Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Tarantino wynajął ogromną ilość samochodów, by nakręcić "Pewnego razu... w Hollywood". Oto te najbardziej kultowe

54 401  
304   49  
Pamiętacie te scenę, jak Margolcia spaceruje sobie po Hollywood? I w pewnym momencie zatrzymuje się czerwony Mustang, a zaraz potem przesłania go bordowy Garbus? Właśnie ta scena uświadomiła mi, jakim perfekcjonizmem w doborze samochodów i rozmachem wykazał się Tarantino, kręcąc ten film.


Dlaczego tak uważam? Przeczytaj, może się ze mną zgodzisz.
Co do samego Mustanga - nie jest to pierwszy lepszy Mustang. Długo szukałem zdjęć z planu filmowego z tym samochodem i znalazłem. Ten samochód to rocznik 1965, przez fanów modelu uważany za najlepszy. Poprawiono błędy debiutanta, a jednocześnie samochód był mały, zwarty, sportowy. Taki, jaki powinien być Mustang. Późniejszym rocznikom trochę się przytyło i dziki Mustang stał się udomowionym, trochę obrośniętym w tłuszcz konikiem. Wiem, że Tarantino uwielbia motoryzację i właśnie w tej scenie pokazał, że ma bardzo dobry gust. I przy okazji wjeżdża tam Garbus. Jawne nawiązanie do ruchu hipisowskiego, bo ten samochód stał się kultowym autem dzieci kwiatów. Tyle o scenie, która mnie urzekła. Teraz przejdźmy do samego filmu i samochodów.

Wiecie ile wynajmuje się aut podczas kręcenia przeciętnego filmu, którego akcja się dzieje w przeszłości? Około 300. Jeśli produkcja ma być naprawdę wierna i wymaga tego scenariusz, kombinuje się maksymalnie 500 samochodów. Akcja filmu Pewnego razu... w Hollywood rozgrywa się w roku 1969. Tarantino chciał pokazać wiernie te czasy, a że to Los Angeles i ruch jest tam spory, to potrzebował trochę samochodów, by ukazać realia tamtych czasów. Wiecie ile samochodów skombinował? Ponad 2000 sztuk. I każdy miał być wyprodukowany maksymalnie w 1969 roku. To się nazywa rozmach! Ale dzięki temu możemy podziwiać żyjące miasto i widzieć takie sceny:




Naprawdę dużo się dzieje na ulicach w tym filmie. I do tego te dźwięki V8... Przejdźmy zatem do omówienia kilku naprawdę ciekawych samochodów pokazanych w filmie.

#1. Cadillac Coupe DeVille z roku 1966



Może być coś bardziej amerykańskiego, niż prawie 6-metrowy dwudrzwiowy Cadillac z 7-litrowym (429 CID) V8 pod machą? 340 KM, do setki w 9 sekund... Spalanie pominę. Po co sobie humor psuć? Samochodem jeździł Cliff Booth (Brad Pitt), a w filmie należał do Ricka Daltona (Leonardo DiCaprio). Fani filmów Tarantino rozpoznają ten samochód. Samochód ten zagrał we Wściekłych psach i jeździł nim Vic Vega (Michael Madsen). Co ciekawe, po nakręceniu Wściekłych psów Madsen dostał auto na przechowanie, ale tak je polubił, że je kupił. Na potrzeby filmu Pewnego razu... w Hollywood pojazd został gruntownie odnowiony. Dostał nowy lakier, nową tapicerkę i kapitalny remont silnika.

#2. Volkswagen Karmann Ghia z 1964 roku


Co to takiego ten Karmann Ghia? A to nic innego jak poczciwy Garbus w ładniejszym ubraniu. Płyta podłogowa, silniki i większość wnętrza pochodziła z Garbusa. No właśnie - silniki też. W tym ten najmocniejszy 1,6 litra o szalonej mocy 50 KM. A jak wiemy, właściciel tego auta, czyli Cliff Booth nieźle sobie dokazywał (między innymi jazda bokiem po wyjściu z zakrętu). Na standardowym silniku takie rzeczy byłyby niemożliwe, dlatego postanowiono coś z silnikiem zrobić. A co? A wymienić go na inny, lepszy. Pasujące silniki robiło Porsche, ale taka wymiana była by dość kosztowna, bo jednak Porsche się ceni. Skąd zatem wziąć innego boksera, który zmieściłby się pod maską samochodu? No jak to skąd. Z samochodu, w którym silniki tego typu są powszechne i przystępne cenowo. Z Subaru. Na szczęście twórcy przeróbki nie popadli w przesadę i zastosowali dwulitrowy FA20D, który nie ma turbosprężarki. Ale i tak osiąga ponad 200 KM, co sprawiło, że Karmann Ghia stał się niezłą rakietą. Samochód mógł być opcjonalne wyposażony w automatyczną skrzynię biegów, gdyby okazało się, że Brat Pitt nie ogarnia manuala. Na szczęście okazało się, że ogarniał. Samochód ten także zagrał w innym filmie Tarantino. Film to Kill Bill, a prowadziła go Panna Młoda/Czarna Mamba (Uma Thurman). Dlaczego Tarantino tak lubi niebieskiego Karmanna Ghia? Taki samochód posiadał jego ojczym, stąd ogromny sentyment reżysera do tego wozu.

#3. MG TD z lat 1949-53


Jakie auto byłoby najlepsze dla ekscentrycznego reżysera Romana Polańskiego (Rafał Zawierucha)? Na wskroś europejskie, bo takie Polański bardzo lubi (posiadał w swojej kolekcji między innymi Ferrari 275 GTB/4 Berlinetta z roku 1967). Ale wynajęcie takiego auta nie wchodziło w grę, dlatego Tarantino zdecydował się na małego brytyjskiego roadstera. Ale jakiego? Miał to być samochód w USA mało znany i sprawiający wrażenie drogiej zabawki. Wybór padł na MG TD. W scenach w filmie Roman jeździ w tym aucie ze swoją żoną Sharon Tate (Margot Robbie) jako pasażerką. Scena jak auto jedzie w górę Cielo Drive i jego brzmienie pozostaną mi na długo w pamięci. Samochód ten nie grał w innych filmach tego reżysera. Wyposażony w manualną skrzynię biegów, ale dla Rafała to nie był żaden problem.

#4. Porsche 911 z roku 1969


Samochód użyty do filmu to prawdopodobnie 911L ze zautomatyzowaną skrzynią biegów o nazwie sportomatic. Początkowo stoi na podjeździe, a potem jeździ nim Margot Robbie. Jazda ta, tak jak i jej spacer po Hollywood są naprawdę elektryzujące. Co to za zautomatyzowana skrzynia? Ano biegi trzeba tam było zmieniać ręcznie, ale pojazd nie posiadał sprzęgła. Zdecydowano się na takie rozwiązanie, ponieważ Margot Robbie nie potrafiła jeździć samochodami z manualnymi skrzyniami biegów. Wybór tego auta? Jak najbardziej trafiony. Raz, że sportowy, dwa, że modny w tamtym czasie, trzy, że to Porsche, a cztery - że ze Stuttgartu. A w tym mieście, jak wiadomo wszystkim Amerykanom, powstają najlepsze niemieckie samochody. Zatem jak byłeś kimś w roku 1969 i chciałeś pokazać, że się liczysz, obowiązkowo musiałeś mieć Porsche.

#5. Lincoln Continental z roku 1968


Samochód miał epizodyczną rolę w filmie. Należał do Janet Miller (Zoë Bell) i w chwilę po debiucie uszkodził go rzucony przez Cliffa Bruce Lee (Mike Moh). Dlaczego Tarantino zdecydował się na ten samochód? To symbol. Właśnie w Continentalu zginął z rąk zamachowca ukochany prezydent Amerykanów, czyli John F. Kennedy. I wszyscy, którzy Kennedy'ego lubili, chcieliby rzucić jego zabójcą w ten sposób o limuzynę prezydencką.

#6. Ford Galaxie z roku 1958


W samochodzie tym przybywają Tex i dziewczyny, by wykonać wyrok na żonie Polańskiego i jej kolegach. Parkują przed domem Ricka i ten ich wygania, bo hałasują. Wkurzeni prawdopodobnie mylą domy i wchodzą do Ricka, gdzie przebywa także Cliff. Zbierają tam srogi wpierdol od naćpanego Cliffa, podpitego Ricka i bardzo głodnej Brandy, a wszystko przy dźwiękach You Keep Me Hangin' On w wykonaniu Vanilla Fudge.

Ale czemu to auto jest tak ważne? Niestety, życie to nie film i będąca w 9 miesiącu ciąży Sharon Tate i jej przyjaciele Jay Sebring, Wojciech Frykowski oraz Abigail Folger zostali zamordowani przez członków sekty Charlesa Mansona. Na miejsce zbrodni podjechali oni Fordem Galaxie z roku 1958. Dokładnie ten samochód został znaleziony przez ludzi z ekipy Tarantino, jednak reżyser uznał, że to by było zbyt okrutne pokazywać to auto w swoim filmie. Znalazł więc podobny model i pomalował go na wzór oryginalnego auta zabójców.

W filmie można jeszcze wyróżnić Pontiaca Firebirda, który prowadzi ciężarna Sharon Tate, gdy wraz ze swymi przyjaciółmi Jayem Sebringiem, Wojciechem Frykowskim oraz Abigail Folger jedzie do restauracji El Coyote. Dlaczego Firebird, a nie bliźniacze Camaro? Bo Tarantino uważał pontiaca za bardziej prestiżową markę i pasującą do Tate.

I to na tyle jeśli idzie o kultowe auta i ich dobór do filmu. Mam nadzieję, że artykuł choć troszkę się spodobał. A jeśli nie, to przynajmniej można było pooglądać kilka zdjęć fajnych samochodów.

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6
6

Oglądany: 54401x | Komentarzy: 49 | Okejek: 304 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

18.02

17.02

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało