Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

7 ciekawostek o ślubach, weselach i… rozwodach

43 870  
122   17  
Najważniejszy dzień w życiu każdej pary może przybrać różne oblicza...

#1. Tanie wesele sekretem małżeńskiego szczęścia



Na pierwszy rzut oka trudno byłoby doszukiwać się powiązania między sumą wydatków przeznaczonych na ceremonię ślubną a późniejszą trwałością. Tym bardziej trudno byłoby domyślić się, że im droższe wesele, tym… większe prawdopodobieństwo rozwodu. A do takich właśnie wniosków doszli ekonomiści Andrew Francis-Tan i Hugo M. Mialon, przebadawszy grupę 1,5 tys. par w USA. Zauważyli korelację nawet z ceną pierścionka zaręczynowego. Pierścionek kosztujący powyżej 2000 dolarów zwiększa szanse rozpadu małżeństwa o 30% (w porównaniu do pierścionków z przedziału 500-2000 dolarów). Wnioski płyną z tego różne – choć nie brakuje cyników twierdzących, że skoro kogoś nie stać na porządny pierścionek, to znak, że i na rozwód nie zarobi. Pozostańmy jednak przy bardziej romantycznych wyjaśnieniach – z tym, że miłości kupić się nie da, na czele.

#2. Czy ten portret może kłamać…



Zawieranie znajomości na odległość bywa ryzykowne – a zdjęcia, które teoretycznie powinny idealnie ukazywać rzeczywistość, bardzo często nie mają z nią nic wspólnego. Dobrze jeśli prawdziwa osoba jest chociaż podobna do tej przedstawionej na fotografii. A z tym bywa różnie. I nawet jeśli wydawałoby się, że to wydumane problemy doby internetu, to… historia sięga znacznie dalej w przeszłość. Już w 1539 r. przejechał się na tym Henryk VIII, który zgodził się ożenić z Anną z Kleve, oglądając ją zawczasu tylko na portrecie. Gdy Anna dotarła do Anglii, bolesne zetknięcie z rzeczywistością natychmiast odebrało królowi ochotę do żeniaczki. Kombinował na wszystkie sposoby, by odesłać ją do Niemiec, jednak ze względów politycznych nie było to możliwe. W rezultacie więc rozwiódł się z nią przy pierwszej sposobności, po trwającym sześć miesięcy małżeństwie.

#3. Wesele pod specjalnym nadzorem



Żeby nie było, że w artykule o ślubnych ciekawostkach mowa wyłącznie o rozwodach. Niech więc tym razem będzie coś i o ślubie – tyle że… sfingowanym. W 1990 roku w niewielkim miasteczku Owosso w Michigan kwitła przestępczość narkotykowa, z którą postanowiono poradzić sobie w mocno nieszablonowy sposób. Para funkcjonariuszy pracujących pod przykrywką – dobranych w taki sposób, by ostatnim, o czym można by ich podejrzewać, była praca dla policji – najpierw zaprzyjaźniła się z miejscowymi dealerami narkotyków, a następnie zaprosiła ich na swój ustawiony ślub. Podczas ceremonii służby dokonały nalotu i zatrzymały wszystkich przestępców naraz, sama zaś operacja przeszła do historii, a nagrania z poszczególnych jej etapów służą jako wzór szkoleniowy dla młodych agentów.

#4. Czemu służą druhny



W dzisiejszych czasach zadaniem druhen jest podtrzymywanie panny młodej na duchu, wspieranie jej i pomoc w organizacji ślubu i wesela. Druhny – zwłaszcza te samotne – pomagają również w podniesieniu kawalerskiej frekwencji na uroczystościach. Żarty żartami, ale pierwotnie rola druhen była całkiem poważna. Podobnie ubrane do panny młodej, miały za zadanie odwracać uwagę złych duchów i wszelkich innych sił nieczystych – także zupełnie przyziemnych – które chciałyby zaszkodzić głównej bohaterce ceremonii. Pan młody zmierza do ołtarza po prawej stronie, po to aby w razie potrzeby wolną ręką błyskawicznie dobyć miecza i bronić przyszłej małżonki przed porwaniem. Także i drużba – z angielskiego „best man” – był najlepszy, tyle że… we władaniu bronią (to na wypadek gdyby przyszłą pannę młodą trzeba było siłą odebrać z rąk nieprzychylnych nowemu zięciowi rodziców). Dawne wesela, jak się okazuje, bywały wielce emocjonujące!

#5. Zakazany ryż



Tradycja wymaga, aby świeżo poślubioną parę obsypać (surowym!) ryżem. Przez wiele lat zwyczaj ten praktykowano, aż nagle pojawiły się głosy, że należałoby jednak z niego zrezygnować, bo szkodzi przyrodzie. Najkrócej mówiąc – surowy ryż zjadają ptaki, ryż pęcznieje w ich żołądkach, po czym biedne ptaszyska rozpękają się z dobrobytu. Na śmierć. Jest tylko jeden problem. Mianowicie to wszystko nieprawda. Skąd więc nagła troska o dobro ptaków? Najprawdopodobniej wynika ona z troski o własną wygodę. Nierozsypanego ryżu nie trzeba sprzątać. Nieleżący na ziemi, nie zagraża poślizgnięciem się. Ptasia teoria okazała się jednak bardziej nośna – do tego stopnia, że w 1985 roku w Connecticut wprowadzono nawet przepis oficjalnie zakazujący obsypywania państwa młodych surowym ryżem (gotowanym wciąż było można).

#6. Ślub po egipsku



Jak już zostało wcześniej wspomniane, tani ślub i niedrogie wesele sprzyjają powodzeniu małżeństwa. Egipcjanie raczej nie zdawali sobie z tego sprawy – choć na swój sposób opanowali tę metodę do perfekcji. W większości przypadków ślubów i wesel nie wyprawiali wcale. Te – generalnie drogie – zarezerwowane były wyłącznie dla przedstawicieli najwyższych klas społecznych. Jak więc poślubiali się normalni ludzie? Przez zasiedzenie. Wystarczyło, aby kandydatka na żonę stanęła w drzwiach męża z ustalonymi wcześniej fantami – zwanymi grzecznie posagiem – by małżeństwo uznać za zawarte. W starożytnym Egipcie nie było też problemów z rozwodami. Mogła wystąpić o nie każda ze stron i nic nie stało na przeszkodzie – przynajmniej formalnie – aby nieudany związek zakończyć.

#7. Jak zostać swoim własnym dziadkiem



Pokręcone historie zdarzają się tylko w internetowych dowcipach? Niekoniecznie. Zresztą… świat rock’n’rolla zawsze rządził się własnymi prawami, więc w sumie nie ma co się znowu tak dziwić. Bill Wyman, basista Rolling Stonesów, mając 52 lata ożenił się z 18-letnią Mandy Smith. Związek nie przetrwał długo, bo zaledwie dwa lata. Syn Wymana, Stephen – mający wówczas lat 30 – ożenił się z… mającą 46 lat matką Mandy. Złośliwi szybko zauważyli, że gdyby tylko pierwsze małżeństwo przetrwało dłużej, Stephen zostałby… teściem własnego ojca i – dokonując lekkiej zbrodni na logice – także… swoim własnym dziadkiem. I w sumie wszystko mogłoby pozostać w kategorii „dziwne, ale w sumie nieszkodliwe ekscesy gwiazd”, gdyby nie to, że związek Billa z Mandy zaczął się zdecydowanie wcześniej, kiedy dziewczyna miała zaledwie 13 lub 14 lat. Taka sytuacja.
3

Oglądany: 43870x | Komentarzy: 17 | Okejek: 122 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

15.07

14.07

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało