Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Od dzisiaj wchodzi w życie "podatek od Netflixa". Co to dla nas oznacza? - Co nowego w technologii?

58 815  
206   82  
W dzisiejszym odcinku zbanujemy prezydenta Trumpa, podpiszemy petycję dla pewnej uzdolnionej aktorki, kupimy kabel za 700 zł i poznamy androida, który zagra w filmie.

#1. Oto android, który zagra w hollywoodzkim filmie


Pamiętacie jeszcze te wszystkie listy, gdzie opisywano zawody zagrożone „wymarciem”, co miało bezpośredni związek z automatyzacją pewnych miejsc pracy i zastępowaniem pracowników robotami? Wśród tych zawodów najczęściej wymieniano kierowców, kasjerów itd. Nikt jednak chyba się nie spodziewał, że roboty zastąpią również… aktorów.

A przynajmniej wiele na to wskazuje. Erica – robot, który został powołany do życia przez znanego konstruktora Hiroshiego Ishiguro z Uniwersytetu w Osace – dostał niedawno filmowy angaż w produkcji science fiction wartej 70 milionów dolarów.

https://youtu.be/TyJ-xLj9SEE
Erica posiada cały wachlarz możliwości. Może włączyć się do rozmowy, zabawiać gości pogawędką, bawić, a nawet ich czegoś nauczyć. Dzięki filmowi ma szansę również stać się najpopularniejszym androidem na świecie.

Produkcja mocno inspirowana jest filmem „Ex-machina”. Scenariusz opiera się na powołaniu do życia robota, następnie umożliwieniu mu ucieczki z laboratorium i próbach włączenia go do życia w społeczeństwie. Będzie hit? Na razie nie wiadomo.


#2. Żabka próbuje brać się za Paczkomaty


W Żabce znajdziemy już chyba wszystko. Kawiarnia, fast food, sklep, odbieranie paczek, poczta, a wiele wskazuje na to, że niebawem dołączy do tego również coś na kształt Paczkomatów od InPostu – tzw. Żabkomaty.

Do tej pory oczywiście można było odbierać paczki w Żabce, jednak ten system nie był zautomatyzowany, co ma się wkrótce zmienić. W sklepach będą stawiane skrytki, w których kurierzy będą umieszczać zaadresowane tam paczki. Klient będzie je odbierał dokładnie tak samo, jak odbiera je z Paczkomatu.

System jest obecnie w fazie testowej w centrali, a już niebawem pierwsze eksperymentalne Żabkomaty trafią do sklepów. Docelowo mają one być integralną częścią każdej placówki.


#3. Eksperci ostrzegają przed korzystaniem z TikToka


Kojarzycie TikToka? Pewnie jeszcze rok temu wiele osób zrobiłoby wielkie oczy, gdyby usłyszało takie pytanie, jednak teraz trudno uniknąć tej aplikacji. Jest ona dosłownie wszędzie, a korzystają z niej już nie tylko dzieci i młodzież, ale również osoby w nieco bardziej zaawansowanym wieku. Okazuje się jednak (już nie po raz pierwszy), że używanie apki nie jest do końca bezpieczne – a przynajmniej tak twierdzą specjaliści.

W ostatnich dniach na Twitterze pojawiło się wiele doniesień dotyczących dziwnego działania aplikacji na urządzeniach Apple. Podobno TikTok żąda od użytkowników dostępu do zawartości schowka. Wielu osobom wydało się to nieco podejrzane, dlatego zwróciły się po pomoc do ekspertów. Jednym z nich jest użytkownik Reddita kryjący się pod pseudonimem bangorlol. Mężczyzna twierdzi, że zajmuje się tzw. inżynierią wsteczną – czyli badaniem aplikacji. Swego czasu na tapet wziął właśnie TikToka.


Już na wstępie robi się dość ostro. Autor określa nawet TikToka mianem „złośliwej aplikacji wycelowanej w dzieci”. Powód? Właściciele TikToka – pewna chińska korporacja ByteDance – jest w stanie dzięki TikTokowi zyskać dostęp do całej masy informacji na temat użytkowników. Zdaniem bangorlola Facebook czy Twitter to przy tym pryszcz.

Przejdźmy jednak do konkretów, czyli do przykładowych informacji, które aplikacja jest w stanie od nas wyciągnąć. Są to m.in.:
  • Informacje związane z siecią;
  • Informacje dotyczące używanego przez nas telefonu;
  • Informacje dotyczące zainstalowanych na urządzeniu aplikacji (tych odinstalowanych również);
  • Informacje dotyczące systemu operacyjnego (czy został zrootowany, czy też nie);
  • Informacje o lokalizacji;
  • TikTok instaluje również na naszych urządzeniach lokalny serwer proxy, który może być nadużywany.

Tym razem cała afera wyszła na jaw przy okazji nowej wersji systemu operacyjnego iOS, gdzie jedną z nowych funkcji jest wyświetlanie informacji o wklejeniu zawartości schowka. Kiedy deweloperzy testujący nowy system korzystali z TikToka, taka notka wyskakiwała im średnio co kilka sekund.

#4. Od dzisiaj wchodzi w życie tzw. podatek od Netflixa


Pamiętacie jeszcze niedawne doniesienia, w których informowałem o nowym podatku wymyślonym w celu ratowania naszej polskiej kinematografii? Miało to oczywiście związek z koronawirusem i z zamknięciem kin w naszym kraju. Polski rząd wymyślił więc, że platformy VOD i muzyczne (takie jak Netflix, HBO GO, Spotify czy Tidal), którym w dobie pandemii wiedzie się wyjątkowo dobrze, będą musiały płacić w naszym kraju dodatkowy podatek w postaci 1,5% rocznego przychodu uzyskanego z opłat za korzystanie lub 1,5% wpływów reklamowych (w zależności, która z tych kwot będzie wyższa).

Cała kwota nowego podatku przeznaczona ma być na rzecz Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej (PISF). Według prognoz w samym 2020 roku ma to być w przybliżeniu 15 milionów złotych, a w 2021 roku 20 milionów. Nowy podatek wchodzi w życie od 1 lipca – czyli od dzisiaj.

Czy wpłynie to w jakikolwiek sposób na wysokość kosztów abonamentowych ponoszonych przez użytkowników w naszym kraju? Znając życie, pewnie tak. W końcu doświadczenie nauczyło nas już, że tego typu wydatki przerzucane są niemal zawsze na klientów. Przygotujcie się więc na podwyżki.

#5. Donald Trump zbanowany na Twitchu


Pewnie nie zdziwi was fakt, że wielu czołowych polityków na świecie posiada swoje kanały na Twitchu, gdzie od czasu do czasu prowadzą relację na żywo. Prezydent USA Donald Trump wykorzystuje swój kanał na przykład od transmitowania ważnych spotkań. Niedawno jego konto zostało tymczasowo zawieszone, ponieważ… szerzy „mowę nienawiści” – a przynajmniej tak twierdzi administracja Twitcha.

Jako prawdopodobną przyczynę bana, która przelała czarę goryczy, podano niedawną wypowiedź prezydenta Trumpa na temat Meksyku. Pojawiło się w niej kilka niemiłych słów na temat ludzi przybywających do USA zza południowej granicy:

Kiedy Meksyk wysyła nam swoich ludzi, nie daje tego, co ma najlepsze. Nie wysyłają was. Nie wysyłają ciebie. Wysyłają ludzi z problemami, którzy przywożą swoje problemy do USA. Przywożą narkotyki, przywożą przestępstwa, są gwałcicielami, choć niektórzy, jak zakładam, są też porządnymi ludźmi. Jednak często rozmawiam ze strażnikami granicznymi, a oni mówią mi, co dostajemy. To tylko zdrowy rozsądek. Meksyk wysyła nam nieodpowiednich ludzi.
Warto jednak zaznaczyć, że nie jest to tzw. permanentny ban, a jedynie czasowe zawieszenie konta.


#6. Apple sprzedaje kabel za 700 zł


Obserwując ostatnie działania Apple, można dojść do wniosku, że jedynym ich sposobem na zwrócenie na siebie uwagi jest sprzedaż towaru za absurdalnie wysokie kwoty. Dotyczy to choćby kółek do nowego Maca Pro czy podstawki pod monitor. Dotyczy to jednak również „Profesjonalnego przewodu Pro Thunderbolt 3 (2m)”, który został wyceniony na… 679 złotych.

Co takiego specjalnego ma ten przewód, że jest taki drogi? Z opisu na stronie producenta wynika, że posiada:
  • Transfer danych do 40 Gb/s;
  • Szybkość przesyłu danych przez interfejs USB 3.1 (2. generacji) do 10 Gb/s;
  • Wyjście wideo DisplayPort (HBR3);
  • Podłączanie urządzeń i monitorów wyposażonych w porty Thunderbolt 3 lub USB-C;
  • Zasilanie mocą do 100 W;
  • Plecioną konstrukcję, która umożliwia zwijanie bez plątania;
  • Logo Thunderbolt odróżnia go od innych przewodów;
  • Możliwość kaskadowego podłączenia nawet sześciu urządzeń Thunderbolt 3.

Wszystko to wygląda w porządku, ale czy jest to warte 700 zł? Raczej nie. Podobne kable renomowanych producentów można znaleźć co najmniej dwa razy taniej, nie wspominając już o tanich chińskich tworach, które kupimy dosłownie za grosze.


Nie o to tutaj jednak chodzi i nie do takich klientów swoją ofertę kieruje Apple. Wycelowana jest ona w ludzi, którzy na kółka do komputera wydają 3,5 tys., a jeszcze więcej są w stanie zapłacić za podstawkę pod monitor.

#7. Mia Khalifa prosi o pomoc swoich fanów


A co to za piękne dziewczę (kolega pyta)? Większość z was zapewne ją poznaje. To nikt inny, jak Mia Khalifa – niezwykle „uzdolniona” aktorka filmów dla dorosłych, która jedną z najbardziej rozpoznawalnych osób w całej branży. Dlatego pewnie zdziwi was fakt, że jej kariera trwała zaledwie… 3 miesiące, w trakcie których nakręciła 11 filmów, a sama Mia zarobiła w tym czasie zaledwie 12 tys. dolarów (co w przeliczeniu daje nam jakieś 47 tys. złotych). Nie tak wiele biorąc pod uwagę, jaką popularnością cieszy się aktorka.

Mia twierdzi, że czuje się oszukana. Wiele portali z filmami dla dorosłych wciąż trzepie potężne pieniądze z nagrań z udziałem aktorki, jednak Mia nie dostaje żadnych tantiem (czy co tam dostają aktorki w tej branży).


Mia i jej zespół już niejednokrotnie proponowali wynagrodzenie finansowe dla właścicieli domen z filmami dla dorosłych, aby ci zdjęli jej nagrania. Wszystko to na nic. 27-latka wielokrotnie wyrażała swoje ubolewanie w tej sprawie. Właśnie dlatego jej najwięksi fani postanowili zrobić coś w tej sprawie.

W sieci wisi petycja, w sprawie usunięcia filmów Khalify z sieci. Obecnie podpisało się pod nią już niemal 1 400 000 osób. Czy to w czymś pomoże? W niektórych przypadkach może się tak stać, jednak większość portali prawdopodobnie oleje wszystkie te podpisy i nie usunie żadnego filmu (przecież nagrania wciąż przynoszą potężne zyski).

Mia dziękowała jakiś czas temu wszystkim, którzy złożyli swój podpis. Powiedziała również, że każdy, kto to zrobi, może czuć się zaproszony na jej przyjęcie urodzinowe. Nie wiem, gdzie ona chce zmieścić tyle osób, ale życzę jej powodzenia.


Na sam koniec warto jednak zastanowić się nad obecną karierą Khalify. Przy swoich 20 mln obserwujących na Instagramie na pewno część zysków czerpie właśnie z reklam na portalu. Czy jednak osiągnęłaby tak wielkie liczby bez swojego wystąpienia w filmach dla dorosłych i pogróżek ze strony ISIS? Pewnie nie…

W poprzednim odcinku: Niemcy się nie patyczkują! Facebook automatycznie będzie przekazywał policji dane.

7

Oglądany: 58815x | Komentarzy: 82 | Okejek: 206 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

05.08

04.08

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało