Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Apple ma przerąbane. Jednolite ładowarki dla urządzeń elektronicznych w UE przegłosowane - Co nowego w technologii?

67 804  
223   166  
W dzisiejszym odcinku poznamy gościa, który generował sztuczne korki na ulicach swojego miasta, sprawdzimy, w jaki sposób Poczta Polska zamierza walczyć z Paczkomatami od InPostu oraz zobaczymy zupełnie nowy telefon "z klapką" od Samsunga, który pojawi się w sprzedaży jeszcze w tym miesiącu.

#1. W 2020 roku pojawi się kilka nowych emoji


Emotikony to temat, który nie wszystkich pasjonuje, jednak warto wspomnieć o tym, że - jak poinformowało Unicode Consortium - jeszcze w tym roku pojawi się 117 nowych emoji. Wśród nich znajdą się zarówno twarze (w wielu wariantach płci oraz kolorów skóry), a także obiekty.

Internauci najbardziej ucieszą się prawdopodobnie z ikony przedstawiającej charakterystycznie złożoną dłoń, która kojarzy się z gestem wykonywanym przez Włochów. Spore kontrowersje wzbudza też flaga transgenderyzmu.


Na samym końcu warto wspomnieć, że wygląd ikonek będzie różnił się w zależności od platformy, na której będziemy je oglądać.

#2. Google poinformowało, ile pieniędzy generuje YouTube


Odkąd w 2006 roku YouTube został wykupiony przez Google, tak naprawdę nikt z zewnątrz nie wiedział, ile pieniędzy generuje portal z filmami wideo. To na szczęście niedawno się zmieniło i spółka zdecydowała się podzielić przychodami za ostatni rok.

Google ujawniło, że tylko w ostatnim kwartale 2019 roku YouTube zarobił aż 5 mld dolarów (około 19,4 mld złotych). Jeśli chodzi o cały 2019 rok, to kwota ta sięgała aż 15 mld dolarów (około 58,1 mld złotych).

Warto również wspomnieć, że YouTube odpowiada za 10% wszystkich przychodów Google.

#3. Samsung Galaxy Z Flip pokazany


Już za niecały tydzień odbędzie się Unpacked 2020. Mowa o specjalnym wydarzeniu organizowanym przez Samsunga, w trakcie którego zaprezentowane zostaną nowe urządzenia. Będą to m.in. Samsung Galaxy S20 (czyli Galaxy S11) w kilku wariantach oraz Samsung Galaxy Z Flip. Ten ostatni ma stanowić bezpośrednią konkurencję dla Motoroli Razr.

Z uzyskanych do tej pory informacji wynika, że Z Flip ma posiadać wyświetlacz Dynamic AMOLED o przekątnej 6,7 cala i rozdzielczości 2636 x 1080 pikseli. Sercem urządzenia ma być procesor Snapdragon 855+ oraz 8 GB pamięci RAM i 256 GB pamięci wewnętrznej. Całość zasilana ma być baterią o pojemności 3300 mAh. Rozdzielczość głównego aparatu zlokalizowanego z tyłu urządzenia ma wynosić 12 Mpix, natomiast aparatu przedniego 10 Mpix.

Samsung początkowo chciał, aby cena telefonu nie przekraczała 800 dolarów, jednak ze względu na stosunkowo niewielkie zainteresowanie składanymi smartfonami, tak niska kwota nie wchodzi w grę. Cena więc będzie wynosić około 1400 dolarów (czyli niemal 5500 złotych), co wprawdzie nie jest zbyt niską kwotą, jednak i tak jest to niewiele, jak za smartfon ze składanym wyświetlaczem.

https://youtu.be/Hhjbk_bRrlM

#4. Jednolite ładowarki w Unii Europejskiej przegłosowane


Rezolucja w sprawie ujednolicenia ładowarek w urządzeniach sprzedawanych na terenie Unii Europejskiej została poparta przez 3/4 głosujących. Można więc śmiało przyjąć, że już niebawem rozpoczną się prace, których ostatecznym celem będzie sprawienie, że wszystkie przenośne urządzenia elektroniczne w Unii będą miały te same gniazda.

Sprawa ciągnie się już dobre 10 lat i do niedawna nic nie wskazywało na to, że znajdzie zakończenie. Na szczęście się udało. Zmiany niosą ze sobą masę korzyści dla samych konsumentów, którzy nie będą już potrzebowali kilku różnych ładowarek, a wystarczy im tylko jedna.

Oczywiście większość producentów nie ma nic przeciwko. Tymi, którzy krzyczą najgłośniej, są przedstawiciele firmy Apple. Gigant z Cupertino wciąż uparcie pcha do swoich sprzętów złącza Lightning, podczas gdy zdecydowana większość innych firm przyjęła już USB-C. Zdaniem Apple’a wszystkie te zmiany spowodują wygenerowanie jeszcze większej ilości elektronicznych odpadków. Ciekawe…


#5. Simon Weckert znalazł sposób, jak sztucznie tworzyć korki w aplikacji Google Maps


Aplikacja Google Maps już od dłuższego czasu umożliwia użytkownikom śledzenie aktualnej sytuacji na drogach. Dzięki mapom można stwierdzić, czy w danej części miasta są korki, czy też ich nie ma. Skąd jednak Google ma te informacje? Uzyskuje je na podstawie ilości aktywnych urządzeń na danej ulicy. Pewien mieszkaniec Berlina postanowił oszukać system.

Simon Weckert jeździł po drogach z wózeczkiem, w którym miał 99 smartfonów z mapami od Google'a. Sprawiało to, że każda mniejsza ulica, na którą wjeżdżał, automatycznie wyświetlała się w Mapach Google na czerwono - co oznaczało, że jest zakorkowana.

Jego film zdobył ogromną popularność w sieci, a o Simonie pisało już większość dużych tytułów z całego świata. Można więc przypuszczać, że niebawem zaroi się od naśladowców Weckerta. Pytanie tylko: czy komuś się będzie chciało.

https://youtu.be/k5eL_al_m7Q

#6. Apple zamyka swoje wszystkie sklepy w Chinach


Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła niedawno, że wirus 2019-nCoV z Wuhan stanowi realne zagrożenie dla zdrowia wszystkich mieszkańców naszej planety. Nic więc dziwnego, że niektóre duże firmy podejmują pewne kroki, które mają zapewnić bezpieczeństwo ich pracownikom. Jedną z nich jest Apple. Spółka zdecydowała się tymczasowo zamknąć wszystkie swoje 42 sklepy stacjonarne na terenie całego kraju.

W najlepszym interesie Apple jest, aby sklepy nie pozostały zamknięte na długo. Chiński rynek generuje bowiem aż 15% wszystkich dochodów ze sprzedaży sprzętów z logo nadgryzionego jabłka. Wstępnie szacuje się, że placówki stacjonarne pozostaną nieczynne do 9 lutego. Wiele jednak wskazuje na to, że ten czas znacznie się wydłuży.

Warto w tym miejscu wspomnieć, że Apple nie jest sam. Google już wcześniej zdecydowało się zamknąć wszystkie swoje biura na terenie Chin.

CNN

#7. Poczta Polska idzie na wojnę z InPostem


Paczkomaty InPost zdobywają coraz większą popularność w naszym kraju. I choć wciąż tradycyjna metoda wysyłania paczek za pośrednictwem kuriera cieszy się największym wzięciem, to Paczkomaty powoli pną się na szczyt.

Nie powinno to jednak nikogo dziwić. Niesamowita sprawność, z jaką działają Paczkomaty, robi wrażenie. Dodatkowo maszyny InPostu znajdują się w tak wielu miejscach w dużych miastach, że większość mieszkańców ma do najbliższego punktu rzut beretem.

Poczta Polska zdaje sobie z tego sprawę i postanawia działać. Odpowiedzią na Paczkomaty mają być tzw. Smartboxy. Będą to urządzenia, które docelowo mają działać dokładnie na tej samej zasadzie co Paczkomaty. Maszyny będą stawiane zarówno w galeriach handlowych, jak i na zewnątrz budynków.


Według uzyskanych informacji Poczta Polska chce zrealizować swój plan w ciągu dwóch najbliższych lat. Dodatkowo zmianie ulegną również same placówki pocztowe. Mają tam bowiem pojawić się kąciki gastronomiczne, w których klienci będą mogli zakupić m.in. kawę oraz lody.


W poprzednim odcinku dowiedzieć się m.in. ile Google jest w stanie zapłacić nam za nasze własne dane

5

Oglądany: 67804x | Komentarzy: 166 | Okejek: 223 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

20.02

19.02

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało