Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Harry’ego Pottera napisał Polak. I parę innych ciekawostek o książkach

62 716  
199   69  
Czytanie – dobra rzecz. Warto spróbować… choć raz. Zerknijmy więc, co tam w książkach słychać – a właściwie bardziej do tego, co dzieje się wokół nich.

#1. 998 uczniów i nauczycieli pobiło rekord świata… niestety nie w czytaniu


Na pewnym etapie edukacji wierzy się, że najtrudniejsze zagadnienia można opanować, wkładając na noc książkę pod głowę. Ponieważ w Australii wszystko jest odwrotne, tam książkę kładzie się na głowie. Przynajmniej okolicznościowo. W 2012 roku 998 osób – uczniów i nauczycieli – zebrało się tłumnie (!), by z książkami na głowach przespacerować kilka kroków i wpisać się tym samym do Księgi rekordów Guinnessa. Akcja miała na celu zwrócenie uwagi na problem analfabetyzmu wśród dzieci rdzennych plemion Australii. Dlatego wszystkie książki wykorzystane podczas bicia rekordu przekazano do... sierocińca w Kenii i szkoły w Tanzanii. Nie bądźmy jednak złośliwi – część faktycznie trafiła też do australijskiego Terytorium Północnego.


#2. Mark Twain jako pierwszy napisał książkę na maszynie… ale nie tę, o której myślicie


Mark Twain uwielbiał nowinki technologicznie, którymi zresztą ochoczo się chwalił. Odnotował między innymi, że jako pierwszy prywatny użytkownik miał w domu telefon (gwoli ścisłości pierwszym raczej nie był, ale jednym z pierwszych i owszem). Jako pierwszy pisarz na maszynie do pisania spłodził też książkę. Zwykło się uważać, że chodzi o „Przygody Tomka Sawyera” – taką informację znaleźć można w wielu artykułach poświęconych pisarzowi – ale według historyków pierwszą napisaną na maszynie książką jest „Życie na Missisipi” z 1883 roku. Wydana siedem lat wcześniej opowieść o Tomku powstawała jeszcze „tradycyjną” drogą.

#3. Najwyższa – jak dotąd – kara za przetrzymanie książki wyniosła niemal 350 dolarów


Nieładnie jest wypożyczać książki i spóźniać się z ich oddaniem. Aby ograniczyć nieterminowe skłonności swoich użytkowników, biblioteki wprowadziły kary za przetrzymanie. Kary – dodajmy – raczej symboliczne. Nawet jednak symboliczna kara po przemnożeniu przez kilkadziesiąt lat potrafi urosnąć do imponujących rozmiarów. W 2020 roku Emily Cannellos-Simms z Connecticut znalazła w domu swojej mamy książkę wypożyczoną z lokalnej biblioteki. Postanowiła zachować się przyzwoicie i zwrócić ją właścicielowi. W myśl starego powiedzenia mówiącego, że żaden dobry uczynek nie pozostanie bez kary, na miejscu dowiedziała się, że musi uiścić 345 dolarów. Wyszła z biblioteki lżejsza o niemal 3,5 stówy… ale za to zyskała miejsce w Księdze rekordów Guinnessa.


#4. Najdroższą książkę w historii sprawił sobie Bill Gates


Zastanawiamy się czasem, czy 30 zł wydane na książkę to aby przypadkiem nie za dużo – koniec końców nie jest to rzecz do przeżycia niezbędna. To co ma powiedzieć ktoś, kto na jedną książkę wydał 30 milionów dolarów, czyli kwotę, za którą można by założyć co najmniej kilka sporych bibliotek? Chyba tylko to, że to książka nie byle jaka – Kodeks Leicester to zbiór pism i notatek Leonarda da Vinci. Ze względu na to, jak wyjątkowy to manuskrypt, jego cena nie powinna dziwić. Bill Gates, który w 1994 roku kupił oryginał, polecił następnie zeskanowanie zbioru i udostępnił go publicznie, tak aby każdy bezpłatnie mógł zapoznać się z jego zawartością.


#5. Harry’ego Pottera napisał Jan Rostworowski


Seria książek o Harrym Potterze zyskała popularność na całym świecie, swojej autorce – JK Rowling – zapewniając ogromny rozgłos i wcale nie mniejsze, idące za nim pieniądze. A gdyby tak okazało się, że pierwszego Harry’ego Pottera napisała nie ona, tylko Polak, Jan Rostworowski? Był to niezbyt znany XX-wieczny poeta i prozaik, który swoje zbiory wierszy wydawał początkowo w Anglii, później w Polsce. Publikował też w gazetach – między innymi w Życiu Literackim. Tam też, 19 marca 1972, ukazało się jego opowiadanie zatytułowane Harry Potter. Na tym jednak wszelkie podobieństwa z milionową sagą się kończą. Nie ma sensacji, ale jest ciekawostka.


#6. Najdłuższe zdanie w historii literatury liczy sobie grubo ponad 800 wyrazów


Powtarzają to w każdej szkole – zbyt długie zdania sprawiają, że czytelnik zapomina, o czym było na początku jeszcze zanim dobrnie do środka, nie wspominając już o końcu. Zbyt krótkie zdania też nie są dobre. Najlepiej byłoby więc znaleźć dobry kompromis… albo uznać, że chrzani się wszystkie reguły. Tak zrobił Victor Hugo, autor Nędzników. To właśnie w tej sztuce znalazło się zdanie liczące sobie ponad 800 wyrazów. Ile dokładnie – zależy, w którym źródle by szukać. Jedne twierdzą, że 823 wyrazy, inne – że jeszcze kilkadziesiąt więcej.


#7. Polska wcale nie wypada źle w rankingach czytelnictwa


Przeprowadzenie rzetelnego badania, mającego na celu sprawdzenie, ile czytamy, nie jest proste – dyskusyjne są już same kryteria, trudno też powiedzieć, jak konkretnie miałby wyglądać proces zbierania danych. Niemniej jednak przedstawiciele World Culture Score Index podjęli się zadania i sprawdzili, w których krajach czyta się najwięcej (czegokolwiek, w jakiejkolwiek postaci). Wyniki zobrazowano średnią tygodniową. I tak przeciętny Polak na czytaniu spędza w tygodniu 6,5 godziny, co daje nam 12. miejsce w rankingu. Na 1. znaleźli się natomiast Hindusi czytający 10 godzin 42 minuty tygodniowo, za nimi Tajowie (9 godzin i 24 minuty) oraz Chińczycy (8 godzin).

4

Oglądany: 62716x | Komentarzy: 69 | Okejek: 199 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

01.10

30.09

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało