Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Po 40 latach odnaleziono w stodole Ferrari. Dlaczego to znalezisko jest tak wyjątkowe?

52 831  
244   53  
W 2017 roku odnaleziono w stodole Ferrari 365 GTB/4 Daytona. Gdy się okazało z czym tak naprawdę miano do czynienia, pod znalazcami dosłownie ugięły się nogi...

#1.

Jeżeli ciekawi Cię historia Daytony, to zapraszam do przeczytania tego artykułu. Pokrótce: model 365 GTB/4 powstał w roku 1968 i był topowym, najbardziej ekskluzywnym samochodem ze stajni Ferrari. Silnik V12 o pojemności 4,4 litra i mocy 352 KM rozpędzał samochód do deklarowanych przez producenta 280 km/h.

#2.

Samochód był przepiękny, zakochali się w nim wielcy tego świata i bardzo chętnie go kupowali. Wóz ten można było spotkać we wszystkich modnych kurortach w tamtych latach. Olśniewał. Był i nadal jest przepiękny. Niezwykle urodziwy z tymi jego otworami w masce i unoszonymi lampami... No właśnie, unoszone lampy były przecież cechą charakterystyczną Daytony i tak nierozłączną jak Flip i Flap.

#3.

Gdy samochód odnaleziono, znalazcom przemykały przed oczami grube setki tysięcy dolarów. Bo tyle jest obecnie warta Daytona nawet w średnim stanie. Jednak entuzjazm znalazców nieco opadł, jak zobaczyli front auta. Samochód bowiem nie miał tych charakterystycznych lamp, tylko takie zwykłe. Zatem czy mamy do czynienia z repliką, czy z przeróbką? Znalazcy zaczęli gorączkowo przeszukiwać internet w poszukiwaniu prawdy i okazało się, że...

#4.

Nie jest to ani replika, ani przeróbka, tylko... unikat. Prawdziwy biały kruk. Mianowicie jest to JEDYNA dopuszczona do ruchu Daytona, która została wykonana w Ferrari z takimi lampami. Mało tego, jest to zarazem jedyna Daytona wykonana z aluminium, która jeździła po publicznych drogach! W tym momencie setki tysięcy dolarów przed oczami znalazców zaczęły się mocno mnożyć i całkiem słusznie, bo takie unikaty są praktycznie bezcenne. Co więcej, jak się okazało - poszukiwania tego samochodu zarówno w Japonii, jak i na całym świecie były bardzo intensywne. A o jego odnalezieniu zadecydował przypadek.

#5.

Co wiemy o historii tego konkretnego samochodu? Ponieważ to unikat, to wiemy wiele. W 1969 roku Ferrari postanowiło, że Daytona trochę się pościga. Zrobiono zatem 5 samochodów (z ogólnej puli 1400 wyprodukowanych przez firmę) właśnie w takiej specyfikacji, czyli aluminiowe nadwozie i elektrycznie sterowane światła przednie ukryte za szybkami z pleksiglasu. Z tej piątki 4 sztuki trafiły na tor (brały udział w 24-godzinnych wyścigach 24h Le Mans) i ich losy potoczyły się różnie (były dość często rozbijane), a tylko jedna jedyna uzyskała homologację drogową. I właśnie ten samochód widzisz na zdjęciach.

#6.

Aby zweryfikować unikalny model auta odnalezionego w Japonii, poproszono o konsultację czołowego historyka Ferrari, Marcela Massiniego, który potwierdził autentyczność samochodu. Tak więc jest to naprawdę mega perełka.

#7.

Porzucony przez właściciela egzemplarz wyprodukowano w 1969 roku, numer podwozia 12653 i nadwozia 32. Nowiuśkie Ferrari nabył wówczas Luciano Conti, założyciel i wydawca magazynu Autosprint i zarazem bliski przyjaciel Enzo Ferrari. W 1971 roku samochód trafił natomiast do Japonii. W Azji Ferrari Daytona trzykrotnie zmieniało właściciela. Ostatnim był Makoto Takai, który porzucił swoje Ferrari niemalże 4 dekady temu (Makoto Takai najprawdopodobniej kupił Ferrari 365 GTB/4 w 1980 roku). O istnieniu tego egzemplarza wiedziało zaledwie kilku kolekcjonerów, którzy przez lata bezskutecznie go poszukiwali.

#8.

Jaka jest cena tego modelu? Niemała. W tym stanie (a jest on mocno średni) samochód został sprzedany za 1 807 000 euro w roku 2017 (w przeliczeniu to trochę ponad 2 000 000 dolarów). Obecnie trwają prace nad jego renowacją. Po niej cena może być, cóż... absurdalnie wysoka.
Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
1

Oglądany: 52831x | Komentarzy: 53 | Okejek: 244 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

29.09

28.09

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało