Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Lekarze dzielą się wstydliwymi pytaniami, które pacjencji zadawali im niby "dla kolegi"

76 016  
255   29  
Czasem musimy zadać lekarzowi wyjątkowo krępujące pytanie. Wtedy najlepszym sposobem jest dodanie na końcu pytania (lub od razu na początku) słów "kolega/koleżanka pyta". Lekarze podzielili się najzabawniejszymi pytaniami zadanymi w ten sposób, jakie zdarzyło im się usłyszeć.

#1.

Jedna dziewczyna interesowała się środkami przeczyszczającymi "dla przyjaciela". Starała się dowiedzieć wszystkiego o dawce, gdzie kupić, jak dawkować. Tydzień później przywieziono ją z atonią jelit. Tak bardzo starała się schudnąć, że brała po dwie lub trzy tabletki naraz.

- SiberianDoctor

#2.

Raz przyszedł do mnie koleś, który kilka dni wcześniej wyszedł z więzienia i przyprowadził swoją kobietę. Laska zapisała się na badania w celu wykrycia chorób wenerycznych. Wyszedłem im na spotkanie, a koleś od progu zapytał: czy mogę mieć rzeżączkę w gardle? W tamtej chwili już wiedziałem, że ma rzeżączkę w gardle.

- emergencyDad

#3.

Mój ojciec jest lekarzem i raz dostał telefon w środku nocy od pacjenta, który miał bardzo ważną sprawę. Koleś zaczął wypytywać "dla przyjaciela", co zrobić, jeśli uderzyło się w ramię i doszło do zadrapania, a z ramienia zaczęło wyciekać coś dziwnego. Wspomniał, że była to dziwna, oleista maź. Koleś rozdrapał sobie pryszcza. I obudził całą naszą rodzinę o 3 nad ranem.

- Freyja_the_derpyderp

#4.

Do gabinetu weszła mi raz kobieta i już od progu zapytała: "więc jeśli zdradziło się swojego męża i zaszło w ciążę, ale potem uprawiało z nim seks, to czy dziecko jest jego?... Koleżanka pyta". Naprawdę trudno było się powstrzymać, żeby nie parsknąć śmiechem.

- heeheeimherenow

#5.

Jedna dziewczyna ze złamanym nosem zapytała mnie: "więc jeśli połknę nasienie, ale potem spłuczę je wódką, to czy nadal zajdę w ciążę?".

Nie wiedziałem nawet, co na to odpowiedzieć. Kobieta czekała na swojego kumpla, który przypadkiem przywalił jej w nos, kiedy szamotał się z innym gościem w barze.

- InhumanVoice

#6.

Mój teściu jest urologiem. Kiedy zacząłem się spotykać z moją obecną żoną, kumpel (to naprawdę był kumpel, nie ja!) chciał, żebym poprosił ją, aby zapytała ojca, czy któraś z tych tabletek do powiększania męskiego sprzętu naprawdę działa, czy wszystkie obecne na rynku to zwykły bubel. Moja przyszła żona od razu założyła, że to moje pytanie, a nie żadnego kumpla... Dzięki, kochanie!

- Builder_Bob23

#7.

Nie jestem lekarzem, ale pracowałem obok apteki i mój szef, 55-letni mężczyzna, poprosił mnie, żebym kupił mu prezerwatywy "dla jego bratanka".

- Thecharbar92

#8.

Nie jestem lekarzem, ale pracuję w publicznej służbie zdrowia.

Jeden starszy gościu przyszedł kiedyś do naszej kliniki i poprosił o badania, aby wykryć pewien specyficzny typ choroby wenerycznej. Jego była żona rozpowiadała po okolicy, że gościu stuka kozy, więc koleś chciał jakieś badanie, które mogłoby go wybielić i udowodnić, że nie stuka kóz.

Prawie mu uwierzyłem, ale na końcu zapytał: więc jeśli ktoś stuka kozy, to jakie choroby weneryczne może złapać?

Ten koleś na pewno to robi!

- PLDJules

#9.

Nie jestem lekarzem, ale raz jeden koleś na balu kostiumowym wziął mnie za lekarza. Za pierwszym razem odesłałem go, żeby poszedł wytrzeźwieć. Wrócił 5 minut później i poprosił o środki przeciwbólowe, pytając, jaka dawka będzie wystarczająca, żeby go uśmiercić.

Dałem mu numer na infolinię, gdzie zajmują się zapobieganiem samobójstwom i powiedziałem, że tam mu pomogą. Chwilę później gościu na szczęście przybił gwoździa i leżał tak już do rana. Nie dostałem od niego już później żadnej wiadomości. Czyli albo zapomniał o swoich samobójczych planach, albo je zrealizował.

- Kartoffelkamm

#10.

Raz poprosiłem mojego lekarza, aby polecił jakiś klub AA dla mojego przyjaciela (i to naprawdę było dla mojego przyjaciela). Po latach lekarz wciąż pyta mnie, jak radzę sobie w trzeźwości. Już nawet nie chce mi się tłumaczyć, że nie chodziło o mnie...

- designgoddess

#11.

Pracowałem raz w aptece i przyszła klientka koło dwudziestki. Obsługiwał ją starszy farmaceuta. Laska zapytała go o kilka rzeczy związanych ze zdrowiem, po czym poprosiła, żeby polecił jakąś prezerwatywę. Nie zrobiła tego jednak w normalny sposób. Zamiast tego powiedziała: "Gdybyś miał mnie teraz zerżnąć, to jakiej gumki byś użył?". Koleś po prostu przestał mówić, odwrócił się i odszedł.

- crimsundevil

#12.

Farmaceuta z tej strony. Raz do naszej apteki zadzwonił zdenerwowany koleś i zaczął wypytywać o Viagrę "dla kolegi". Pytał, ile kosztuje i czy jest tańszy odpowiednik. Po czasie przestał już mówić, że to dla kolegi i zaczął mówić, że dla niego (chyba sam się pogubił). Na koniec zadał pytanie, czy to będzie działać, jak sobie wypije.

Koleś po prostu chciał znaleźć sposób, żeby jego sprzęt nie odmawiał posłuszeństwa po pijaku...

- CSKoi

#13.

W pewnym momencie badania dowiodły, że palenie marihuany pomaga na jaskrę. Kiedy pracowałem u okulisty, przyszedł do nas jeden koleś w hipisowskich klimatach i przyprowadził ze sobą babcię. Poprosił, aby przebadano ją pod kątem jaskry. Robił wszystko, aby przekonać, że babcia jest chora i chciał, aby lekarz wypisał receptę na medyczną marihuanę.

Okazało się jednak, że babcia była całkowicie zdrowa, a najlepsze jest to, że lekarz do końca się nie zorientował, że koleś chciał tę marihuanę tak naprawdę dla siebie.

- GLaDOs18

#14.

Nie jestem lekarzem. Ale byłam stażystką.

Pracowałam w przychodni i raz przyszedł do nas jeden koleś z prowincji i powiedział, że jego przyjaciel wstrzykiwał sobie wazelinę do członka lata temu i powoli zaczyna go to boleć. Wrócił następnego dnia i przyznał się, że chodziło o niego i poprosił, żeby go zbadać.

- witch35048

#15.

Słyszałem od kuzyna, który jest lekarzem, że kiedyś odwiedził ich koleś i zapytał, czy jest taka możliwość, że dziewczyna została zapłodniona cudzym nasieniem, jeśli koleś A stukał się z kolesiem B, a ten koleś B stukał potem dziewczynę, która zaszła w ciążę.

Nie znam odpowiedzi na to pytanie, ale chciałbym poznać tę historię w całości.
7

Oglądany: 76016x | Komentarzy: 29 | Okejek: 255 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało