Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Największe wpadki z wideokonferencji na Zoomie, którymi podzielili się internauci

57 527  
125   17  
Czas pandemii koronawirusa to czas wideokonferencji. Te jednak trzeba było odbywać nie tylko w ramach pracy, ale również w ramach zajęć lekcyjnych. Internauci postanowili podzielić się największymi wpadkami, jakich doświadczyli w tym trudnym czasie.

#1.

Moja przyjaciółka była administratorką na naszym czacie na Zoomie. W ramach żartu zmieniła mój nick na "wielkodupna sucz". Chwilę później miałam rozmowę związaną z pracą, a mój nick na Zoomie nadal wyświetlał się jako "wielkodupna sucz". Nie miałam pojęcia, jak to zmienić na szybko, a czas naglił. Byłam więc "wielkodupną suczą" na całym kilkugodzinnym szkoleniu online.

- WhatIsRedditImConfus

#2.

Robiłam prezentację i mój kot wskoczył mi na kolana. Następnie natychmiast odwrócił się, aby pokazać wszystkim swój tyłek. Wiadomo, że chciał się tylko przytulić, ale wciąż...

- drownednotgod

#3.

Nauczycielka z tej strony, ale też mam niezłą historię. W trakcie konferencji z uczniami na Zoomie podpaliłam sobie włosy.

Mieliśmy sesję tzw. pomocy domowej. Udzielałam wsparcia uczniom z problemami. Każdy mógł zapytać o cokolwiek i poprosić, abym coś wytłumaczyła. W pewnym momencie odwróciłam się, aby zobaczyć przez okno, co robił mój sąsiad. Ktoś coś krzyczał na podwórku i przykuł moją uwagę. Nagle poczułam dziwny zapach. Okazało się, że nie zgasiłam świeczki, a moje włosy znalazły się nad ogniem i zaczęły płonąć.

Następne co pamiętam, to mój krzyk i śmiech dzieciaków, które od razu zorientowały się w czym rzecz.

- suboccasumolis

#4.

Wszedłem do pokoju na Zoomie, gdzie odbywały się zajęcia mojej klasy. Niestety zapomniałem, że w ustawieniach mam włączone, że mikrofon aktywuje się automatycznie. Cała klasa słyszała, jak rozmawiam takim słodkim głosem z moim kotem. Zostałem oczywiście wyśmiany.

Z kolei kolega ostatnio mi opowiadał, że jeden gościu u nich wyłączył kamerę, ale nie zdawał sobie sprawy, że nie wyłączył mikrofonu. Rozmawiał z kimś, kto był obok i opowiadał mu, dlaczego wybrał ten kierunek na studiach - bo podobno był najłatwiejszy, a z innymi mógł mieć problem. Koleś o niczym nie wiedział do momentu, aż zobaczył nagranie z samym sobą na TikToku u znajomej.

- gingerginger27

#5.

Na zajęciach innej koleżanki jeden gościu pisał na czacie o tym, jak to jechał sobie na ręcznym do filmów i zdjęć Kylie Jenner i chwalił się, że jeszcze dzisiaj zaliczy kolejną sesję. Gościowi wydawało się, że pisze do kogoś na czacie prywatnym, a pisał na ogólnym. Potem cały uniwersytet dostał od dziekana maila z prośbą o właściwe zachowanie w trakcie zajęć.

- gingerginger27

#6.

Moja siostra ma poważne problemy, jeśli chodzi o kontrolowanie swojego gniewu. Zawsze kiedy gra w gry w sieci, strasznie przeżywa, kiedy ktoś ją zabije. Ostatnio grała w Robloxa, kiedy ja akurat omawiałem swoją pracę na studia z profesorem. Nagle z góry słyszę głośny krzyk "O mój Boże! Dźgnął mnie!". To było naprawdę niezręczne i trudne do wytłumaczenia.

- WonkierCracker6

#7.

To była prawdziwa wtopa. Mam takiego gościa od hiszpańskiego. Koleś jest mega palantem. Cały czas przystawia się do uczennic i źle traktuje uczniów z biednych rodzin. Mieliśmy właśnie zdalną lekcję hiszpańskiego, a moja mama weszła do mojego pokoju. Zobaczyła mojego nauczyciela na ekranie i zaczęła się rozmowa o nim. Kiedy powiedziałam, że gościu "wydaje się miły", ona zaczęła mówić, że to nigdy nie jest w porządku, kiedy nauczyciel podrywa uczennice i żebym ja o tym pamiętała. Nagle zauważyłam, że na czacie zapadła straszna cisza. Patrzę na ekran, a tam mój mikrofon cały czas się świeci. Okazało się, że zapomniałam go wyciszyć i wszyscy wszystko słyszeli - łącznie z nauczycielem.

- lemon_bby

#8.

Na lekcji historii mój nauczyciel chciał, żebyśmy wszyscy się wyciszyli, ale żebyśmy zostawili włączone kamerki, aby on mógł widzieć, że jesteśmy obecni. Jedna laska z klasy zabrała ze sobą laptopa do łazienki i chyba zapomniała wyłączyć swojej kamery, bo nagle usiadła na toalecie, położyła komputer na podłodze, a ja na ekranie widziałem tylko jej kostki i majtki dookoła nich. Po około 10 sekundach chyba zorientowała się, co zrobiła, bo nagle odwróciła komputer w stronę drzwi. Nie wiem, czy ktoś oprócz mnie to zauważył. Ja prawie nie znam tej dziewczyny, ale i tak było mi jej żal.

- JesusChristIsMyNigg

#9.

Nie jadłem jeszcze nic tego dnia, więc na lekcje na Zoomie przyniosłem ze sobą zupę. Była gorąca, więc dość głośno siorbałem. Miałem za sobą baaaardzo długie siorbnięcie, kiedy wszyscy nagle zaczęli się śmiać. Nie wyciszyłem mikrofonu...

- rubixpheres

#10.

Wiele studentek nie zdaje sobie sprawy z tego, że noszenie bluzek typu "tube top" sprawia, że wyglądają, jakby siedziały przed kompem nago. Jedna laska ode mnie z grupy przygotowała prezentację i wygłaszała ją właśnie w takiej bluzce. Potem wszyscy ją pytali, dlaczego robiła to nago.

- HavenDeVita

#11.

Myślałem, że wysyłam wiadomość do jednej osoby, ale wysyłałem do wszystkich. Jej treść brzmiała: "ja pier*olę, ale ten koleś przynudza...".

- taxdude1966

#12.

Mamy zajęcia w dość małej grupie, więc większość z nas ustawia sobie jakieś durne tło w trakcie konferencji (łącznie z naszym profesorem na czele). Po zajęciach miałem spotkanie w sprawie ciekawego stażu, który oferowała moja uczelnia. Musiałem przełączyć się na telefon, bo mój komputer miał problemy z mikrofonem, a musiałem tam dużo mówić, więc wolałem mieć pewność, że wszystko zadziała. Oczywiście wyłączyłem swoje tło na telefonie.

Po czasie zauważyłem, że jest tam sporo osób, a ja chciałem im wszystkim dobrze się przyjrzeć, więc przełączyłem się na komputer. Niestety zapomniałem o tapecie, jaką ustawiłem, a ona wyłączyła się tylko na smartfonie, a na komputerze wciąż była aktywna. Po kilku sekundach zorientowałem się, że coś jest nie tak i wyłączyłem kamerę, aby naprawić swój błąd. Nikt nie powiedział ani słowa, ale ja z kumplem (który też tam był) przez resztę spotkania musieliśmy powstrzymywać się od śmiechu. W sprawie stażu wciąż nikt się nie odezwał, ale chyba poszło mi całkiem nieźle.

- annatolekuragin

#13.

Moje młodsze rodzeństwo bez przerwy pukało do moich drzwi, które były tuż za mną, a ja - myśląc, że jestem wyciszona - krzyknęłam do nich "przestańcie pukać, je*ani gówniarze!". Cała moja klasa uznała to za zabawny żart, a ja kilka minut później spokojnie przeprosiłam. Potem odeszłam i zaczęłam na nich wrzeszczeć i co...? Znów nie wyciszyłam mikrofonu.

- ItSmEmArO

#14.

Jeden koleś na moich zajęciach z "technologii muzyki" włamał nam się na kanał, włączył jakieś dziwne badziewie w tle i zaczął jechać na ręcznym przed kamerą. Robił do tego wszystkiego jakieś dziwne miny, a my prawie posikaliśmy się ze śmiechu, bo mój nauczyciel nie miał pojęcia, jak go wykopać z naszego pokoju.

- Widowswine2016
20

Oglądany: 57527x | Komentarzy: 17 | Okejek: 125 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

06.06

05.06

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało