Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Rekonstrukcja wydobytego z bagna czołgu T-34

47 449  
278   33  
Miłośnicy pojazdów wojskowych z Rosji natrafili na niekompletny wrak czołgu T-34 z drugiej wojny światowej w jego bardzo wczesnej wersji. Po namysłach i konsultacjach zapadła decyzja o jego odbudowie do pełnej sprawności.

Wszystko zaczęło się od tego, że poszukiwacze natrafili na tylną część kadłuba czołgu zatopioną w bagnie. Pozostałe fragmenty pojazdu zostały odcięte i usunięte do poziomu bagna (prawdopodobnie przez złomiarzy). Po wydobyciu okazało się, że jest to czołg T-34 z wczesnej serii produkcyjnej, jeszcze przedwojennej, który został zniszczony w 1941 r. w bitwie pod Briańskiem. Ze względu na stan wraku nie udało się określić przyczyn jego zniszczenia. Odnaleziono na nim jeden ślad po trafieniu, który spowodował powstanie dziury o średnicy 56 mm, ale trafienie zniszczyło tylko elementy zawieszenia pojazdu i nie spenetrowało kadłuba.


W kadłubie znajdowała się skrzynia biegów i część układu chłodzenia, ale nie było silnika. W okolicy odnaleziono również kilka elementów zawieszenia w różnym stanie. W bagnie odnaleziono również wieżę i części przedniej połowy kadłuba. Wtedy zrodził się pomysł, aby dopasować do wraku części z innych egzemplarzy i odbudować kompletny czołg.


Dalsze poszukiwania zakrojone na szerszą skalę doprowadziły do pozyskania na potrzeby projektu szeregu części z innych egzemplarzy przedwojennych T-34. Jeden z "dawców" został zniszczony przez wybuch amunicji i do dziś przetrwały jedynie płyta przedniego pancerza, górna lewa płyta burty i właz kierowcy. Na podstawie uszkodzeń tych elementów wysnuto przypuszczenie, że pojazd wjechał w zasadzkę i został ostrzelany od przodu z dwóch czołgów lub dział przeciwpancernych. Przednia płyta miała otwór o średnicy 75 mm, co oznacza, że czołg został trafiony amunicją, którą Niemcy zaczęli stosować dopiero wiosną 1942 r.


Jeszcze w innym punkcie skupu złomu odnaleziono prawdziwą kolekcję części czołgowych: dwa elementy wieży (prawą tylną płytę i lewą przednią), właz z wieży w bardzo dobrym stanie (należy pamiętać, że pierwsze wersje czołgu miały jeden duży właz, zakrywający sporą część powierzchni górnej wieży), jarzmo armaty, przednią dolną płytę pancerza i armatę F-34 pociętą palnikiem na 5 części.

Stopniowo odnajdowano pozostałe części wieży, koła w różnym stanie zachowania i drobniejsze elementy konstrukcji.

Kolejne znalezisko to łożysko wieży w na tyle dobrym stanie, że nadawało się do użytku.

Dopasowywanie części trwało kilka lat. W tym czasie udało się kupić zdemilitaryzowane działo samobieżne SU-100 (skonstruowane na bazie kadłuba czołgu T-34) z Bułgarii. Demilitaryzacja polegała na wycięciu dużych części pancerza, co praktycznie pozbawiło pojazd walorów historycznych, ale jego spodnia część (tzw. wanna) posłużyła za bazę odbudowy T-34. Co prawda zawieszenie i gąsienice na SU-100 były już nowego typu, ale przy rozbiórce okazało się, że niektóre elementy zawieszenia są starszego typu.


Dzięki szerokim kontaktom konstruktorom udało się zdobyć przez handel wymienny wiele drobniejszych elementów w stanie magazynowym - zbiorniki i filtry paliwa i oleju, chłodnicę, wentylator, sprzęgło, skrzynię biegów, sprzęgiełka, drążki sterownicze, elementy okablowania i wiele drobniejszych części.

Jedynym nierozwiązanym problemem pozostawał silnik - gdzie go zdobyć i jak naprawić. Problem rozwiązał się "sam" zupełnie przypadkowo. W zupełnie nie związanych z odbudową czołgu powodów zakupiono inżynieryjny pojazd gąsienicowy BTS-4 z przeznaczeniem na rozbiórkę. Ku zaskoczeniu rekonstruktorów okazało się, że wyposażony był w całkowicie sprawny silnik właściwego typu.


W tym momencie miłośnicy czołgów dysponowali 90% pojazdu. Nadal brakowało wielu części - siedzeń, uchwytów na amunicję, deski rozdzielczej, elementów wentylacji, dodatkowych zbiorników paliwa, mechanizmu obrotu wieży i podnoszenia armaty, celownika itd. Ale stan posiadania pozwalał na rozpoczęcie prac na dużą skalę i równoległe poszukiwanie brakujących elementów.

Budowę rozpoczęto wiosną 2015 r.

Niestety awaria komputera spowodowała utratę dokumentacji fotograficznej najwcześniejszego etapu budowy.

Na tym etapie nadszedł czas na dopasowanie elementów kadłuba T-34 i SU-100.














Silnik z BTS-4 został umyty i sprawdzony. Postawiono go na zespawanej podstawie, podłączono instalacje, a następnie uruchomiono.







Aby czołg jeździł na właściwych dla tego modelu gąsienicach, poza nielicznymi wydobytymi z wrakiem ogniwami gąsienicy, trzeba było wyprodukować nowe ogniwa. Na podstawie oryginalnych rysunków z fabryki i z właściwych stopów odlano szereg nowych części gąsienic.





Mimo wielu prób nie udało się pozyskać kompletu kół we wczesnej wersji. Ponownie trzeba było wyprodukować nowe koła na podstawie oryginalnej dokumentacji. To samo dotyczyło gumowych nakładek na koła.








Równolegle z montażem kadłuba szła rekonstrukcja wieży.














Ostatecznie udało się złożyć kompletny i sprawny czołg T-34.



















7

Oglądany: 47449x | Komentarzy: 33 | Okejek: 278 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

21.02

20.02

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało