Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

12 osób, które schrzaniły tak bardzo, że zostały wywalone z roboty już pierwszego dnia

73 292  
278   37  
Te osoby straciły swoją pracę w ciągu kilku pierwszych godzin, ponieważ wykazały się nie tyle brakiem umiejętności, ile brakiem jakiegokolwiek poszanowania dla przepisów BHP, środowiska i innych osób w miejscu pracy. Niektórzy to prawdziwi kosmici, mocno oderwani od rzeczywistości...

#1. Ujarany koleś

Kliknij i zobacz więcej!

Śmiał się z pojemnika na lód. Przyznał się, że jest na zdrowym haju. Zaśmialiśmy się. Powiedziałem mu, że nie może tak pracować. Zaśmialiśmy się. Odpowiedział: TAK, WIEM. Było całkiem zabawnie.

#2. Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie

Kliknij i zobacz więcej!

Wyszła z pracy i nigdzie nie mogliśmy jej znaleźć. Zadzwoniłem wieczorem do domu jej rodziców i zwolniłem ją. Jej matka była nieźle wkurzona... na mnie.

#3. Wyjątkowo niezdarny pracownik

Kliknij i zobacz więcej!

W duuużym skrócie: pracuję jako manager dla Space Shuttle Atlantis post Columbia. Miałem nowego pracownika, który już pierwszego ranka trzykrotnie złamał zasady bezpieczeństwa. Potem, po lunchu, złamał zasadę dotyczącą bezpiecznego obchodzenia się z narzędziami i upuścił klucz do śrub z 30 metrów prosto na wahadłowiec Atlantis. W rezultacie firma poniosła koszty 3,3 miliona dolarów (stracony czas/koszty skanów oraz materiałów) na recertyfikację tej części promu, na którą spadł klucz.

#4. Ściemniać w robocie to trzeba umieć

Kliknij i zobacz więcej!

Pracowałem dla firmy logistycznej. Zatrudnili nową inspektor do spraw jakości - miała jakieś tam doświadczenie zawodowe, a przede wszystkim mówiła biegle po francusku (co było warunkiem koniecznym, aby dostać tę robotę). Już po kilku dniach zauważyliśmy, że jest jakaś dziwna. Zamiast wykonywać swoje obowiązki, obserwowała na kamerach przemysłowych, jak ludzie biorą przerwy na papierosa. Mogła tak po prostu patrzeć na nich przez 15-20 minut bez żadnego powodu.
Pewnego dnia zasnęła przy swoim biurku. Menedżer zaczął sprawdzać więc, co ona tak naprawdę robi i odkrył, że przez 3 tygodnie swojej pracy nie zrobiła nic z tego, co robić powinna. Było tak, jakby nikogo nie zatrudnili. Stos dokumentów rósł, a ona nic z tym nie robiła.
Więc ją wylał z roboty, ale jeszcze zabawniejsze jest to, czego dowiedzieliśmy się o niej nieco później. Zanim zaczęła pracę u nas, mieszkała we Francji i pracowała jako nauczycielka muzyki. Pewnemu chłopakowi dawała lekcje gry na fortepianie przez ponad rok, podczas gdy sama nawet nie umiała grać na tym instrumencie. I nikt się nie połapał. Przez ponad rok.

#5. Porada dnia: Jeżeli aplikujesz na operatora wózka widłowego, to nie kłam, że umiesz jeździć wózkiem widłowym, jeżeli nie masz zielonego pojęcia o jeżdżeniu wózkami widłowymi.

Kliknij i zobacz więcej!

Facet okłamał nas, że umie jeździć wózkiem widłowym. Wjechał prosto w jeden z legarów.

#6. Dobrze mieć kumpla-barmana

Kliknij i zobacz więcej!

Pracuję jako menedżer w pubie/restauracji. To były pierwsze godziny pracy nowego barmana. Ciągle gadał przez telefon i robił sobie przerwy na papierosa bez zgody przełożonych. Po dwóch godzinach jak był na zmianie przyszli jego kumple, a ten zaczął im za darmo rozlewać drinki, szoty i dawać przekąski do jedzenia. Kilku z jego znajomych nie miało nawet 18 lat. Z miejsca go zwolniłem, a ten miał czelność odwołać się, mimo przytłaczających dowodów na jego niekorzyść. Miałem zeznania pięciu świadków, nagrania z kamer w restauracji, nie wspominając nawet o braku w towarze.

#7. Serowe niebezpieczeństwo

Kliknij i zobacz więcej!

Jestem menedżerem w restauracji. Pewnego dnia nowy pomocnik kucharza wszedł przez frontowe drzwi niosąc, z polecenia szefa kuchni, przerzucony przez ramię wielki wór z serem. Przeszedł tak przez całą restaurację i, na oczach klientów, cisnął go do kuchni. Wszyscy obserwowali to z otwartymi ze zdziwienia ustami. Wielki wór z serem wylądował we frytkownicy z głębokim tłuszczem. Szef kuchni, który stał obok, został poparzony wrzącym olejem i musiał udać się na ostry dyżur.
To jedyna osoba w naszej firmie, która straciła pracę już pierwszego dnia.

#8. Marynarz, który nie zdążył wypłynąć

Kliknij i zobacz więcej!

Z tej strony pierwszy oficer pokładowy na statku handlowym. Praktycznie rzecz biorąc jestem drugą najważniejszą osobą na statku, zaraz po kapitanie.
Nowy marynarz dołączył do naszej załogi, gdy cumowaliśmy w Mobile w Alabamie. Podczas całego procesu zapoznawania go z okrętem miał przy sobie butelkę wody mineralnej. Gdy skończył popijać, wyrzucił butelkę za burtę. Mój kapitan, Rosjanin, zobaczył to i ze stoickim spokojem poprosił mnie, abym zawołał tego nowego marynarza do jego biura. Tam wręczył mu jego dokumenty i kazał agentowi portowemu zarezerwować mu bilet powrotny tam, skąd do nas przybył.
Wszystko to miało miejsce w przeciągu trzech godzin.

#9. Nieodpowiedni ubiór w miejscu pracy

Kliknij i zobacz więcej!

Facet przyszedł do roboty w spodniach tak obcisłych, że było widać jego fiuta i jajca. To był plac zabaw dla dzieci. Powiedzieliśmy mu, żeby poszedł do domu i się przebrał. Wrócił po ponad godzinie, z kubkiem ze Starbucksa i porażająco białych, obcisłych jeansach... z tym samym problemem. To był pierwszy raz, kiedy rodzice wnosili skargi.

#10. Jaśnie pani kelnereczka

Kliknij i zobacz więcej!

Dziewczyna prychnęła z obrzydzeniem, kiedy poprosiłam ją, żeby umyła stoliki w swoim sektorze. Nie chciała, żeby ktoś ją uczył jak przygotowywać stoliki i wydarła się na innego menedżera.
Zapytałem ją:
- Czy ty w ogóle chcesz tu być?
- Nie bardzo.
- OK. To zabieraj rzeczy i powodzenia.

#11. Nadgorliwa pracownica

Kliknij i zobacz więcej!

Byłem asystentem menedżera w Subwayu. Zwykle nie miałem nic przeciwko dawaniu nowym pracownikom nieco więcej czasu na naukę, bo odbieranie komuś środków do życia to nie jest lekka i łatwa decyzja.
Ale miałem jedną taką damulkę, która wytrzymała tylko trzy godziny. Przez kilka pierwszych minut była wręcz idealna, wtedy, gdy menedżer sklepu był przy nas. Jak tylko mój szef sobie poszedł, zaczęła mnie kompletnie ignorować, gdy poprosiłem ją, żeby zajęła się przygotowaniem jedzenia albo naczyniami. Gdy zrobiło się naprawdę tłoczno w lokalu, postawiłem ją, żeby nakładała warzywa na kanapki. Najpierw powiedziała kilka cierpkich słów paru klientom, ale jeszcze nic jakiegoś wyjątkowo strasznego. Potem jeden z klientów poprosił ją o kilka dodatkowych oliwek, a ona powiedziała: "Nie". Poczuł się urażony i poprosił raz jeszcze, a ona wykrzyczała w jego stronę: "Nie potrzebujesz więcej oliwek. I tak masz ich dużo!". Poprosiłem ją więc, aby jednak dołożyła klientowi kilka sztuk ekstra. W odpowiedzi ona zaczęła krzyczeć na mnie na temat obowiązujących w Subwayu standardowych porcji warzyw, tak jakbym sam jej tego nie uczył 45 minut temu. Próbowałem jej wyjaśnić, że tak, owszem, są standardowe ilości, ale zawsze jak klient poprosi można dać mu ciut więcej, żadna krzywda się nikomu nie stanie. Nie chciała się zgodzić, więc odszedłem od swojej roboty, dałem biedakowi jego oliwki i przeprosiłem. Wtedy ona całkowicie zbzikowała, zaczęła się drzeć, że podważam jej zdanie. Powiedziałem, żeby poszła myć naczynia, a ja stanę tu za nią. Wyszła z hukiem.
Miałem w planach rozmowę na temat jej zachowania z menedżerem sklepu, no bo kurde, tak nie można. Wówczas wpadł właściciel, a nowa gdy się zorientowała kim jest ten gość, zaczęła mu opowiadać, jak ja to nie kontroluję ilości wydawanych warzyw i że powinien wyrzucić mnie z roboty. Gdy właściciel stanął po mojej stronie, nawrzeszczała też na niego.

#12. Sorry, ale trochę nakłamałam w CV

Kliknij i zobacz więcej!

Powiedziała mi: "Wiem, że w swojej aplikacji napisałam, że mogę pracować o każdej porze, ale tak naprawdę to nie mogę pracować w nocy i w weekendy". Została zatrudniona właśnie po to, aby pracować w nocy i w weekendy...
7

Oglądany: 73292x | Komentarzy: 37 | Okejek: 278 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

28.03

27.03

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało