Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Oto lista stron internetowych, które śledzą nas najczęściej - Co nowego w technologii?

48 599  
140   47  
W dzisiejszym odcinku przekonamy się, jak już niebawem może wyglądać menu Start w systemach Windows 10, sprawdzimy, które strony internetowe śledzą nas najczęściej oraz poznamy apkę, która pozwala wykrywać osoby zakażone koronawirusem.

#1. Allegro walczy z naciągaczami, którzy próbują zarobić na panice związanej z epidemią


Koronawirus jest obecnie na ustach całego świata - dosłownie i w przenośni. W mediach nie mówi się o niczym innym, każdego dnia pojawia się kilkadziesiąt reportaży w tym temacie, a szczepionki jak nie było, tak nie ma. Do tego należy dodać, że z dnia na dzień w zastraszającym tempie rośnie liczba osób zakażonych wirusem, co owocuje ogólnoświatową paniką.

Kiedy człowiek panikuje, bardzo często zdarza mu się podejmować mało racjonalne decyzje. Najlepszym tego przykładem są opustoszałe półki sklepowe, na których wcześniej leżały środki czystości, papiery toaletowe, chusteczki oraz środki do dezynfekcji. Ludziom ewidentnie odbija, a niektórzy próbują na tym zarobić.

Wystarczy tylko spojrzeć na portale aukcyjne, gdzie pojawiają się oferty cudownych środków, które rzekomo uchronią nas przed zakażeniem. Mowa m.in. o maseczkach, strojach ochronnych, środkach do dezynfekcji itp. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że sprzedający często żądają za swoje towary niebotycznych kwot, które nijak się mają do rzeczywistej wartości danego produktu.


W związku z tym największe serwisy sprzedażowe na świecie podjęły działanie. Pierwszy był Amazon, który w ciągu jednego tygodnia usunął ponad milion specyfików rzekomo chroniących przed koronawirusem (lub nawet go leczących). Oprócz tego platforma blokuje produkty, których ceny wielokrotnie wzrosły po wybuchu epidemii.

To, co się dzieje na Amazonie, dzieje się również na innych podobnych portalach - w tym na Allegro. Pracownicy platformy również chcą podjąć działanie, które miałoby ukrócić ten proceder. Tutaj jednak aukcje nie znikają z automatu, jeśli wpiszą się w pewien schemat. W przypadku Allegro liczą się zgłoszenia użytkowników.

Każdy użytkownik portalu ma możliwość zgłoszenia aukcji do weryfikacji. Jeśli okaże się, że naruszają prawo lub regulamin serwisu, będą one blokowane lub całkowicie usuwane.


#2. Facebook też dołącza do krucjaty



Nie inaczej sprawy się mają w Marketplace - czyli wewnętrznym serwisie sprzedażowym Facebooka. Tam również pojawiają się maseczki oraz produkty, które mają rzekomo uchronić przed zakażeniem koronawirusem i tam również ich ceny są stanowczo za wysokie. Pakiet maseczek za ponad 1000 dolarów? Znajdziesz je na Facebooku!

Portal nie zamierza jednak czekać z założonymi rękami i również podejmuje walkę. Tam jednak postanowiono, że wszystkie tego typu aukcje będą z automatu usuwane - przynajmniej na razie. Nie powinniśmy więc znaleźć w facebookowym markecie żadnych maseczek czy innych tego typu produktów.


#3. Apple pozwoli aplikacjom wysyłać reklamy w powiadomieniach



Apple w ostatnim czasie zaktualizowało nieco zasady dotyczące tzw. powiadomień push w swoim sklepie App Store. Zdecydowano, że teraz nie będą one aż tak restrykcyjne i najwyższa pora zapewnić twórcom aplikacji nieco więcej swobody. Ci na pewno będą zadowoleni - pytanie tylko, jak na to zareagują sami użytkownicy.

Pewnie źle, bo od teraz będą mogli dostawać reklamy w formie powiadomień push. Oczywiście da się z tego wypisać, dzięki czemu nikt nie będzie nas bombardował reklamami, jednak nie każdy może mieć tego świadomość.

Zmiany mają wejść w życie już w przyszłym miesiącu.


#4. Ruszyły testy pierwszego w Polsce w pełni samoobsługowego sklepu Żabka



Zakaz handlu w niedzielę dał się już niektórym mocno we znaki. Nie wszystkim jest to na rękę i nie wszyscy mają czas, aby robić zakupy w tygodniu. Zakaz handlu, mimo iż od jego wprowadzenia minął już ponad rok, wciąż budzi wiele kontrowersji i tworzy podziały w społeczeństwie.

Nie wszyscy chcą się jednak podporządkować. Na przykład sieć sklepów Żabka robi co może, aby sprzedawać swój towar przez siedem dni w tygodniu. Najlepszym przykładem jest rozszerzenie oferowanych usług o niektóre usługi pocztowe, co pozwoliło ajentom na otwieranie sklepów również w niedzielę. Żabka jednak nie zatrzymuje się i kombinuje dalej. Tym razem przyszła pora na sklepy samoobsługowe.


Mają to być tzw. nanosklepy - ze względu na ich niewielkie wymiary. Według wstępnych założeń punkty będą miały powierzchnię od 30 do 55 metrów kwadratowych. Na półkach nie znajdziemy tam jednak nic poza tzw. produktami pierwszej potrzeby (których łącznie ma być około 150).

Wejście do takiego sklepu możliwe będzie tylko dzięki zainstalowanej aplikacji Żabka. Płatność za zakupiony towar będzie odbywała się również za pośrednictwem aplikacji lub za pomocą karty płatniczej. Samoobsługowa Żabka czynna będzie 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, a rządzący raczej nie będą mogli nic z tym zrobić - przecież w takim nanosklepie nie będzie obsługi.

Pierwszy sklep ma ruszyć już niebawem w Poznaniu.


#5. Disney+ miał pojawić się w Polsce jeszcze tego lata - firma jednak zmieniła zdanie


Kilak dni temu z oficjalnej informacji prasowej od Disneya mogliśmy wyczytać, że Polska znalazła się na liście krajów, w których usługa pojawi się jeszcze tego lata. W tym momencie Disney+ dostępny jest tylko w krajach Ameryki Północnej oraz w Holandii. Według doniesień już 24 marca ma on pojawić się również w Wielkiej Brytanii i Irlandii, Francji, Niemczech, Austrii i Szwajcarii. Kilka miesięcy później miał pojawić się też w Portugalii, Skandynawii oraz w Polsce.


Wstrzymajcie się jednak z otwieraniem tych wszystkich szampanów. Po czasie notka prasowa zniknęła ze strony Disneya i została zastąpiona przez inną, w której treści Polska już się nie pojawiła.

Później okazało się, że prawdopodobnie był to chyba jakiś błąd, bowiem - jak wynika z oficjalnej informacji uzyskanej od osób odpowiedzialnych za komunikację Disneya w Polsce - start usługi Disney+ został dla nas przewidziany na rok 2021.

#6. DuckDuckGo ujawnia, które strony śledzą nas najczęściej


Niektórzy na samym początku mogą zadać sobie jedno zasadnicze pytanie: co to k*rwa jest DuckDuckGo?! Nie, nie ma to większego związku z naszym obecnym rządem, więc bez obaw możecie zainteresować się tematem. Swego czasu nawet poświęciłem mu osobny artykuł. Skoro wstęp mamy już za sobą, pora przejść do samej informacji.

Twórcy wyszukiwarki DDG udostępnili Tracker Radar - czyli ogromną bazę danych na temat stron, które śledzą internautów. Udostępnione tam pliki aktualizowane są raz w miesiącu i zawierają szczegółowe informacje na temat 5326 domen internetowych należących do 1727 spółek.


W czołówce oczywiście znajdują się witryny, których nie mogło tam zabraknąć. Na pierwszym miejscu jest oczywiście Google, którego skrypty śledzące znaleziono aż na 85,6% popularnych witryn internetowych. Potem mamy Facebooka (36,2%), Adobe (21,8%), Amazona (21,7%), Oracle (20,3%) itd. Czy kogoś jednak te informacje zaskakują? Może jeszcze kilka lat temu ktoś taki by się znalazł, ale dzisiaj? Wątpię.

#7. Tak już niebawem może wyglądać menu Start w Windows 10


Polubiliście windowsowe "żywe kafelki", które można spotkać w menu Start systemu Windows 10 oraz w mobilnym systemie Windows Phone? Jeśli tak, to mam dla was złe wieści. Wszystko wskazuje na to, że za jakiś czas całkowicie znikną one z naszego życia.

Żywe kafelki zostaną zastąpione przez Fluent Design System. Po co? Projektanci systemu od strony graficznej uważają, że panuje tam zbyt duży chaos, co może niektórych odstraszać. Fluent Design ma pozwolić na zaprowadzenie tam porządku, a dodatkowo ma ujednolicić aplikacje Microsoftu zarówno dla Windows 10, jak i dla Androida oraz dla iOS.


Nie martwcie się - kafelki nie znikną z dnia na dzień. Początkowo użytkownicy będą mogli sami zadecydować, czy chcą przejść już na nową wersję, czy pozostać jednak jeszcze przez jakiś czas przy starym rozwiązaniu.

W tym miejscu warto zaznaczyć, że Fluent Design od samego początku umożliwi wybór ciemnego bądź jasnego motywu dla menu Start.

#8. Powstała strona randkowa dla mężczyzn z małym przyrodzeniem


Posiadacze "skromnego sprzętu" mają w końcu powody do radości. Specjalnie dla nich powstała strona randkowa, która pomoże im znaleźć drugą połówkę. Nosi ona nazwę Dinky One i - zdaniem twórców - tam rozmiar naprawdę nie ma znaczenia.

Strona nie wymaga od użytkowników umieszczania zdjęć (a dodawanie nagich zdjęć jest zakazane). Jedyne, co trzeba tam zrobić, to podać swój adres e-mail i to wszystko. Zdaniem twórców za powstaniem witryny stoi doniosła idea. Dinky One ma na celu pomóc mężczyznom, na których ciąży społeczna presja posiadania siusiaków o określonej długości.


Przyjęło się, że światowa średnia długość przyrodzenia we wzwodzie wynosi 5,5 cala (co w przeliczeniu daje nam niecałe 14 cm). Dinky One z otwartymi ramionami wita wszystkich, którzy są poniżej średniej.

Twórcy strony chwalą się, że (stan na 09.03.2020) w serwisie zarejestrowało się już 27 000 osób z całego świata - 71% mężczyzn, 27% kobiet i 2% osób transpłciowych.

Serwis nie posiada póki co dedykowanej aplikacji, jednak twórcy nie wykluczają stworzenia jej w przyszłości.


W poprzednim odcinku: oto jak niewiele Xiaomi zarabia na swoich smartfonach

7

Oglądany: 48599x | Komentarzy: 47 | Okejek: 140 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało