Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Zdziwicie się, ale tak wygląda najrzadziej odwiedzany przez turystów kraj na świecie

61 141  
225   46  
Jeśli należycie do tego typu turystów, którzy nie przepadają za zatłoczonymi plażami, przepełnionymi autokarami i straganami przypominającymi swoim klimatem wielkanocny odpust, to ta lista jest właśnie dla was. Znajdziecie na niej kilka urokliwych zakątków na świecie, które rzadko kiedy stają się celami podróży urlopowiczów.

#1. Bhutan - 255 000 odwiedzających rocznie

Bhutan to niewielki kraj w Azji Południowej leżący w Himalajach Wschodnich. Państwo graniczy bezpośrednio z Chinami, a także z Indiami. Jest to miejsce, w którym można zagłębić się w dziewiczą przyrodę. Na terenie kraju znajduje się wiele klasztorów, do których zmierzają śmiałkowie pragnący spokoju i kontemplacji.

To odizolowane królestwo od lat szczyci się tym, że stoi gdzieś na uboczu z dala od masowej turystyki i problemów wielkiego świata. Mieszkańcy Bhutanu starają się zachować swoją unikalną tradycję oraz kulturę. Jak jednak temu krajowi udaje się utrzymać tak niewielką liczbę turystów? To proste - pobierają od każdego po 200 - 250 dolarów za każdy dzień pobytu.

#2. Gujana Francuska - 189 000 odwiedzających rocznie

Gujana Francuska to francuskie terytorium zależne o statusie departamentu zamorskiego, leżące w Ameryce Południowej. Państwo graniczy z Surinamem oraz z Brazylią. Jest to niewielki kraj, który nie jest tak atrakcyjny dla większości turystów. Nie powinniśmy jednak dawać się zwodzić pozorom. W rzeczywistości Gujana Francuska to fascynujący kawał lądu o bogatym kreolskim dziedzictwie i fantastycznych plażach.

W kraju nie uświadczymy jednak tak wielu dróg, przez co poruszanie się po jego terenie nie należy do najłatwiejszym. Na dodatek Gujana Francuska używa waluty euro, przez co jest tam stosunkowo drogo. Dużo taniej udać się do sąsiedniej Brazylii.

#3. Mołdawia - 145 000 odwiedzających rocznie

W końcu kraj, który znamy nieco lepiej. Mołdawia leży przecież w Europie na terenach historycznej Besarabii. Państwo graniczy z Rumunią i Ukrainą. Co ciekawe to właśnie na terenie Mołdawii leży Naddniestrze - państwo nieuznawane ze stolicą w Tyraspolu. Wróćmy jednak do Mołdawii.

Mołdawia jest trzecim najrzadziej odwiedzanym krajem w Europie. Jest również jednym z najbiedniejszych krajów Starego Kontynentu. Mołdawia nie posiada również dostępu do morza (choć jest od niego oddalona zaledwie o kilkadziesiąt kilometrów).

W Mołdawii jest natomiast sporo cerkwi, kilka interesujących zamków, Kiszyniów ze swoim unikalnym radzieckim klimatem oraz liczne mołdawskie winnice.

#4. Bangladesz - 125 000 odwiedzających rocznie

Bangladesz to państwo położone nad zatoką Bengalską w Azji Południowej. Graniczy z Indiami oraz z Mjanmą. Bangladesz jest jednym z najgęściej zaludnionych krajów świata (1096 osób/km2 - dla porównania w Polsce gęstość zaludnienia wynosi 123 osoby/km2) i zarazem jednym z najbiedniejszych państw w Azji.

Bangladesz jest jednym z nielicznych krajów na świecie, gdzie można jeszcze ujrzeć dziko żyjące tygrysy bengalskie. Ogólnie państwo słynie ze swojej niezwykłej różnorodności przyrodniczej, dla której zdecydowanie warto zapuścić się w te rejony.

#5. Liechtenstein - 79 000 odwiedzających rocznie

Liechtenstein to niewielkie alpejskie państewko w Europie Zachodniej graniczące z Austrią i Szwajcarią. Na samym początku warto wspomnieć, że pomimo swoich niewielkich rozmiarów Liechtenstein jest jednym z najbogatszych krajów na całym świecie. Jest też drugim najrzadziej odwiedzanym państwem w Europie.

Po co jednak można udać się do Liechtensteinu? Pojeździć na rowerze, zimą na nartach i pochodzić po górach. Liechtenstein obfituje również w majestatyczne zamki. Jeden z nich - XII-wieczny zemek w Vaduz - nadal jest siedzibą rodziny królewskiej. Na powyższym zdjęciu widzimy jednak zamek Gutenberg w najbardziej wysuniętej na południe gminie Balzers.

#6. San Marino - 78 000 odwiedzających rocznie

San Marino to państwo śródlądowe w Europie Południowej na ternie Włoch. Jest to trzeci co do wielkości kraj w Europie (61,6 km2) po Watykanie i Monako i jednocześnie najrzadziej odwiedzany na Starym Kontynencie. San Marino może poszczycić się imponującym zamkiem Rocca della Guaita, z którego widać stolicę państewka.

#7. Timor Wschodni - 74 000 odwiedzających rocznie

Timor Wschodni to państwo na wyspie Timor w Archipelagu Malajskim. Od zachodu graniczy z Indonezją. Timor Wschodni jest nie tylko najrzadziej odwiedzanym krajem w całej Azji, ale również najświeższym państwem na całym świecie. Timor Wschodni uzyskał swoją niepodległość od Indonezji dopiero w 2002 roku. Od tamtego czasu pozostaje on niespokojny politycznie, co zapewne stanowi jedną z przyczyn, dlaczego turyści zaglądają tam tak rzadko.

Mnóstwo majestatycznych plaż oraz całkowicie unikatowe miejsca do nurkowania, w których można spotkać bardzo rzadkie zwierzęta morskie. Choćby z tego względu Timor zasługuje na znacznie większą uwagę.

#8. Anguilla - 68 000 odwiedzających rocznie

Anguilla to wyspa na Morzu Karaibskim w archipelagu Wysp Nawietrznych. Ten kawałek lądu stanowi terytorium zależne Wielkiej Brytanii.

Anguilla to malutka wysepka, która liczy sobie zaledwie 25 km długości na 5 km szerokości. Obfituje ona w całą masę plaż i plażowych barów, którymi stara się przyciągnąć turystów z całego świata. Niestety ze względu na ograniczone możliwości transportu na wyspę, turyści niechętnie ją odwiedzają. Dorzućmy do tego jeszcze stale nawiedzające tamte rejony huragany, a otrzymamy cały obraz tego pechowego kraju.

#9. Sierra Leone - 54 000 odwiedzających rocznie

Sierra Leone to państwo położone w zachodniej Afryce, na wybrzeżu Oceanu Atlantyckiego, graniczące z Gwineą oraz Liberią.

Sierra Leone dopiero rozwija się jako kraj wypoczynkowy, ponieważ wszyscy mają jeszcze w pamięci wojenną przeszłość tamtych terenów oraz epidemię eboli. Trzeba jednak przyznać, że Sierra Leone ma kilka cennych asów w rękawie. Jednym z nich są absolutnie najlepsze plaże w całej Afryce Zachodniej.

Oprócz tego Sierra Leone może zaoferować niesamowitą różnorodność przyrodniczą z wieloma gatunkami zwierząt, których próżno szukać w innych miejscach na świecie.

#10. Dżibuti - 51 000 - odwiedzających rocznie

Dżibuti to państwo we wschodniej Afryce, nad Zatoką Adeńską i cieśniną Bab al-Mandab. Graniczy z Somalią, Etiopią i Erytreą.

Jego strategiczne położenie sprawiło, że stał się on jednym z najważniejszych ośrodków handlowych tamtego rejonu. Niestety nie sprzyja to turystyce. Na terenie kraju stykają się ze sobą trzy płyty tektoniczne. Kolejną atrakcją Dżibuti jest ogromne słone jezioro Assal. Dorzućmy do tego jeszcze unikatową możliwość nurkowania u boku łagodnych rekinów wielorybich, a otrzymamy cały obraz Dżibuti.

#11. Wyspy Świętego Tomasza i Książęca - 29 000 odwiedzających rocznie

Wyspy Świętego Tomasza i Książęca to państwo w Zatoce Gwinejskiej, na północ od równika, składające się z pięciu wysp, z których trzy są zamieszkane.

Jest to drugi po Seszelach najmniejszy kraj w Afryce. Państwo zamieszkuje zaledwie 200 000 osób, co nadaje mu niepowtarzalny klimat. Wyspy posiadają niezwykłe plaże oraz bujne dżungle, co sprawia, że naprawdę warto je odwiedzić.

#12. Komory - 28 000 odwiedzających rocznie

Komory to wyspiarskie państwo w północnej części Kanału Mozambickiego, zlokalizowane na archipelagu Komorów, pomiędzy północną częścią Madagaskaru a północno-wschodnią częścią Mozambiku. Najbliższymi państwami są Tanzania, Seszele, Madagaskar oraz Mozambik.

Kraj składa się z trzech głównych wysp wulkanicznych Grande Comore, Mohéli oraz Anjouan (z czwartą wyspą, Mayotte, która pozostaje częścią Francji). Mohéli - najmniejsza z wysp - stanowi jednocześnie jedną z największych atrakcji Komorów. Zamieszkuje ją bowiem lemur mongoz. Mieszkają tam również żółwie olbrzymie oraz rudawki komorskie (takie nietoperze).

#13. Montserrat - 8 000 odwiedzających rocznie

Montserrat to tak naprawdę terytorium zależne Wielkiej Brytanii w Ameryce Środkowej, na wyspie Montserrat w archipelagu Małych Antyli, w basenie Morza Karaibskiego.

Możemy tam znaleźć całą sieć szlaków turystycznych, zagubione miasto, puste plaże oraz aktywny wulkan Soufrière Hills. To wszystko sprawia, że Montserrat odwiedzają tylko najbardziej zakręceni wycieczkowicze. Soufrière obudził się na nowo w połowie lat 90. i niemal od razu zakopał stolicę kraju w popiele. Zmusił również 2/3 ludności Montserrat do ewakuacji. Przez co dziś na wyspie mieszka około 5 tys. osób.

To właśnie przez aktywność wulkanu ogromna część Montserrat pozostaje niedostępna dla turystów i mieszkańców. Dymiącą górę można jednak podziwiać z wielu punktów widokowych rozsianych na wyspie.

#14. Kiribati - 6 000 odwiedzających rocznie

Kiribati to państwo wyspiarskie na Oceanie Spokojnym. W skład tego państwa o powierzchni 811 km2 wchodzą 32 atole i 1 wyspa koralowa Banaba, rozsiane na powierzchni przeszło 3,5 mln km2 wokół równika.

Ta okolica idealnie nadaje się do nurkowania, wiosłowania, czy zwykłego snorkelingu. Wyspy są bowiem otoczone malowniczymi rafami koralowymi i urokliwymi lagunami. Jedną z integralnych części dziedzictwa Kiribati jest łowienie ryb. Na wyspach można również posmakować autentycznego tradycyjnego sposobu życia mieszkańców Mikronezji.

Państwo jest jednak bardzo rzadko odwiedzane przez turystów, czego powodem prawdopodobnie jest jego oddalenie i problemy z transportem.

#15. Tuvalu - 2 000 odwiedzających rocznie

Tuvalu to państwo położone na Oceanie Spokojnym w zachodniej Polinezji, Tuvalu tworzy archipelag po angielsku zwany Tuvalu Islands, po polsku zaś Wyspami Lagunowymi.

Jest to zdecydowanie najrzadziej odwiedzany przez turystów kraj na całym świecie. Składa się on z sześciu atoli i trzech wysp, ma powierzchnię 25 km2, a jego teren zamieszkuje nieco ponad 9 500 osób (z czego połowa żyje w stolicy kraju - Funafuti).

Ten spokojny naród nie ma nawet armii, a każdy odwiedzający odnosi wrażenie, że znalazł się w raju na Ziemi. Nie ma tam ogromnych kurortów, nikt nie jest nastawiony na przyjmowanie turystów i zarabianie na nich pieniędzy. Tuvalu to miejsce, gdzie można zaznać uroków lokalnego życia, trochę ponurkować, złowić kilka ryb i zbratać się z miejscowymi.

Jeśli chcecie dowiedzieć się nieco więcej na temat Tuvalu i przekonać na własne oczy, jak toczy się tam życie, to zachęcam do obejrzenia jednego z odcinków na kanale Yes Theory na YouTube.
12

Oglądany: 61141x | Komentarzy: 46 | Okejek: 225 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

15.07

14.07

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało