Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Takiej cebuli nie odwaliliby nawet Polacy. Oto jak agencja marketingowa zakpiła ze streamerów - W co jest grane?

76 332  
134   63  
W dzisiejszym odcinku trochę o wielkiej batalii Epica z Apple i Google; obejrzymy sobie nowy zwiastun Hitmana 3; oraz pogramy w „najlepszy symulator lotniczy w historii”.

#1. Premiera nowej Twierdzy opóźniona


Jeśli należycie do grona tych dziesięciu osób, które z niecierpliwością czekały na nową Twierdzę, to mam dla was złe wieści. Premiera gry została przesunięta o kilka miesięcy, o czym poinformowało niedawno studio Firefly.

Gra ponoć jest już niemal ukończona, jednak twórcy nie chcą wypuszczać niedopracowanego produktu, dlatego siedzą dniami i nocami i starają się możliwie jak najbardziej zbalansować rozgrywkę.

Za opóźnienie odpowiedzialna jest oczywiście pandemia koronawirusa. Wpływ Covid-19 na pracowników Firefly i całe zaplecze firmy okazał się znacznie większy, niż wcześniej zakładano.


W związku z tym wszystkim Twierdza: Władcy wojny ukaże się nie 29 września 2020 roku, jak wcześniej zakładano, a 26 stycznie 2021 roku. Pozostaje nam więc tylko uzbroić się w cierpliwość.

#2. Twórcy Cyberpunka prezentują narzędzia zniszczenia, które będą dostępne w grze


Dawno nie było nic o Cyberpunku, a niedawno przecież CD Projekt RED zaprezentował drugą część Night City Wire. Przy okazji wypuszczono kilka krótkich filmików, w których pokazano m.in. możliwe drogi, którymi możemy podążyć w grze.

https://youtu.be/JV8BTZ6_PWQ
Oraz tzw. narzędzia zniszczenia. Czyli bronie, które będziemy mieć do dyspozycji w trakcie rozgrywki.

https://youtu.be/Q4ON7H7RnBE

#3. Hitman 3 na PC tylko na EGS (przynajmniej na początku)


Wiele kontrowersji pojawiło się również w związku z kolejną zapowiedzią dotyczącą nadchodzącego wielkimi krokami Hitmana 3. Okazuje się, że wersja na PC będzie możliwa do kupienia tylko za pośrednictwem platformy Epic Games Store (przynajmniej przez pierwszy rok).

Hitman bezproblemowo trafi natomiast na konsole (zarówno tej nowej, jak i obecnej generacji). Premiery gry możemy spodziewać się już w styczniu 2021 roku. A poniżej macie zwiastun:

https://youtu.be/DmiKX1BYG_w

#4. Total War: Troy odebrało aż 7,5 mln użytkowników w ciągu pierwszej doby


Pewnie zastanawiacie się, skąd taki sukces w przypadku gry strategicznej? Przecież w Epic Games Store przychodzi za nią zapłacić aż 213 złotych. Już spieszę z wyjaśnieniem. W trakcie krótkiej nieobecności naszego cyklu gra Total War: Troy była do pobrania… za darmo z EGS przez pierwsze 24 godziny po premierze.

Trzeba przyznać, że był to niezwykły ruch ze strony twórców i sam do końca nie wiem, czemu miał on służyć. Być może będą sobie teraz chcieli odbić na DLC i innych dodatkach, albo po prostu Epic posmarował tak grubo, że taka akcja się opłacała.

W każdym razie Total War: Troy może pochwalić się całkiem niezłym wynikiem. W ciągu pierwszej doby po premierze grę przypisano do kont aż 7,5 mln razy. Oczywiście nijak to się ma do tytułów płatnych, jednak wciąż wynik ten robi wrażenie. Pytanie tylko jaka część tych użytkowników pograła w tytuł chociaż godzinę, albo przynajmniej w ogóle odpaliła grę.

Ja sam muszę się przyznać, że przypisałem nowego Total Wara do swojej (jakże bogatej już) biblioteki EGS, gdzie czeka na lepsze czasy. Może kiedyś pobiorę i pogram, a może nie…

#5. Wielka bitwa Epica z Apple i Google


A skoro już przy Epicu jesteśmy, to nie sposób byłoby nie wspomnieć o tym, co jest na ustach wszystkich od kilkunastu dni – czyli wielkiej dramie na linii Epic – Apple – Google. Poszło o Fortnite’a.

Wszystko zaczęło się od tego, że zdaniem Epica, App Store i Google Play pobierają zbyt dużą prowizję za mikropłatności realizowane w grze na platformach mobilnych (70 do 30). W związku z tym Epic zdecydował się pójść na całość i pominąć pośredników, udostępniając użytkownikom możliwość płatności bezpośrednich, co skutkowało 20% upustem. Na reakcję nie trzeba było długo czekać i Apple szybko zablokowało Fortnite’a w App Store. Podobnie zrobiło Google w swoim sklepie.

Epic szybko pozwał Apple (oraz Google). Wypuszczono też parodię reklamy Apple’a z lat 80-tych, w którym to Apple rzuca wyzwanie Microsoftowi (który rządził wtedy na rynku komputerów). Teraz takie wyzwanie rzuca Epic.

https://youtu.be/CsV11RZHXnM
No i sprawa ciągnie się od tamtej pory. Ktoś w międzyczasie wyliczył, że Apple zarobiło na prowizji z mikrotransakcji już łącznie 360 mln dolarów z samego Fortnite’a. Gra więc toczy się o całkiem wysoką stawkę.

To jednak nie koniec. Apple bowiem nie tylko usunęło grę z App Store, ale również zagroziło, że pod koniec sierpnia skasuje wszystkie konta deweloperskie i odetnie Epic od narzędzi programistycznych. Oznacza to więc, że Epic nie będzie w stanie opracowywać przyszłych wersji silnika Unreal Engine dla systemów iOS lub MacOS.

Na koniec garści informacji o całej tej dramie warto dodać coś na poprawę humoru. Ludzie szybko znaleźli sposób na zarobek na tym konflikcie i na aukcjach zaczęły pojawiać się iPhone’y z zainstalowaną grą Fortnite. Ich ceny sięgały kilkunastu tysięcy dolarów za sztukę. Kupno takiego urządzenia i tak mija się z celem, ponieważ 27 sierpnia Epic wypuści aktualizację, której użytkownicy iPhone’ów już nie pobiorą, a co za tym idzie, nie pograją.

#6. Oto jak może przedstawiać się specyfikacja słabszej wersji nadchodzącego Xboxa


Microsoft nie zaskoczył chyba nikogo tym, że oprócz konsoli Xbox Series X, na rynku pojawi się również jej słabsza wersja – Xbox Sersies S. Oprócz niższej ceny powinniśmy spodziewać się również znacznie niższej wydajności i gorszego sprzętu. Niestety na chwilę obecną nie wiadomo, jak może się to przedstawiać, natomiast w sieci pojawiło się już tak wiele przecieków, że z powodzeniem można wysnuć pewne wnioski. Oto i one:


Najbardziej po tyłku dostał układ graficzny oraz fakt, że S nie będzie miała napędu. Możemy więc spodziewać się głównie nieco słabszej rozdzielczości w grach. Większość udogodnień powinna jednak zostać zachowana.

#7. Microsoft Flight Simulator 2020 już jest


Dnia 18 sierpnia bieżącego roku miała miejsce premier gry Microsoft Flight Simulator, którą niektórzy już okrzyknęli nie tylko grą roku, ale również tym, co może „uratować” 2020 rok.

Branżowe recenzje gry nie pozostawiły wątpliwości – to istny majstersztyk. Gorzej sprawa wygląda już natomiast po stronie samych użytkowników. Z różnych powodów nie wystawiają oni zbyt wysokich not. Na chwilę obecną średnia ocena użytkowników na Metacritic wynosi skromne 6,9/10 i spada. Dla porównania warto zaznaczyć, że średnia ocena recenzentów wynosi 93/100.


Dlaczego jednak sami gracze są tak ostrzy w ocenach? Zapewne dlatego, że MFS boryka się ze sporą ilością błędów wieku młodzieńczego, a niektórzy twierdzą, że w grze po prostu nie ma co robić i jest nudna.

Cóż, biorą pod uwagę ogólny hype na grę, to chyba jednak warto dać jej szansę, szczególnie że możemy ograć ją sobie w abonamencie Xbox Game Pass na PC, którego można kupić za 4 zł za cały miesiąc.

Uprzedzam jednak, że bez mocnego komputera (i sporej ilości miejsca na dysku) oraz szybkiego łącza internetowego nawet się za to nie zabierajcie. W przeciwnym razie możecie się srogo rozczarować i wystawić negatywną opinię grze w serwisie Metacritic, a tych już chyba wystarczy.

#8. Marketingowcy bez mydła wykorzystali streamerów w swojej kampanii


Jeśli ktoś chce zareklamować swój produkt w trakcie transmisji na żywo na jakimś kanale, to w tym celu odzywa się do osoby odpowiedzialnej za reklamę (najczęściej do samego streamera), płaci pieniądze i ma reklamę. Agencja marketingowa Ogilvy postanowiła jednak wyłamać się ze schematu i bardzo tanim kosztem zareklamować jednego ze swoich klientów – sieć fast foodów Burger King.

W trakcie transmisji wysyłali oni datki w postaci niewielkich sum (od 3 do 5 dolarów), a następnie automat czytał ich reklamę na streamie na żywo. W ten sposób naprawdę niewielkim kosztem dotarli do ogromnej liczby potencjalnych klientów. Nie muszę chyba dodawać, że sami streamerzy byli po prostu wściekli.

Akcja została zatytułowana The King of Stream, a sama agencja stworzyła z niej nawet humorystyczny materiał wideo. Problem polega jednak na tym, że tego typu działania są… nielegalne (sprzeczne z regulaminem Streamlabs), więc Ogilvy może wkrótce spodziewać się pozwu.

Cała akcja spotkała się z raczej z negatywnymi reakcjami. Przecież reprezentowano klienta, którego na pewno było stać, żeby za to po prostu uczciwie zapłacić… w końcu to Burger King.

https://youtu.be/236KSswX7v4

W tym tygodniu za darmo z Epic Games Store możecie pobrać sobie gry Enter the Gungeon oraz God’s Trigger.


W poprzednim odcinku: To się nazywa mieć pecha... Polak pobił rekord w Tibii, jednak szybko go stracił

6

Oglądany: 76332x | Komentarzy: 63 | Okejek: 134 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

27.11

26.11

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało