Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Kiedy jesteś napalony, to jesteś zdolny do robienia niesamowitych głupot

79 473  
206   28  
Ludzie nie powinni podejmować ważnych życiowych decyzji, kiedy się złoszczą, są głodni i... kiedy są napaleni. Internauci podzielili się przykładami z własnego życia, które pokazują dlaczego.

#1.

Kiedy byłem dzieckiem, masturbowałem pod prysznicem i pomyślałem, że dla lepszego poślizgu użyję mydła do rąk. Mam tu na myśli naprawdę tanie mydło, które kupowała moja mama. To było świetne uczucie, bo nigdy wcześniej nie używałem niczego takiego, kiedy jeździłem na ręcznym. Nic więc dziwnego, że momentalnie oszalałem i pomyślałem, że odkryłem masturbacyjne Eldorado.

Niestety to mydło miało w swoim składzie dość dużo ługu, a ja wcierałem je w swój sprzęt dobre pięć minut. Po jakiejś godzinie spędzonej w łóżku zaczęły pojawiać się pierwsze objawy poparzenia, a ja zdałem sobie sprawę, że popełniłem błąd.

Minęło kilka ładnych dni, zanim wszystko tam na dole wróciło do normy.

- IOIOIOI

#2.

Uprawiałem seks z moją dziewczyną na łodzi w trakcie dnia na środku jeziora. Kiedy spojrzałem w pewnym momencie w górę, zobaczyłem strażnika parku, siedzącego na skuterze wodnym jakieś pięć metrów od nas. Nie miałem pojęcia, jak długo tam był i co zdążył zobaczyć.

- Myron896

#3.

Masturbowałem się podczas ważnego egzaminu państwowego w szkole, ponieważ byłem tak napalony, że nie mogłem się skupić.

EDYCJA: Powinienem był napisać od razu, że poszedłem do łazienki, żeby to zrobić. Nie bylem tak napalony, żeby robić to przy ludziach. Ale i tak byłem eskortowany do łazienki przez jednego z nauczycieli czuwających nad prawidłowym przebiegiem egzaminu.

- HexagonPenis

#4.

Nałożyłem mydło w płynie na ręcznik do twarzy, zwinąłem go w rulon, włożyłem między materac a łóżko i posuwałem tak długo, aż doszedłem. Niestety ta chwila rozkoszy sprawiła, że na główce mojego sprzętu pojawiło się mnóstwo małych zadrapań. Następnego dnia rano mój mały kolega dorobił się kilkunastu strupów. Przez następny tydzień w sumie nic strasznego się nie działo, ale za każdym razem, kiedy miałem wzwód, doznawałem niesamowitego bólu, ponieważ większość strupów pękała, a z ran sączyła się krew. Nie muszę chyba dodawać, że sztuczki z ręcznikiem spróbowałem jeszcze tylko raz, po czym zaprzestałem tej praktyki na zawsze.

- Kurtisrayne

#5.

Jako nastolatek (miałem wtedy może 16 lat) kąpałem się na waleta w basenie w moim rodzinnym domu, kiedy nikogo innego nie było w pobliżu. W pewnym momencie wpadłem na pomysł, żeby otworzyć jeden z tych zasysających otworów z boku basenu (nie muszę chyba dodawać w jakim celu?). Nie wiedziałem, że ta konkretna dziura miała nienaturalnie potężne ssanie, włożyłem do niej swoje jajka (nie penisa), a ona je dosłownie pożarła. Wystraszyłem się i od razu wyciągnąłem siłą swoje klejnoty. To był ból, którego nie zapomnę. Cierpiałem przez jakieś 15 minut, leżąc na deskach obok basenu. Nie poszedłem z tym do lekarza, bo po czasie wszystko wróciło do normy. Nigdy nikomu o tym nie powiedziałem.

- jacobskloob

#6.

Poparzyłem swojego wacka skórką od banana.

Bo to była skórka, którą wcześniej podgrzałem w mikrofalówce dla lepszego efektu.

- coolcarson99

#7.

Podduszałem się w taki sposób, że prawie się zabiłem.

- UR_A_NIBBER

#8.

To było wczoraj. Zapłaciłem komuś 100 dolarów, żeby podwiózł mnie z mojego domu do domu mojej dziewczyny (droga zajęła 1,5 h) - bo byłem strasznie pijany i napalony. Okazało się, że po dotarciu na miejsce nie stanąłem na wysokości zadania. Kiedy wylądowaliśmy w łóżku, mój maluch nawet nie chciał stanąć...

- Gerdinator

#9.

Pomyślałem, że śnieg może okazać się pomocny przy masturbacji. Niestety było inaczej. Jestem facetem i miałem wtedy chyba 13 lat.

- rampantapplejohn

#10.

Męczyłem kapucyna tak wiele razy jednego dnia, że dorobiłem się prawie półcentymetrowej rany na swoim sprzęcie.

- DarthContinent

#11.

W latach 2010-11 pracowałem w barze, a jeden z moich współpracowników był dość ekscentrycznym i wiecznie napalonym facetem. Często żartowaliśmy, a niektórzy z barmanów byli ze sobą na tyle blisko, że żarty czasem zbaczały na naprawdę dziwne tory.

Nie pamiętam nawet, dlaczego jeden z barmanów opowiedział mi historię swojego życia. Jakoś wciągnęliśmy się w rozmowę o masturbacji i swoich pierwszych razach z jazdą na ręcznym. Powiedział mi, że kiedy miał jakieś 9 lat, nabrał niezdrowego nawyku posuwania lodówki. Weszło mu to w krew do tego stopnia, że za każdym razem, kiedy otwierał drzwi lodówki, w jego spodniach rozkładał się namiot.

Pamiętam, jak zalewałem się łzami ze śmiechu i dopytywałem go, jak do cholery był w stanie pieprzyć się z lodówką. On odpowiedział, że było wtedy bardzo upalne lato, a on lubił chłodzić się w ten sposób, że wkładał swój sprzęt do lodówki i zamykał na nim drzwi. Pewnego razu dodał do swojego rytuały rytmiczne ruszanie biodrami i jakoś poszło. To było dziwne. Sprawę pogarszał dodatkowo fakt, że angielski nie był jego ojczystym językiem, przez co cała historia była jeszcze bardziej zabawna.

- Snaffle27

#12.

Pewnego dnia zrobiłem sobie trochę galaretki, która nie wyszła najlepiej. Nie wiem, jak to się stało, ale wpadł mi do głowy pomysł, żeby ją zamrozić, potem nieco podgrzać, a na koniec wykorzystać seksualnie.

- visixnxfapunk

#13.

Poszłam do apteki, aby kupić szczoteczkę elektryczną, a następnie masturbowałam się nią w trakcie drogi powrotnej.

- ks9836

#14.

Okej, więc to jest prawdopodobnie najgorsza rzecz, jaka mi się kiedykolwiek przytrafiła.

Odkąd skończyłem 8 czy 9 lat, była taka jedna dziewczyna, która się mną opiekowała (moja rodzina była wtedy w trudnej sytuacji), pomagała mi w odrabianiu lekcji, chodziła ze mną na spacery, a nawet na mecze koszykówki. Spotkałem ją pierwszego dnia w mojej nowej szkole. Ja chodziłem do trzeciej, a ona do ósmej klasy.

Często się z nią widywałem, a kiedy tylko miałem okazję pobyć z nią sam na sam, zawsze się do niej przytulałem i w ogóle. Ze względu na różnicę wieku, ona postrzegała mnie zawsze jako małego chłopca. Było tak do momentu, kiedy wybraliśmy się do domku letniskowego nad jeziorem z jej znajomymi. Byłem wtedy w dziesiątej klasie, a ponieważ ona była starsza ode mnie o pięć lat, to ja byłem tam jedynym nastolatkiem (reszta miała ponad 20 lat).

Nie byłem już dzieciakiem i przechodziłem właśnie okres dojrzewania, ale ona nadal uważała mnie za młodszego brata czy coś w tym stylu. Było tak do momentu, kiedy nie ujrzałem jej koleżanek w bikini. Sam byłem wciąż w domku, więc stanąłem przy oknie i zacząłem się brandzlować. Nie wiedziałem, że ona też wciąż była w środku (ale w innym pomieszczeniu). Było mi tak dobrze, że mojej ejakulacji towarzyszył głośny okrzyk. Ona się przestraszyła i przyszła zobaczyć, co się stało. Nakryła mnie z gołym tyłkiem, wackiem w dłoni i nasieniem na szybie.

Myślałem, że spalę się ze wstydu.

- bobjames312

#15.

Dziewczyna zrobiła mi laskę, a była to... moja kuzynka. Przyrodnia kuzynka. W sumie sam nie wiem, jak ją nazwać. Nie łączyły nas więzy krwi. To była kuzynka mojej kuzynki. Córka siostry żony brata mojego taty. Nieważne. W każdym razie członkini mojej rodziny zrobiła mi laskę - na rodzinnym przyjęciu gwiazdowym.

- TrinixDMorrison

#16.

Wepchnąłem sobie przepychacz w tyłek.

- jtachilles

#17.

Był taki jeden raz w moim życiu, kiedy odkurzacz wyglądał naprawdę seksownie i pociągająco...

- kanowins0023
25

Oglądany: 79473x | Komentarzy: 28 | Okejek: 206 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

25.02

24.02

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało