie jak wspomniany mongolski zabijaka, osobami wywodzącymi się z wyższych klas społecznych i mogących sobie pozwolić na beztroskie reprodukowanie się z każdą kobietą, która wpadła w ich ręce.



Bzykanie się pomiędzy członkami tej samej rodziny doprowadziło do powstania wielkiej dynastii (i sporej ilości deformacji genetycznych)

Uważa się, że Guntram Brodaty, żyjący w X wieku feudał Alemański był założycielem dynastii, która panowała w Europie przez kolejne setki lat! Syn Guntrama, Radbodt zbudował w Argowii zamek Habsburg – i to stąd wywodzi się nazwa tego rodu. Nie przejmując się za bardzo marnymi efektami prokreacji pomiędzy blisko ze sobą spokrewnioną rodziną, Habsburgowie w ten sposób uchronili się przed rozdawaniem swojego majątku i stworzyli potężny ród, którego przedstawiciele zasiadali na tronach wielu mocarstw europejskich, a nawet rządzili koloniami w Afryce i Azji!



I chociaż trzeba przyznać, że dynastia ta mogła wręcz pławić się we władzy, to niestety cena za to było wyjątkowo wysoka. Bzykanie własnej siostry nigdy nie kończy się dobrze. Kolejni członkowie tego rodu nie tylko cierpieli na cały szereg genetycznych chorób, ale i ich wygląd mocno odbierał królewskiemu majestatowi należną mu powagę. Habsburgowie mogli pochwalić się prognatyzmem, czyli nadmiernym wysunięciem żuchwy, spłaszczoną czaszką i paskudnymi defektami kości. Jeden z późniejszych przedstawicieli dynastii – hiszpański król Karol II był człekiem tak szpetnym i chorowitym, że wręcz uznano, że padł on ofiarą rzuconego nań uroku!

Brytyjski król zrzekł się tronu, bo zabroniono mu wzięcia ślubu z kobietą, którą kochał

Edward, syn króla Jerzego V, miał wielką słabość do starszych od siebie mężatek. W 1930 roku jedna z jego kochanek przedstawiła go Amerykance, Bessie Wallis Simpson – żonie pewnego biznesmena. Kobieta już wcześniej była rozwódką, a wdawszy się w miłosne przygody z następcą tronu, po raz kolejny unieważniła swój aktualny związek. Nowej kochanki króla nie mogło zaakceptować nie tylko jego najbliższe otoczenie, ale i przedstawiciele Kościoła, a nade wszystko Brytyjczycy, którzy nie potrafili sobie wyobrazić, aby ich królową została podwójna rozwódka.



Nie mogąc znaleźć innego rozwiązania Edward VIII zdecydował się na abdykację i co za tym idzie – skazał się na wyjątkową niełaskę ze strony swoich rodaków. Wielu historyków twierdzi, że gdyby zadeklarowany antykomunista i mocno sympatyzujący z niemieckimi nazistami, władca pozostał na tronie, losy II Wojny Światowej mogłyby potoczyć się zupełnie inaczej.

Źródła: 1, 2, 3
4

Oglądany: 86748x | Komentarzy: 40 | Okejek: 257 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało