Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Takiego czegoś mógł dokonać tylko on! Jerzy Zięba twierdzi, że wyleczył się z koronawirusa w 7 godzin

39 685  
90   66  
Najfajniejszy i najmądrzejszy inżynier na świecie ponownie podzielił się ze światem swoimi mądrościami w filmie na żywo.
W sumie to nie wiadomo dlaczego praktycznie cały świat medyczny walczy z epidemią koronawirusa. Robi jakieś testy, zamyka miliony ludzi w domach, ogólnie – staje na głowie, żeby tylko powstrzymać rozwój epidemii. Tymczasem wystarczyłaby witamina D i suplement diety z jodem, by w krótkim czasie pozbyć się objawów koronawirusa. Wystarczy posłuchać Jerzego Zięby i zaopatrzyć się w jego sklepie.

Zaczęło się od zapowiedzi filmu. Zięba, jak to często ma w zwyczaju, opublikował na swojej stronie na Facebooku opatrzoną swoim zdjęciem i podpisem grafikę z zapowiedzią nadchodzącego materiału. Na grafice znalazła się informacja, że Zięba najpierw zachorował na COVID19 i wyzdrowiał w 7 godzin. BEZ LEKÓW. Cud, cudotwórca, Panjerzy.


183136195eb3a511.jpg
Tak było.

Kto nie chciałby dowiedzieć się, jak Panjerzy niczym superbohater poradził sobie w kilka godzin z wirusem, z którym zmaga się cały świat. Ja chciałem się dowiedzieć, ale w gruncie rzeczy się nie dowiedziałem, bo Zięba w tradycyjny dla siebie sposób najpierw narobił szumu, a potem odpalił kapiszony.

Zastanawiam się, co by tu napisać, bo w normalnych okolicznościach byłby to news, o którym można by było rozpisywać się w setkach linijek. Normalnych okolicznościach – gdybyśmy mieli do czynienia z jakimś specjalistą lub zespołem specjalistów, którzy po wytężonej pracy wymyślili szczepionkę przeciwko koronawirusowi. Ale że chodzi o największą drama queen polskiego altmedu, który stawia wycofywanie się ze swoich słów na równi z obowiązkiem uciekania przed prokuraturą, cała rzecz sprowadza się do tego, że Zięba poczuł się śpiący, przespacerował się, nażarł się jakichś piguł ze swojego sklepu, poszedł spać i się obudził. Tyle. Potem odpalił całą kampanię na Facebooku, jakby zapowiadał wskrzeszenie Jana Pawła II, na filmie nie powiedział nic przydatnego i odleciał na swoją planetę. Swoje wystąpienie, które trudno w ogóle zdefiniować, Zięba sprowadził do tego, że miał objawy takie jak w przypadku zarażenia koronawirusem. Lekka gorączka, senność – i tyle. To, jego zdaniem, objawy, które można znaleźć w oficjalnych źródłach na temat COVID19, więc Zięba sam się zdiagnozował i wyleczył i jeszcze uznał za stosowne podzielić się tymi odkryciami ze światem.


Jeżeli ktoś sprawdzał typowe dla koronawirusa objawy, to wie, że jest ich dużo więcej. Natomiast Zięba nie pierwszy raz uprawia cherry picking, dobierając sobie wybiórczo argumenty do stawianej tezy. Inny problem z Ziębą polega na tym, że oprócz posiadania osobowości rozkapryszonej nastolatki, która stwierdza po fakcie, że wcale nie zamierzała mówić, jak pokonać koronawirusa, choć napisała to na plakacie promującym swój film, bazuje on na niedomówieniach. Meandruje po jakichś nie do końca zdefiniowanych obszarach zagrożenia, tworzy atmosferę wiecznie czyhającego zła i przedstawia siebie jako zbawcę wszelkich problemów. To naprawdę ciekawe zjawisko, które będzie powracać co jakiś czas na łamach JM.
124

Oglądany: 39685x | Komentarzy: 66 | Okejek: 90 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało