Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Jak przedstawiano Daleki Wschód w prasie polskiej w latach 30. Część III

27 014  
40   9  
W tym odcinku: Jakie towary kupowali od nas Chińczycy, niezawodny sposób na piratów morskich, a także pewne pomysłowe przedstawienie, gdzie czarnym charakterem okazał się... kucharz!

Czym handlowali Polacy z Chińczykami, Hindusami i Japończykami?



W 1935 roku przemysł polski otrzymał kilka intratnych zamówień z najdalszych zakątków świata. Wśród zamawiających znalazły się Chiny. Do Państwa Środka wysłano około 600 ton blachy, a z Gdyni na pokładzie angielskiego parowca wyruszyła do Szanghaju lokomotywa wykonana w fabryce Cegielskiego w Poznaniu. Ta sama fabryka otrzymała też zamówienia na części lokomotyw od zarządu kolei w Indiach (Great Indian Peninsulan Railway). Z Gdyni odszedł również pierwszy w historii handlu polskiego ładunek amoniaku dla Japonii. Natomiast Persja zamówiła w grudniu sukna wełniane w Bielsku za 100 tysięcy złotych.

Źródło: Rękawiczki dla Belgii, sukno dla Persji, lokomotywy dla Chin, Z Daleka i Bliska
, R.4, nr 29, Lwów, styczeń 1936, s. 26.

Jak chiński rząd walczył z piratami morskimi?



Korsarze byli istną plagą, którzy niemiłosiernie łupili zarówno transportowce, jak i statki pasażerskie. Rząd chiński postanowił jednak nie poddać się i uciekł się do pewnego fortelu. Jak podaje Z Bliska i z Daleka, zakupili oni w tym celu stary parowiec angielski, który wyglądał jak transportowiec. Jednak i tutaj sprawdziło się stwierdzenie, że nie szata zdobi... statek, gdyż łódź zaopatrzono w najnowsze armaty oraz motorówki.

Źródło: Pułapka na piratów chińskich, Z Daleka i Bliska, R.4, nr 29, Lwów, styczeń 1936, s. 24.

Jak polscy uczniowie wyobrażali sobie chińską szkołę?



Pod koniec kwietnia 1936 roku miała miejsce premiera przedstawienia Szkoła w różnych krajach i wiekach, przygotowanego przez członków Muzy - teatru szkolnego gimnazjum im. J. Świąteckiej. Akcja jednej ze scenek miała rozgrywać się we współczesnej szkole chińskiej.



Aby dobrze oddać realia współczesnej szkoły chińskiej, uczniowie zrobili wstępną kwerendę. W poszukiwaniu informacji skorzystali z dwóch pozycji: Kulis Wacława Sieroszewskiego oraz Młodzieży w pięciu częściach świata Betthetta Copperfielda. Uczniowie wykonali także makietę przedstawiającą wnętrze szkoły chińskiej. Natomiast sama scena była mimodramem, a ilustrowała ją pieśń pochodząca za zbiorów wschodnioazjatyckich melodii ludowych.



Akcja scenki rozgrywa się we współczesnej szkole chińskiej. Na początku ośmiu chińskich uczniów czeka na posiłek przygotowany przez kucharza. Okazuje się jednak, że składa się on ze stęchłego ryżu. W dalszej części dowiadujemy się, że kucharz zatrzymał sobie część pieniędzy, za które miał kupić odpowiednie produkty do przyrządzenia obiadu dla uczniów. Kucharz z obłudną grzecznością zaprasza uczniów do posilenia się. Tamci początkowo radośni, z pałeczkami i miseczkami podchodzą do kotła, jednak po chwili odchodzą od niego rozczarowani. Zaczynają się buntować. Najmłodszy z nich przez przypadek przewraca kocioł wraz z zawartością. Rozzłoszczony kucharz zaczyna bić nieszczęśnika, jednak w jego obronie stają inni uczniowie, a jeden z nich nawet policzkuje kucharza. Nagle jednak do sali wchodzi rektor, który żąda wyjaśnienia sytuacji. Kucharz przedstawia sytuację, wybielając siebie, a oczerniając chłopców. Ostatecznie jako winowajcę całego zajścia wskazuje na chłopca, który go spoliczkował. Jednak nagle z szeregu występuje uczeń, który faktycznie przewrócił kocioł i przyznaje się do winy. Po chwili wszyscy chłopcy wskazują na siebie, zaznaczając, że są współwinni zajściu. Upokorzony kucharz chowa się.





Dzięki zachowanemu scenariuszowi widać jak polscy uczniowie wyobrażali sobie, na podstawie lektur, życie w chińskiej szkole. Miały ją cechować złe warunki, a personel miał stosować kary cielesne wobec uczniów. Jednak w sztuce ukazano także jej pozytywne cechy, jak solidarność uczniów i docenienie tego zachowania przez rektora, który, jak wynika z przedstawienia, najprawdopodobniej wybaczył swoim podopiecznym ich "wybryk". W przedstawieniu ukazano także zwyczaje chińskie, m.in.: grzeczność, demonstracyjne okazywanie szacunku wobec przełożonych, jedzenie pałeczkami, składanie ukłonów, noszenie warkoczy przez mężczyzn, używanie wachlarzy przez wyższych dostojników. Pomimo trudu i włożenia wielkiej pracy w zachowanie realiów, dekoratorzy nie uniknęli drobnej pomyłki, gdyż jeden z głównych bohaterów, kucharz, nosi kimono – czyli japoński, a nie chiński tradycyjny strój.

Źródło: Helena Silberewejgowa i Natalia Landanowa, Widowisko Muzy; Szkoła w różnych krajach i wiekach - Scenka z życia uczniów w internatowej szkole chińskiej (14), Teatr w Szkole, R.3, Warszawa, luty 1937, nr 4, s. 133-149.

A w poprzednim odcinku dowiecie się o pewnej gafie, który popełnił słynny filolog w Japonii i pechowym świerszczu.

* * * * *

Szanowni Bojownicy, mam również dużą prośbę. Kieruję akcją: "Czytaj i Wspieraj. Zostań w domu". Razem z Towarzystwem Przyjaźni Polsko-Chińskiej i z sinologami przygotowaliśmy antologię różnych opowiadań na temat Chin (od kryminałów, do powieści SF). Chcemy w ten sposób dostarczyć rozrywki ludziom, którzy siedzą w domu, promować relacje polsko-chińskie i namawiać do wspierania akcji charytatywnych.

Antologia dostępna jest za darmo TUTAJ. Zachęcamy do jej udostępniania, a także do wsparcia dowolnego celu charytatywnego dowolną kwotą. Szczególnie jednak bliska naszemu sercu jest akcja: "Wspieramy polską służbę zdrowia w czasie walki z epidemią COVID-19", która znajduje się na stronie: https://www.siepomaga.pl/koronawirus.
8

Oglądany: 27014x | Komentarzy: 9 | Okejek: 40 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

30.05

29.05

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało