Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Największe skandale, które wstrząsnęły ceremoniami wręczania Oscarów

64 819  
182   11  
Niedawno cały świat skierował swoje oczy na galę odbywającą się w hollywoodzkim teatrze Dolby, gdzie jak co roku wielcy ludzie kina odbierali nagrody za swoje filmowe osiągnięcia. W 91-letniej historii wręczania Oscarów przez Amerykańską Akademię Sztuki i Wiedzy Filmowej nie obyło się oczywiście bez skandalów. I to właśnie o tych kontrowersyjnych momentach dzisiaj sobie opowiemy.

Pierwsza czarnoskóra zdobywczyni Oscara

W 1940 roku, czyli w czasach kiedy segregacja rasowa w USA była jeszcze na porządku dziennym, nagrodę za najlepszą kreację drugoplanową przyznano Hattie McDaniel – czarnoskórej aktorce, która wcieliła się w postać dobrodusznej pokojówki w „Przeminęło z wiatrem”. Rolę tę pomógł jej zdobyć Clark Gable, który osobiście polecił tę komediową artystkę producentom filmu. Gdyby nie on, to prawdopodobnie w postać Mammy wcieliłaby się prawdziwa służąca zatrudniona w domu Franklina Delano Roosevelta – jej kandydaturę bardzo mocno forsowała żona ówczesnego prezydenta.



W momencie wyczytywania swojego nazwiska przez konferansjera, McDaniel razem ze swoją eskortą siedziała przy mocno oddalonym od sceny stoliku przeznaczonym dla osób „kolorowych”.

Już sam fakt, że do hotelu Ambassador, gdzie odbywała się gala, w ogóle wpuszczono Murzynkę był nie lada skandalem – miejsce to słynęło z bardzo restrykcyjnego prawa zabraniającego czarnoskórym obywatelom przebywania wewnątrz budynku. Reguły te zostały nagięte specjalnie dla McDaniel.

George C. Scott – aktor, który odmówił odebrania nagrody

Tytułową rolą w filmie „Patton” Scott zapewnił sobie Oscara. Kiedy w 1971 roku nagrodę mu przyznano, aktor nie pojawił się przed publicznością. Akademia spodziewała się, że gwiazdor tak właśnie postąpi – artysta od lat otwarcie krytykował tę imprezę uważając, że nie należy porównywać do siebie kreacji aktorskich, ponieważ każda jest inna i każdą należy oceniać w sposób indywidualny. W wielkiej dla niego chwili, kiedy to ze sceny padło nazwisko George’a, ten zajęty był oglądaniem meczu hokejowego i miał w najgłębszym poważaniu tę, jak to zwykł nazywać, „paradę mięsa”.



Kiedy Marlon Brando wykorzystał swój moment, aby przekazać światu coś ważnego

Zanim Akademia zdecydowała się dać mu nagrodę za popisową rolę Don Vito Corleone, Marlon Brando już trzykrotnie był do niej nominowany, a w 1955 roku zgarnął statuetkę za główną rolę w filmie „Na nabrzeżach”. Kiedy osiemnaście lat później aktor miał okazję po raz kolejny odebrać Oscara, w świetle reflektorów nie pojawił się on, ale Sacheen Littlefeather – Indianka z plemienia Apaczów, która to zgodnie z wolą Brando reprezentowała go na gali. Aktor był bowiem w tamtym okresie bardzo zaangażowany w walkę z dyskryminacją rdzennych mieszkańców USA i ich fałszywym stereotypem prezentowanym w westernach. Ponadto zapraszając Littlefeather na ceremonię, artysta chciał okazać swój gest poparcia dla Ruchu Indian Amerykańskich, którego członkowie w ramach protestu przeciw łamaniu ich plemiennych praw okupowali miejscowość Wounded Knee.



Dziewczyna wykorzystała swój czas na scenie, aby wygłosić płomienne przemówienie na temat dyskryminacji Indian.

Moment, w którym golas przerwał podniosłą chwilę

W 1974 roku, kiedy to David Niven właśnie zapraszał na scenę Elizabeth Taylor, imprezę zakłócił wąsaty golas, który pokazując znak pokoju i majtając fujarką, radośnie przebiegł sobie po estradzie. Niven przerwał swój monolog i zachowawszy zimną krew, z typową dla siebie klasą rzekł: „Cóż, panie i panowie. Ten moment musiał w końcu nadejść. Czyż jednak nie jest fascynujące, że prawdopodobnie jedyny śmiech, jaki ten człowiek w swoim życiu wywoła, będzie miał miejsce w momencie, kiedy rozbierze się on do naga i pokaże światu swoje mankamenty?”.



Nudystą, który bezceremonialnie wparował na scenę był Robert Opel – fotograf i właściciel galerii sztuki, który udając dziennikarza zdołał dostać się za kulisy imprezy. Dzięki swojemu „występowi” zyskał nawet pewną uwagę mediów. Niestety nie trwała ona zbyt długo – pięć lat później Opel został zamordowany podczas włamania rabunkowego do jego studia w San Francisco.

Richard Gere dostaje bana

Podczas ceremonii w 1993 roku doszło do dwóch „incydentów”. Najpierw Susan Sarandon i Tim Robbins zdecydowali się zmienić treść przygotowanego dla siebie przemówienia, aby wyrazić swoją pogardę dla amerykańskich władz, które nakazały umieścić w więzieniu Guantanamo zarażonych wirusem HIV haitańskich uchodźców. Później oliwy do ognia dolał Richard Gere, który to z kolei postanowił skrytykować Chiny za łamanie praw człowieka w Tybecie, gdzie od lat prowadzona była polityka tłumienia religii i indoktrynacji młodych mnichów. Po ostrym przemówieniu Gere dostał kategoryczny zakaz pojawiania się na gali. Najwyraźniej jednak już wybaczono mu jego „występek”, bo ostatnio aktor bywa na tej imprezie i nikt nie próbuje go z niej wyrzucić.



Aktorka, która dostała Oscara „przez pomyłkę”

W 1993 roku nagrodę za najlepszą kreację drugoplanową dostała Marisa Tomei. Artystka doceniona została za swoją rolę w filmie „Mój kuzyn Vinnie”. Już w momencie odbierania przez nią Oscara mówiło się, że doszło do pomyłki i tak naprawdę to nie młodziutka, mająca zaledwie pięć filmów na koncie Tomei miała zostać wyczytana przez Jacka Palance'a. Parę miesięcy później na łamach Hollywood Reporter ukazał się artykuł, z którego wynikało, że Palance nie mógł odczytać nazwiska znajdującego się na kartce, którą wyjął z koperty. Mocno speszony musiał więc improwizować i wywołał na scenę Marisę.



Ile w tej teorii prawdy? Tego nie wiadomo – z jednej strony mamy członków Akademii, którzy od lat twierdzą, że to właśnie Tomei przyznali Oscara, z drugiej zaś – tysiące miłośników teorii spiskowych, którzy upierają się, że to jeden wielki szwindel i że organizatorzy imprezy nieudolnie usiłują zatuszować tę pomyłkę.

Sasha Baron Cohen rozsypuje prochy Kim Dzong Ila na czerwonym dywanie

Słynny brytyjski komik zawsze lubił w niewybredny sposób prowokować. Spośród wielu jego publicznych gagów na szczególną uwagę zasługuje to, co uczynił podczas gali rozdania Oscarów w 2012 roku. Aktor promował wówczas swój nowy film pt. „Dyktator”. I to właśnie w stroju tytułowego arabskiego despoty, w towarzystwie dwóch seksownych ochroniarek, zjawił się na imprezie.



Uwagę dziennikarzy zwróciła urna, którą komik przyniósł ze sobą. Umieszczono na niej nadruk zmarłego parę miesięcy wcześniej Kim Dzong Ila, a sam Cohen twierdził, że marzeniem koreańskiego przywódcy było zostać rozsypanym na czerwonym dywanie podczas tej właśnie hollywoodzkiej ceremonii. „Prochy” zostały oczywiście rozsypane. Nie tylko na dywanie, ale i na dziennikarzu, który przeprowadzał z „dyktatorem” wywiad. Usilne starania wywołania III wojny światowej przez Cohena przerwali ochroniarze, którzy stanowczo wyprowadzili artystę sprzed obiektywów kamer.

https://www.youtube.com/watch?v=mhAg0COnqds

Niezręczna wtopa Bonnie i Clyde'a

Nie do końca wiadomo, co tak naprawdę stało za fatalną wpadką Warrena Beatty’ego i Faye Dunway podczas oscarowej gali w 2017 roku. Tamten wieczór niewątpliwie należał do „La La Land” - to właśnie ten film zgarnął najwięcej statuetek. Kiedy jednak przyszło do wręczania nagrody za najlepszy film roku, stało się coś bardzo dziwnego. Para legendarnych aktorów, która pół wieku wcześniej zagrała w filmie „Bonnie i Clyde”, prawdopodobnie przez pomyłkę dostała kopertę, w której znalazło się nazwisko zwyciężczyni w kategorii „Najlepsza Aktorka”. A otrzymała nią Emma Stone za „La La Land”. Dunway, widząc tytuł filmu i nie doczytawszy reszty tekstu, wywołała na scenę całą ekipę, która pracowała przy tej produkcji.



Pełną wzruszeń przemowę filmowców zwycięskiego filmu przerwała interwencja organizatorów imprezy. Po chwili zamieszania trzymający statuetkę producent „La La Land” - Jordan Horowitz - zawołał ze sceny… twórców „Moonlight”: „Zaszła pomyłka. To nie żart. „Moonlight” zdobył nagrodę za najlepszy film roku!”. Niezręczną sytuację próbował swoimi żartami ratować Jimmy Kimmel, ale nie za wiele to pomogło – Beatty i Dunway tego wieczoru najedli się sporo wstydu...

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8
5

Oglądany: 64819x | Komentarzy: 11 | Okejek: 182 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało