Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Pierwsze miesiące bez polskiego Playboya. Naprawdę mamy za czym tęsknić?

102 829  
164   79  
„Wyrzuciłem stare Playboye” – kilka dobrych lat temu Sidney Polak w utworze „Wyspa Man” deklarował oczyszczenie szuflad z zalegającej makulatury. Autor „Otwieram wino” teraz chyba może żałować pozbycia się kolekcji, która za kilka lat mogłaby nabrać realnej wartości – z końcem 2019 roku, po 27 latach, pismo z króliczkiem zniknęło z polskich kiosków.
Podobny los spotkał także CKM, inny z flagowych tytułów wydawanych przez Marquard Media (na do widzenia mogliśmy pomachać też takim magazynom jak Cosmopolitan, Esquire, Harper's Bazaar czy Joy). Jaki był powód pożegnania się na dobre z tym ważnym dla etapu dojrzewania milionów facetów magazynem? Pewnie pomniejszych przyczyn jest więcej, ale raczej nie trzeba przesadnych analitycznych zdolności, żeby samemu znaleźć najprostszą i chyba zarazem najtrafniejszą odpowiedź. W roku 2020 zwyczajnie coraz mniej osób obchodzą drukowane periodyki.



Jak podał portal Wirtualne Media, średnia sprzedaż najbardziej rozpoznawalnego pisma z nagością w 2019 roku wynosiła nieco ponad 20 tysięcy egzemplarzy – trudno traktować taki stan faktyczny inaczej niż agonię; zwłaszcza porównując to z milionami odsłon nabijanymi na przestrzeni miesiąca pod popularnymi filmikami. Ale mniejsza o YouTube; jak prezentuje się ten wynik w zestawieniu z innymi tytułami prasowymi? W ubiegłych dwunastu miesiącach każdy numer Przeglądu Sportowego kupowało również 20 tysięcy czytelników; to nic wobec Faktu (215 tysięcy) czy Super Expressu (prawie 113 tysięcy), jednak promowana w mediach publicznych Gazeta Polska Codziennie wykręca jeszcze gorsze statystyki (13 tysięcy), nie mówiąc już o znacznie bardziej stargetowanych tytułach raczej niekojarzonych z lekturą do porannej kawki (Puls Biznesu – 9,5 tysiąca). Cóż, statystyczny Polak po prostu woli dzienniki napisane językiem prostszym niż progresja akordów w dyskotekowych hitach.

FILM
Z pewnością jednak błędem byłoby utożsamianie kryzysu pism dla panów z zalewem darmowego porno w sieci. To, mimo wszystko, produkt kierowany do zupełnie innych grup docelowych – trudno wyobrazić sobie Pornhuba konkurującego z Playboyem, który (wbrew utartemu schematowi) wcale się nie opierał tylko na „gołych babach” – co więcej, część pictoriali była praktycznie pozbawiona nagości (Natasza Urbańska na zaledwie jednej fotografii zaprezentowała pośladki; niczego więcej nie można było zobaczyć także na zdjęciach zapomnianych dziś gwiazdek telewizji – Klaudii Carlos, wówczas sportowej dziennikarki TVN-u, oraz Elisabeth Dudy znanej z programu „Europa da się lubić”), co wśród wielu facetów spotkało się z chłodnym odbiorem. Trudno spodziewać się też, żeby z takiego stanu rzeczy zadowolony był sam ojciec założyciel, Hugh Hefner, który – paradoksalnie – dożył czasów, gdy z łamów oryginalnej wersji pisma zniknęła nagość (choć nie na długo – z tego pomysłu wycofano się po niecałym roku, na początku 2017, kilka miesięcy przed jego śmiercią). Swoją drogą, Hef zakładając swój flagowy tytuł miał zaledwie 27 lat, choć jego syn – Cooper – był jeszcze młodszy, gdy zaczął pracę w firmie ojczulka.

W Polsce szlaki dla starszego, znacznie lepiej wyglądającego kolegi z Zachodu przecierał rodzimy swojski Playtboy wywodzący się z satyrycznych Szpilek, a jako odrębne wydawnictwo ukazujący się od września 1990 roku do wakacji 1991. Już sam tytuł periodyku sugerował, że mieliśmy w tym przypadku do czynienia z dość dosłowną zrzynką... Był to jednak jeden z pierwszych haustów wolności w nowym realiach, a na łamach Playtboya rozbierały się całkiem znane wtedy panie: Katarzyna Figura (później, co nietrudno się domyślić, pozowała także dla Playboya), Ewa Skibińska, Laura Łącz czy Ewa Sałacka. Jednym z fotografów w piśmie był natomiast Andrzej Kondratiuk, słynny reżyser, odpowiedzialny między innymi za „Wniebowziętych”. Więcej o historii golizny w rodzimej prasie przeczytacie w artykule „Biuściasta historia polskich świerszczyków”, z którego dowiedzieć się można choćby, że 2019 był także ostatnim rokiem kultowego w czasach przedinternetowej podstawówki Twojego Weekendu.

Ze względu na treść, ten artykuł jest dostępny tylko dla osób pełnoletnich.

Żeby przeczytać go w całości zaloguj się, a jeśli masz 18 lat i nie masz jeszcze konta na JM załóż sobie konto bojownika. Wymagane jest konto aktywne.
22

Oglądany: 102829x | Komentarzy: 79 | Okejek: 164 osób


Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

17.09

16.09

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało