Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Czy żarówka OSRAM ma coś wspólnego z defekacją? - Oto rodowód nazw kolejnych znanych wszystkim marek

51 642  
173   11  
Jeśli ciągle zastanawiacie się, czemu elektryczne źródło światła zawieszone pod sufitem w salonie nosi miano sugerujące rychłą defekację na nasze głowy, to już spieszymy z kolejną porcją historii pochodzenia nazw znanych marek. Okazuje się, że żarówka OSRAM nie ma zbyt wiele wspólnego z procesami fizjologicznymi, a prawdopodobnie jedynymi osobami robiącymi sobie z tego niemieckiego wynalazku bezczelne podśmiechujki są Polacy.

#1. OSRAM

No, to skoro już wstęp zahaczył o fekalne oświetlenie, to od niego zacznijmy. OSRAM to firma, która powstała w 1906 roku. Za opracowaniem patentu na ten produkt stał Carl Auer von Welsbach – austriacki wynalazca, który od dobrych piętnastu lat z wielkim zaangażowaniem poszukiwał najlepszego materiału przydatnego w produkcji żarników do elektrycznych lamp. Przy tworzeniu pierwszych żarówek sięgnięto po najlepsze w tamtym momencie rozwiązanie, jakim była mieszanka osmu i wolframu. Z czasem osm zastąpiono tantalem, jednak to właśnie połączenie nazw tych dwóch pierwotnie używanych metali „winne” jest powstania upiornie brzmiącego OSRAM.


#2. Starbucks

Do niedawna – mekka hipsterów, posiadaczy męskich koczków i MacBooków, obecnie – jedna z wielu sieciowych kawiarni. Dla wielu to idealne miejsce na spędzenie przerwy w pracy. Firma powstała w 1971 roku z inicjatywy trzech facetów: nauczyciela języka angielskiego Jerry’ego Baldwina, historyka Zeva Siegla oraz pisarza Gordona Bowkera. Panowie zainspirowali się cenną wiedzą przekazaną im przez Alferda Peeta, zwanego też „Holendrem, który nauczył Amerykę pić kawę”. Ten szalenie znany w USA przedsiębiorca nauczył późniejszych kawowych potentatów swojego sposobu prażenia ziaren tej rośliny. Bazując na tym przepisie, Baldwin, Siegl i Bowker założyli swoją pierwszą kawiarnię.


Gordon, który przyjaźnił się z właścicielem pewnej agencji reklamowej dowiedział się od niego, że pod względem marketingowym najbardziej chwytliwe są nazwy zaczynające się od liter „st”. Panowie zrobili więc burzę mózgów i uznali, że ich biznes zwać się będzie „Starbo” - na cześć pewnej górniczej mieściny położonej w Górach Kaskadowych. Szybko jednak przemianowali swoją kawiarnię na „Starbuck” - tak miał bowiem na nazwisko jeden z bohaterów powieści „Moby Dick”. Czy łączyło go coś z kawą? Nie, ale kto by się tym w ogóle przejmował?

#3. Amazon

Założyciel największego na świecie sklepu internetowego, Jeff Bezos (obecnie najbogatszy człowiek, jaki stąpa po Ziemi), trzy razy zmieniał nazwę swojego przedsiębiorstwa. Początkowo jego firma zwała się „Cadabra”. Jednak kiedy jeden z pracowników Jeffa regularnie przekręcał ją na „Cadava” („cadaver” to po angielsku „zwłoki”), Bezos zebrał swoich współpracowników i po długiej naradzie ustalił, że sklep przemianowany zostanie na „Relentless” (ang. „niepowstrzymany”). Przyjaciele Jeffa zrugali go jednak – ta nazwa, według nich, była zbyt patetyczna i wręcz złowroga.


Zdesperowany właściciel firmy zaczął wertować słownik licząc na to, że los sam podpowie mu, jak powinien ochrzcić swoje biznesowe dziecko. Szybko wpadł mu w oczy wyraz „amazon” - Amazonia to miejsce egzotyczne, urodzajne i bogate. Ponadto płynie tam największa rzeka na świecie! Bezos bez wahania uznał, że nazwa ta idealnie wręcz oddaje wizję jego sklepu.

#4. Canon

W 1933 roku w japońskim zakładzie Seiki Kōgaku Kenkyūjo stworzono prototyp aparatu fotograficznego z wbudowanym odległościomierzem. Serię czterech egzemplarzy tego urządzenia, które wówczas wyprodukowano, ochrzczono mianem „Kwanon” - to japońskie imię jednej z najważniejszych postaci w buddyzmie – bogini miłosierdzia. Mimo że żaden z aparatów fotograficznych nie trafił do masowej produkcji, nazwa ta przylgnęła do firmy, a dwa lata później zmieniono ją na Canon, aby brzmiała bardziej nowocześnie.


#5. SEGA

Firma kojarząca się z kultowymi 8- i 16-bitowymi konsolami do gier oraz niebieskim jeżem na spidzie założona została w 1940 roku! Głównymi odbiorcami produktów tego przedsiębiorstwa mieli być amerykańscy żołnierze stacjonujący podczas II wojny światowej w bazach wojskowych na całym świecie. Pierwsze maszyny, które tam trafiły, były „zasilane” monetami. Były to typowe hazardowe automaty w stylu „jednorękiego bandyty”. Sega to nazwa złożona z pierwszych sylab słów sugerujących konotacje firmy z amerykańską armią - „Service Games”.


Po wojnie zakład kontynuował produkcję tych urządzeń, nawet w okresie, kiedy rząd USA wypowiedział wojnę hazardowi. Dopiero w latach 60. SEGA zaczęła konstruować automaty arcade dla dzieciaków, a w przedostatniej dekadzie ubiegłego wieku podbiła rynek swoją pierwszą domową konsolą do gier – SG-1000.

#6. Red Bull

Jakoś na przełomie lat 70. i 80. pewien młody Austriak, Dietrich Mateschitz, udał się w podróż do Tajlandii. Na miejscu okazało się, że długi lot samolotem bardzo go zmęczył, a dodatkowym problemem był tzw. zespół nagłej zmiany czasowej (jet lag), który objawiał się sennością i upierdliwym bólem głowy. W jednym z lokalnych sklepów uwagę Dietricha ściągnęła butelka, na której widniało logo z walczącymi przedstawicielami dorodnego bydła... Młodzieniec skosztował tego specyfiku i szybko poczuł się znacznie lepiej. Napój ten nazywał się Krating Daeng, czyli „Czerwony Bizon”, a swoje właściwości stymulujące zawdzięczał mieszance kofeiny i tauryny.


Zachwycony energetyzującym działaniem napoju Mateschitz czym prędzej umówił się na spotkanie z jego producentem – właścicielem firmy TC Pharmaceutical – i nakłonił go do zaprezentowania tego produktu mieszkańcom Europy. Dietrich zmienił nazwę tego specyfiku na Red Bull i nieco unowocześnił logo. Szarżujące na siebie bestie nawiązywały zarówno do znaku zodiaku Dietricha, jak i do walk byków – atrakcji niegdyś bardzo popularnej w Tajlandii.

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6
4

Oglądany: 51642x | Komentarzy: 11 | Okejek: 173 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

31.10

30.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało