Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Jerzy Zięba radzi, by koronawirusa leczyć przez dożylne wstrzykiwanie srebra

48 522  
203   156  
Cały świat zastanawia się jak zwalczyć koronowirusa, ale na szczęście z pomocą przychodzi znany polski cudotwórca.


Najsłynniejszy polski inżynier i znachor z powołania zabrał głos w sprawie koronawirusa. Postąpić inaczej nie mógł, bo jako Hipokrates naszych czasów, posiadacz niezgłębionej wiedzy medycznej, filantrop-biznesmen, który ukrywa się w Stanach przed polskim wymiarem sprawiedliwości, musi ratować świat. I niech Opatrzność czuwa nad wszystkimi, którzy zastosują się do rad Panajerzego. W trwającej nieco ponad godzinę transmisji na żywo na Facebooku Zięba zawarł wszystko, wokół czego obraca się cała filozofia reprezentowanej przez niego „idei”.

Najpierw Panjerzy zasugerował, że nad koronawirusem pracowano od lat w jakimś laboratorium w Chinach, ale wirus wydostał się dopiero teraz, bo wygasł na niego patent, więc teraz jest dobry moment, by go wypuścić, żeby – uwaga! – można było sprzedawać na niego szczepionkę. Inżynier porównał sytuację z koronawirusem do sytuacji z odrą, ziką czy SARS. Bagatelizował, że przy każdej okazji ludziom próbuje się wmawiać, że istnieje ryzyko epidemii, podczas gdy taka epidemia to prawdziwy dar od losu. Nawiązał przez to do rzekomych błogosławieństw, które niesie ze sobą odra, bo dożywotnio uodparnia człowieka na wiele chorób, w tym nowotwory. Zdaniem Zięby tak chciała Matka Natura, skoro stworzyła taki mechanizm.

Gdy Panjerzy nakreślił już tło rosnącej liczby zachorowań na koronawirusa, przeszedł do wyjaśniania, na czym polega choroba. W skrócie: to coś w rodzaju zwykłego przeziębienia, gdzie chory kaszle, ma gorączkę i źle się czuje, ale ogólnie nie ma się czym martwić, jeśli ktoś przez lata przestrzegał podstawowych zasad higieny, czyli mył ręce, unikał kontaktu z chorymi itd. Przy okazji Panjerzy ocenił swoich fachowym okiem, że maski gówno dają, więc można je sobie darować. W tym momencie minęło jakieś 10-15 minut filmu i Panjerzy przeszedł do polecania skutecznych sposobów walki z koronawirusem, gdy się go już złapało. Według Zięby najlepsze lekarstwo na zwalczenie wirusa stanowi koktajl z substancji, które sprawiają, że superbohaterzy w filmach mają z kim walczyć. Askorbianian sodu, DMSO, Perhydrol, srebro i złoto, kosmiczne ilości witamin, a do tego węgiel drzewny, bo przecież jakoś to wszystko trzeba z siebie wydalić.



Dożylnie. Panjurek stwierdził nonszalancko, że to zupełnie normalne – wstrzykiwać sobie samemu witaminę D2 i można to robić nawet w domu. Niekoniecznie jednak Panjurek uzasadnił działanie tych wszystkich eliksirów – zamiast tego rzucał ogólnikami, że to można mieszać z tym, a tamto z tamtym, a najlepiej to łączcie wszystko, bo wiadomo, że im więcej, tym lepiej, i że to wszystko jest „ultrabezpieczne”. A jak chcesz dokładne instrukcje, to kup książkę Panajerzego! Najlepiej razem z resztą cudownych dobrodziejstw w sklepie Panajerzego :)

W ten oto prosty, łatwy i przyjemny sposób Jerzy Zięba, powołując się na jakieś szemrane źródła, ponownie dostarczył ludzkości gotowych rozwiązań na największe bolączki świata. Askorbinian sodu okazał się po raz kolejny lekiem na całe zło. Aż człowiekowi cieplej na duszy się robi, gdy pomyśli, że skromny Panjerzy tak chętnie dzieli się swoją wiedzą, a jednocześnie nóż się w kieszeni otwiera, że podły wymiar sprawiedliwości chciałby dobrać się do takiego cudownego człowieka i przez to ten cudowny człowiek nie może wrócić do Polski, żeby czynić więcej swoich cudów.
21

Oglądany: 48522x | Komentarzy: 156 | Okejek: 203 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

20.02

19.02

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało