Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Duchy, które nie chcą odejść. 7 rzeczy, które warto wiedzieć o planszy Ouija

39 946  
93   29  
Jest potrzeba pogadać ze zmarłym? Nic prostszego – wystarczy złapać za planszę Ouija, parę chwil i po problemie. Od razu wiadomo, gdzie nieżyjący wujek trzymał zaskórniaki i co babcia dodawała do pierogów, że farsz był taki niezwykły.

#1. Plansza w każdym domu

1840839e57e947f1.jpg

Niektórzy twierdzą, że z pomocą planszy Ouija można porozmawiać z duchami zmarłych, które udzielą odpowiedzi, wskazując kolejne litery. Inni natomiast uważają, że można na niej nieźle zarobić. Choć z pewnością już nie tak, jak przed laty – na początku XX wieku plansza znajdowała się w niemal każdym amerykańskim domu, a w 1922 jej sprzedaż przewyższyła nawet sprzedaż Monopoly! Dzisiaj właścicielem praw do nazwy Ouija jest firma Hasbro – jeden z największych producentów gier planszowych, odpowiedzialny m.in. za takie przeboje jak Rummikub, Ryzyko czy wspomniane już Monopoly.


#2. Tak, tak, powodzenia!

1840840d7b78eac2.jpg

Planszę Ouija opatentował w 1891 roku biznesmen Elijah Bond, choć oczywiście pomysł, by gadać z duchami przy pomocy deski, sięga zdecydowanie bardziej odległej przeszłości. Pierwsze wzmianki o tzw. automatycznym pisaniu – czyli zjawisku, podczas którego piszący tylko trzyma długopis, pozwalając prowadzić rękę „siłom z zewnątrz”, pojawiły się już na przełomie XI i XII wieku w Chinach. Skąd zaś nazwa planszy? Powszechne wytłumaczenie wskazuje na połączenie słów oui i ja, znaczących po francusku i niemiecku „tak”. Charles Kennard, jedna z osób zaangażowanych przy produkcji pierwszych komercyjnych plansz, upierał się jednak, że nazwa Ouija pokazała mu się na planszy. I że oznacza „powodzenia!” po staroegipsku. Cóż, marketing to żaden tam nowy wynalazek.


#3. Klątwa Egzorcysty

1840841ff7022433.jpg

Tak jak pokazanie produktu w filmie czy serialu – nazywane uprzejmie lokowaniem – może w pewnym stopniu sprzedaży pomóc, tak może jej również solidnie zaszkodzić. I plansza Ouija jest tego najlepszym przykładem. Po premierze Egzorcysty nie tylko wyniki sprzedaży poleciały na łeb na szyję, ale też wielu ludzi posiadających grę w swoich zbiorach postanowiło ją zniszczyć. Co się właściwie stało? W zasadzie nic szczególnego – fabuła filmu opowiada o dziewczynce opętanej przez demony właśnie za pośrednictwem planszy Ouija i to wystarczyło, by ludzie uwierzyli, że dotąd zupełnie niegroźny przedmiot nagle posiadł moc otwierania bram piekieł. Ouija nie odzyskała już swojej masowej popularności, stając się bardziej atrakcją dla dziwaków. Bez urazy.


#4. Pomysł na randkę

184084231b702184.jpg

Na początku swojej rynkowej kariery Ouija reklamowana była jako… ciekawy sposób na spędzenie randki. W ulotkach zachęcano, by do zabawy przyłączały się osoby przeciwnych płci, bo „plansza wie” i a nuż jeszcze coś z tego będzie. Aura tajemniczości otaczająca grę dodawała jej pikanterii. Pod względem marketingowym dzieło było więc kompletne (zwłaszcza z adnotacjami w stylu „nigdy nie pytaj, kiedy umrzesz, nie graj samemu, nie wspominaj o Bogu”). No a potem do kin zawędrował Egzorcysta i całą zabawę szlag jasny trafił.


#5. Zjawisko ideomotoryczne

184084398d5c3a95.jpg

Śmiechy śmiechami, ale jeśli nie duchy, którym znudziły się zaświaty i postanowiły pogadać sobie z jeszcze żywymi, to co sprawia, że Ouija pokazuje odpowiedzi? To samo, co w przypadku automatycznego pisania czy zabawy wahadełkiem – zjawisko ideomotoryczne, czyli nieuświadomione wykonywanie ruchów. Cała rzecz sprowadza się do tego, że delikwent podświadomie albo zna odpowiedź na zadane pytanie, albo ma co do niej określone przypuszczenia lub nawet oczekiwania. Wystarczy teraz trochę wiary – a przynajmniej otwartości na tyle, by celowo nie blokować ruchu – by plansza, wahadełko czy długopisy ożyły. To nie duchy przemawiają, to rzecze podświadomość. Tylko tyle i aż tyle. W przypadku planszy Ouija jest jeszcze łatwiej, bo zaangażowanych jest więcej osób i ich podświadomości (pamiętasz? – nie graj samemu…).


#6. Dzieła natchnione

1840844a444d5b26.jpg

Zanim Egzorcysta narobił niezłego zamieszania, krzyżując szyki wielbicielom „tajemniczej” gry, wcale nie brakowało osób chcących uszczknąć dla siebie nieco jej popularności. W 1917 roku pisarka Emily Grand Hutchings zadeklarowała, że właściwie to nie ona jest autorką powieści Jap Herron, bo tę… właśnie za pośrednictwem planszy Ouija podyktował jej duch Marka Twaina. Tym, co się potwierdza, jest przynajmniej to, że Hutchings i Twain się znali. Wymieniali listy, w których aspirująca pisarka głównie prosiła doświadczonego Twaina o literackie porady. Kolejnym z dzieł, które miały rzekomo powstać nad planszą, jest 12-stopniowy program odwykowy Anonimowych Alkoholików. Jeśli wierzyć Billowi Wilsonowi, współzałożycielowi stowarzyszenia, rady za pomocą planszy przekazał żyjący w XV wieku mnich o imieniu Bonifacy. Nie, naprawdę nie zmyślam. I nie, LSD, które Wilson – razem zresztą z Huxleyem – intensywnie zażywał, na pewno nie miało z tą historią nic wspólnego.


#7. Ouija po raz kolejny. I zapewne nie ostatni

184084572a81d6c7.jpg

I choć wydawałoby się, że wszystkie wątpliwości związane z grą Ouija można w XXI wieku uznać za wyjaśnione (może poza faktycznymi początkami całej idei), wciąż budzi ona skrajne emocje – na czele oczywiście z tymi, które towarzyszyły choćby Harry’emu Potterowi i… jodze. Narzędzie szatana, zło wplanszone, demony, opętania, strzeżcie się – ostrzegają (para)kościelne organizacje. Tymczasem sprzedaż gry wzrosła nie tak dawno temu. Na krótko, to fakt, ale też w całkiem niezłym stopniu, bo aż o 300%. Było to w 2014 roku, kiedy – nie inaczej – premierę miał niskobudżetowy horror Ouija. Hasło „wmawiajcie sobie dalej, że to tylko gra” zabrzmiało wystarczająco przekonująco, by tchnąć nieco życia w zapomnianą „planszówkę”. I to w sumie ciekawe, bo mimo dobrych już 130 lat na rynku, Ouija wciąż nie chce odejść. Wystarczy wzmianka w popularnym filmie czy serialu, by znów nomen omen tchnąć w nią nowego ducha.

3

Oglądany: 39946x | Komentarzy: 29 | Okejek: 93 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

13.07

12.07

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało